Transformacja epigenetyczna: Jesteś tym, co jedli Twoi dziadkowie – dr Pamela Peeke

dr Pamela Peeke

dr Pamela Peeke

 

Co to jest epigenetyka – dr Nessa Carey – Dlaczego Twoje DNA nie jest Twoim przeznaczeniem

Monomit „Podróż Bohatera” w istocie dotyczy transformacji. Transformacji, która odbywa się na każdym etapie podróży, na etapie wyprawy, inicjacji lub powrotu. Co interesujące, etap inicjacji, na którym się dzisiaj skupię, opisał Joseph Campbell (autor książki „Bohater o tysiącu twarzy”) i wyraźnie dał do zrozumienia: to jest wojna. Piekło.

Musisz uzbroić się, skorzystać z każdego dostępnego środka, by przetrwać każdy kolejny dzień, każdą kolejną minutę, każdą nanosekundę. Transformacja może mieć charakter mentalny, psychologiczny, duchowy.

Mam zamiar nauczyć was, pokierować Was, w podróży przez nowy rodzaj transformacji, której źródłem jest nowy rodzaj nauki, ekscytującej nauki, która zaszokowała ludzi nauki takich jak ja, czy moi współpracownicy. Teraz czas na Was. Gotowi?

Ktoś z Was słyszał o epigenetyce? Proszę o podniesienie ręki. Dobrze, nieźle. Świetnie. Zjedliście dzisiaj swoją porcję jarmużu? Już za chwilę zrozumiecie, dlaczego jest to tak…

 

 

Transformacja epigenetyczna

 

„Opowieść o jarmużu”. Gotowi? W porządku. Bez zbędnych komplikacji. Zacznijmy od tego… Nauczono mnie, a teraz ja zamierzam podzielić się z Wami moją podróżą, że „jesteśmy tym, co jemy”. Znacie tę frazę? Oczywiście, że znacie.

[Można to jeszcze inaczej nazwać „jesteśmy tym co wchłaniamy” – admin]

Cóż, czasami to działa, a czasami wręcz przeciwnie. Staram się, naprawdę, prowadzić zdrowy tryb życia, oto moje zdjęcie, uprawiam triatlon, staram się przebywać często na świeżym powietrzu kiedy tylko mogę, nie ważne jak wtedy wyglądam, ważne, że to robię. Jest to dla mnie duża frajda.

Podobnie jest z jedzeniem. Różnorodność kolorystyczna, dieta taka i owaka – jestem otwarta na sugestie. Przecież to kocham, czyż nie? Wy też tak robiliście? Oczywiście, że tak. Wszystko się świetnie układało. Dopóki nie wydarzyło się coś interesującego.

Otóż widzicie, przekonanie, że nasze przeznaczenie determinowane jest przez nasz kod DNA stało się swoistym Świętym Graalem. Geny przecież kontrolują nasze życie. Jesteśmy tym, czym jesteśmy. Urodziliśmy się taką, a nie inną osobą i zostajemy z tym do końca życia. I tyle.

(Święty Graal: DNA to przeznaczenie Geny kontrolują Twoje przeznaczenie)

Skłonność do otyłości czy cukrzycy? Podatność na problemy sercowo-naczyniowe? Przykro mi – masz kłopot. Zgadza się? Co możesz na to poradzić?

Geny „chorobotwórcze” a flora jelitowa – mikrobiom – dr Art Ayers

Cóż, możesz zawsze sobie powtarzać: „jestem tym, co jem” i starać się najlepiej, jak tylko potrafię, ale my jako naukowcy nigdy nie posiadaliśmy sprecyzowanej wiedzy, gdzie to wszystko prowadzi – dysponowaliśmy wprawdzie różnymi badaniami, obserwacjami itd., ale nie wiedzieliśmy, co dokładnie dzieje się w tej „czarnej skrzynce”. Do momentu, gdy rozpętało się prawdziwe piekło w roku 2007. To całkiem niedawno przecież. Narodziny epigenetyki

Opowiem Wam krótko, jak do tego doszło. Założę się, że wszyscy podzielacie przekonanie, że wielka nauka powstaje w sposób zaplanowany, gdzie naukowcy ślęczą nad schematami i rozwiązują dany problem. Nie.

Siedzimy w laboratoriach i wymyślamy jakieś fajne rzeczy, którymi możemy się pobawić. Nagle staje się rzecz niespodziewana – dr Randy Jirtle z Duke University „bawił się” pewnego dnia myszami, wyjątkowymi myszami, które nazywane są myszami Agouti.

Myszy Agouti posiadają tzw. gen agouti, jak słusznie wskazuje ich nazwa. Gen ten, w uproszczeniu, skazuje je na życie w otyłości, rozlazłości i w „żółtości”, co jest bardzo istotne, gdyż jest to silnie związane z tym genem, mówimy tu oczywiście o żółtym kolorze futra. Myszy te umierają przedwcześnie z rozpoznanych przyczyn, takich jak choroby serca, cukrzyca oraz rak. Raczej nieciekawe życie, czyż nie? Tak więc pewnego dnia pomyślał sobie:

„Wiem gdzie zlokalizowany jest ten gen i wiem także, że istnieją takie małe, śmieszne cząsteczki zwane dawcami grupy metylowej – CH3 które występują w postaci łańcuchów bocznych, a którymi potrafimy manipulować, więc może uda się za ich pomocą – nie wiem – zrobić coś z tym genem. Przecież niczym nie ryzykujemy.”

Jak więc dostarczymy naszym wesołym myszkom Agouti tych dawców grup metylowych? Zgadliście, to zielenina.

W prosty sposób o metylacji – Czym jest metylacja?

Mama miała rację. Więc karmił je wszelkimi dostępnymi pokarmami zielonymi zawierającymi  foliany, witaminy B, małymi kawałkami warzyw… mielił to wszystko i podawał myszom. Karmił tak samice, które zachodziły w ciążę. I myślał sobie: „Zobaczymy, co z tego wyjdzie”.

Otóż my naukowcy nie mamy życia osobistego, siedzimy w naszych laboratoriach i obserwujemy klatki z myszami w oczekiwaniu na narodziny kolejnych myszy. Tak spędzamy piątkowe wieczory. Rozumiecie? Siedział więc tak wraz ze swoim zespołem i czekał na narodziny małych myszek  zastanawiając się, jak będą one wyglądać. Jasny gwint!

Narodziny epigenetyki

Narodziny epigenetyki

Samica, żywiona wyłącznie warzywami, poczęła potomstwo, które było smukłe, maści brązowej i żyło wiecznie. Nieźle, co nie? Dieta z zieleniny. Oczywiście nie muszę mówić, że wydarzenie to dorobiło się należytej publikacji i wstrząsnęło cały światem naukowym.

„Co? To herezja!” DNA nie determinuje twojego losu? Nie.

Okazuje się, że determinuje go wszystko co robisz w swoim życiu… to jest Twój los. Wszystko od jedzenia, poprzez myśli, które masz, aż po wszelkie nawyki życiowe ma wpływ szczególnie na jedną rzecz. Otóż jest to unikalna dla każdego osobnika ekspresja genów.

Komórki tłuszczowe

Oto zdjęcie pochodzące z mojego laboratorium należącego do NIH (Narodowe Instytuty Zdrowia). Przedstawia ono komórki tłuszczowe – „znaj swojego wroga”. Więc…

To bardzo ważne, taka forma terapii… patrz na to tak długo, aż w końcu może zniknie. Na zdjęciu możecie zobaczyć nawet jądra komórkowe. Zgadza się? Jedną z rzeczy, którą udało nam się odkryć… o rany, mogę wpłynąć na wszystko… od dystrybucji komórek tłuszczowych w moim ciele, liczbę tych komórek, mogę odwrócić ich liczbę lub dystrybucję. Jeśli np. urodziłam się z czymś lekko „ekscentrycznym”, jestem w stanie to „wytłumić”.

Czy wiecie, że jeśli urodziliście się z najbardziej zabójczą odmianą genu otyłości, genem FTO, poprzez tak prozaiczną czynność jak codzienny spacer, jesteście w stanie w czasie 6 miesięcy zniwelować ekspresję tego genu o 40%. Dodajcie to tego trochę jarmużu i co się stanie? Tracicie 50% masy ciała. To cudowne!

To jest dobre. Wcześniej o tym nie wiedzieliśmy. Każda jedna rzecz. Dotyczy to także np. nałogów. Przyjrzyjmy się temu nieco bliżej. Papierosy. Lubicie puścić sobie „dymka”? Od dzisiaj z tym kończycie. Otóż przez te 2 czy 3 lata udało nam się zidentyfikować 15 tys. różnych mutacji genetycznych, które mogą być skutkiem palenia papierosów. Różnych wariacji ekspresji genów organizmu. W wyniku palenia papierosów.

Wasz organizm krzyczy: „Co robisz?! Przemyśl to!” Skąd dokładnie pochodzi ten głos? Wróćmy na poziom genów. Co tam widzimy? Geny sobie siedzą spokojnie, pełne potencjału Histony, małe cząsteczki białkowe, zlokalizowane w otoczeniu tych genów, monitorują otoczenie.

Regulują to otoczenie niczym potencjometr. To one właśnie reagują ostrzeżeniem „co robisz?”

„Zjadasz to?!”

„To jest g**no!”

„To nie jest pokarm, tylko projekt na konkurs naukowy.”

„Nie mogę uwierzyć, że włożyłaś to do ust!”

„Dobra, cierp teraz.”

I nagle, gen przekazuje informacje do reszty organizmu osłabiające funkcje immunologiczne:

„Nadciągają alergeny.”

„Totalna katastrofa.”

„O, zjadła jabłko!”

„Hurra!”

Histony przeżywają swoje małe orgazmy, są zadowolone i co tam jeszcze. Nagle krzyczą: „Ooo!” Teraz następuje wzmocnienie funkcji immunologicznych organizmu. „Rządzisz!” Dostarczasz swojemu organizmowi niezbędne substancje odżywcze. To jest słuszna droga. Co jeśli urodziłaś się z genem odpowiadającym za uzależnienie? Możesz go wytłumić, uciszyć poprzez odpowiednią dietę. Na każdym kroku swego życia. Poprzez zwykły ruch fizyczny na przykład.

Nie zapominajmy jednak w żadnym razie o mózgu. Każda myśl się liczy. W porządku, teraz każdy z Was… jestem lekarzem i jestem tu, by ocalić Wasze życie… uwielbiam to mówić, czuję się wtedy taka… Nieważne. To tylko taka dygresja.

Chcę, aby każdy z Was – chcę troszkę ocalić Wasze życie – chcę, aby każdy z Was zwrócił się do osoby siedzącej obok i powiedział do niej: „Jesteś cudowny” i przybił z nią piątkę. No już! Dobrze!

W porządku. A teraz, w trakcie tych kilku sekund, gdy przybijaliście sobie piątkę – ręce przecz od niej! – w istocie zmienialiście swoją ekspresję genową.

Ponieważ teraz się śmiejecie… widzicie, ratuję Wasze życie. Dlaczego? Badania pokazują, że macie wybór – możecie albo się radować albo rozpaczać. Nie możecie znajdować się w obu tych stanach jednocześnie, ponieważ nasz mózg tak nie funkcjonuje.

Trzymam Was więc raczej po tej stronie, zamiast po tamtej. Dobrze się bawicie? Świetnie. Jestem zachwycona. Teraz, chcę, żeby to mocno wybrzmiało, DNA nie równa się przeznaczeniu. To zupełna nowość, ekscytujące odkrycie, wręcz upodmiotowiające.

Nawet trochę przerażające, czyż nie? Pomyślcie tylko, że każda Wasza myśl, każdy kawałek pokarmu, każdy ruch Waszego ciała zmienia Waszą ekspresję genową.

Pamiętacie te histony, o których mówiłam? Bezustannie obserwują Wasze organizmy. Zmienia Wasze przeznaczenie i relację ciało-duch. Tylko korzystać. Tak więc skoro jesteśmy tym, co jemy, to jesteśmy także tym, co jedli nasi rodzice? Otóż to właśnie wykazały te badania. Hmm, chwileczkę, moja podróż… muszę się nad tym zastanowić – komentarze odnośnie fryzury zachowajcie proszę dla siebie – Siła wyższa. Tak więc… oto moi rodzice.

Transformacja epigenetyczna - dr Pamela Peeke

Dobra wiadomość jest taka, że odżywiali się zdrowo. Wyglądam całkiem nieźle na tle moich sąsiadów, czyż nie? Co jeśli wręcz przeciwnie, i moi rodzice preferowaliby śmieciową dietę?

Wiece, „witamy w Ameryce!” Sprawa wygląda następująco – gdyby jednak odżywiali się niezdrowo – dieta bardziej pasująca do szkolnego konkursu naukowego. Hmm… Nadal byłoby ze mną dobrze? Tak. Dlaczego? Epigenetyka działa także i w tym przypadku. Oto jak to działa. Zapamiętajcie to sobie.

„Genetyka dostarcza amunicji, ale to epigenetyka pociąga za spust.”

Widzę, jak wam ulżyło: „Mogę odłożyć prozac”.

Film Ukryty wróg – Tajna Agenda Psychiatrii – Transkrypt – The Hidden Enemy

Czujecie się lepiej. Dobrze, to dobrze. Miałam szczęście do rodziców. Perspektywa jest optymistyczna. I nagle, kiedy już poczułam się komfortowo i błogo: „Tak, czuję się naprawdę dobrze”, pojawiły się nowe wyniki badań. „Jesteśmy tym, co jedli nasi dziadkowie.” To jakiś żart? To dwie generacje wstecz. Tak, zaczyna się z tego robić bardziej zaawansowana podróż bohatera.

Staram się to zrobić najlepiej, jak potrafię, ale dwie generacje? To już za dużo! To mi dało do myślenia. Dziadkowie od strony matki są w porządku, ich można spokojnie wykluczyć. Jadali dobrze, muzycy, mili ludzie, szczęśliwi itd. Ale dziadkowie od strony ojca – tu jest mgliście. Zmarli wcześnie. Zastanawiałam się, kim byli Ci ludzie.

Dobra, oto dziadek Raymond.

A oto moja babcia od strony ojca. To natomiast babcia Molnar.

Hmm. Elizabeth Molnar. Co tam babcia gotowała? Co jadła? To już lekka paranoja. Dlaczego? Ponieważ nowa nauka wyrosła na bazie eksperymentów z myszami Agouti i w konsekwencji wykreowała coś wyjątkowego, co musicie zrozumieć.

Wiecie, postrzegamy geny i środowisko jako przeplatające się siły. Seria badań wskazała na kilka fascynujących rzeczy, którymi chciałabym się z Wami teraz podzielić.

Transformacja epigenetyczna - Overkalix, Szwecja

Otóż, Szwedzi stali się pionierami w tej kwestii. Szwedzi uwielbiają prowadzić statystyki dotyczące populacji i udało im się zgromadzić jedne z najbardziej niesamowitych zbiorów danych, jakie kiedykolwiek widziałam. Oto dane z lat 80-tych XIX wieku, z uroczego miasteczka zwanego Overkalix jest to raczej odizolowane miejsce na terenie Szwecji, w którym panował albo urodzaj, albo głód.

Po przeanalizowani danych obejmujących kilka pokoleń mieszkańców odkryto ciekawą rzecz: jeśli byłeś dzieckiem lub wnukiem osoby, która przeżyła klęskę głodu, żyłeś dłużej. Dzieje się tak, ponieważ geny aktywują tryb przetrwania, nagle cały organizm nastawia się na przetrwanie. To ta dobra wiadomość. Ta gorsza natomiast, to rośnie podatność na takie przypadłości jak depresja.

A co w przypadku urodzaju? Siedzimy sobie wygodnie przed telewizorem, nie martwimy się niczym. Co dzieje się z tymi osobami? Otóż żyją one krócej. Hmm… Interesujące.

A tragedia II W. Ś. i słynna głodowa zima w Holandii (tzw. hongerwinter)? W tamtym czasie liczne tereny były odizolowane od reszty kraju w konsekwencji blokady związanej z toczącą się wojną. Ludzie z tamtych obszarów żyli na 580 kaloriach dziennie. 22 tysięcy osób zmarło. Co się stało z ich dziećmi i wnukami? Przez co najmniej dwa pokolenia potomstwo cierpiało na poważną niedowagę. Plus oczywiście różne symptomy chorób psychologicznych. Rewolucja przemysłowa – hmm – co mamy tutaj?

Mnóstwo różnych materiałów sztucznych – plastików. Mnóstwo „projektów na konkurs naukowy”. Konsekwencje? Zastanówmy się… czy to właśnie tam możemy upatrywać się wielu problemów, z którymi mamy do czynienia dzisiaj? Stawiamy duży znak zapytania. Tak, epigenetycy już nad tym pracują. Czy w końcu brytyjskie badania Avon z połowy lat 90 XX w. Zgadnijcie, co udało im się ustalić?

To szalenie ważna informacja, w tym badaniu zamiast głodu i urodzaju analizowano palenie tytoniu wśród mężczyzn. Skupiono się na aspekcie palenia. Jeśli osoba zaczęła palić w wieku pomiędzy 9 a 12 lat, czyli w czasie, kiedy nasz epigenom jest najbardziej podatny, zgadnijcie, co odkryto? Ich synowie byli otyli, cierpieli na nadwagę. Wnukowie także. To był punkt zwrotny.

O rany. Nagle zaczęłam mocno zastanawiać się nad moimi dziadkami. „Muszę dowiedzieć się o nich więcej! Chcę przecież również zrozumieć więcej o mnie samej.”

Jak wyglądała więc ta druga strona mojej rodziny? Wielki znak zapytania. Więc zaczęłam drążyć ten temat. I zagadnijcie co? Jestem potomkiem Romów/Cyganów. Ale jazda! Ta strona naszej rodziny pełna jest Węgrów, Romów i innych szalonych osób. A oto, co jedli?

Co to jest to żółte coś? Starałam się zrozumieć tryb życia tych ludzi. Okazało się, że było to również szalone i radosne życie, tylko dieta była inna. Zainteresowałam się wiec tą dietą. Popadłam nawet w paranoję… gdzie ta zielenina, która bogata jest w dawców grup metylowych? Cóż, oto przepis na jedną z zup, które przyrządzała moja babcia. Jak widać, jednym ze składników jest jarmuż.

Pewnie zauważyliście już, że jest to moja obsesja. Okazuje się, rzecz jasna, grupy metylowe to nie tylko jarmuż, to tylko taka metafora wszystkiego tego dobrego, co powinniście robić dla swojego organizmu – w ujęciu epigenetycznym – wspaniałe myśli, ruchy ciała i inne.

W tym także dieta. Wszytko to działa na Waszą korzyść. Ale wciąż była trochę paranoiczna. Myślałam sobie: „Ciekawe, jak wyglądają moje geny?” I nie mam tu na myśli marki Calvin Klein. (żart słowny: genes (geny) i jeans (dżinsy) to wyrazy homofoniczne) Tak więc, postanowiłam poddać się analizie genetycznej, analizie DNA mojego organizmu. Co się okazało? Pobrałam sobie próbkę śliny, tak, jak to robią w serialu CSI: Miami, przesłałam gdzie trzeba i czekałam myśląc: „O nie.”

Zamówiłam pełna analizę… chciałam mieć pewność, że mój organizm „metyluje” optymalnie… i w konsekwencji Wy także. Więc… wyszukałam jeden specyficzny gen. Zależało mi szczególnie na tym konkretnym genie, gdyż jest on bardzo, bardzo ważnym elementem procesu odłączania grup metylowych od folianów, znajdujących się np. w jarmużu oraz procesów naprawczych łańcucha DNA.

Cóż, tyle szalonych rzeczy robimy Ja i Wy w trakcie dnia, że pragniemy, aby nasze DNA regenerowało się optymalnie. Przyjrzałam się szczególnie temu genowi – Reduktaza metyleno-tetra-hydro-folianowa. Oto jego nazwa.

Kwas foliowy i glifosat – synergiczna toksyczność – dr Stephanie Seneff

Nie spotkałam się z tą nazwą w żargonie między genowym. Oto i nasz gen. (Gen MTHFR)

Transformacja epigenetyczna -gen MTHFR

(Gen MTHFR bierze udział w metabolizmie kwasu foliowego; odrywa grupy metylowe od kwasu foliowego, które następnie wykorzystywane są w procesach odbudowy DNA oraz tworzenia DNA w nowych komórkach)

 

Wiedziałam, że w mig załapiecie, o co tu chodzi. Spojrzałam na to i spadłam z krzesła.

„Przecież nie mogę tego umieścić na slajdzie?” To gen-matka [MTHFR – zbliżony wizualnie do słowa mother (ang. matka)].W przypadku babci Molnar, wystarczy dodać „g” na początku i wyjdzie gen-babcia [GMTHFR – g(rand)mother (ang. babcia)]

Łatwo zapamiętać nazwę tego genu. Uwaga, uwaga – mój gen był w porządku. „Metyluję” jak szalona, cieszę się każdą taką chwilą, metyluję każdą częścią siebie – umysł, ciało, umysł, usta i mięśnie – wszystkie te trzy elementy razem. Poczułam się naprawdę dobrze. Teraz, podaruję Wam coś szczególnego. (JĘZYK EPIGENETYKI)

Obiecałam Wam, że w trakcie tej podróży bohatera otrzymacie do dyspozycji coś nowego coś spoza tego, co już znacie, czyli wytrwałość, siła ducha czy determinacja. Oczywiście są to ważne elementy, ale chcę Wam przekazać umiejętność posługiwania się tzw. językiem epigenetyki.

Wiecie, dieta bogata w warzywa, to już przecież wiecie ale po tym spotkaniu, kiedy  wejdziecie do warzywniaka lub sklepu spożywczego, chcę, abyście kroczyli ku działowi z warzywami w poczuciu „wyższego oświecenia”, abyście udali się do stoiska z myślą:

„Potrzebuję dawki dawców grup metylowych.”

Abyście starali się w każdy możliwy sposób zaspokoić „głód” na dawców grup metylowych. Od chwili wyjścia stąd, byście zastanowili się, jakiego rodzaju myśli macie – pozytywne, pełne miłości – zmieniacie swój epigenom.

Myśli pozytywne i pełne miłości. Myślcie o tym, co wkładacie do ust. Zastanówcie się nad swoimi nawykami ruchowymi, czy w ogóle przyjmujecie postawę pionową – wiem, to niekiedy trudne – wstańcie i ruszajcie się! I cieszcie się tym, że możecie.

„O, to jest to, co lubię!”

Co Was kręci?

Co kręci Wasze geny? Dobrze?

Walczcie z używkami. Ludzie, kto potrzebuje te ohydne rzeczy? Te wysokie rzeczy w kawiarni kosztujące 12,5 dolarów u baristy? Ble!

Słodkie, tłuste, słone i co tam chcecie… walczcie z tymi uzależnieniami dietetycznymi. Zamiast tego,  jedzcie jarmuż. Tak więc DNA nie równa się przeznaczenie, nie ma z nim nic wspólnego.

To Wy jesteście własnym przeznaczeniem. Wy piszecie scenariusz swojego życia. Umysł, buzia i mięśnie.  To Wy piszecie swój scenariusz, nawet teraz. Piszecie przy pomocy Waszych histonów, które wytrwale monitorują wszystko, co robicie w życiu i które czynią to z przyjemnością.

Jednocześnie pozwalajcie sobie na małe chwile słabości. Zawsze przynajmniej na jednym slajdzie  umieszczam moją ulubioną babeczkę.

Taka mała słabostka. Czerpcie przyjemność z pełnowartościowej  zdrowej diety: „Och, uwielbiam to!”

Aktywność fizyczna? To też uwielbiamy. A aktywność na stylu umysł-ciało? Zielenina? „O!” Moje histony czuwają, czas na metylowanie!

Życzę Wam wszystkim podróży bohatera pełnej warzyw!

 

Zobacz na: Odporność niemowląt – część 1 – Ciąża [Epigenetyka i mikrobiom]
Niespecyficzne skutki szczepień cz.1 – Szczepienia dzieci – dr Suzanne Humphries
Naukowcy reprezentujący główny nurt nauk medycznych będą zmuszeni przyznać, że Royal Rife miał rację

 

Transformacja epigenetyczna: Jesteś tym, co jedli Twoi dziadkowie – dr Pamela Peeke

 

Pamela Peeke – Epigenetyczne transformacje – Lektor PL

 

Pin It on Pinterest

Udostępnij teraz ten wpis, podziel się nim ze znajomymi :)

%d bloggers like this: