Związek paracetamolu z autyzmem – dr William Parker

 Związek paracetamolu z autyzmem – dr William Parker

Zobacz na: Leki przeciwbólowe w czasie ciąży mogą wpływać na płodność dzieci – Uniwersytet w Edynburgu

Nazywam się William Parker i jestem tu dzisiaj, aby opowiedzieć wam o acetaminofenie/paracetamolu i jego związku z zaburzeniami neuropsychiatrycznymi i być może autyzmem.

W Internecie panuje duży zamęt i do pewnego stopnia także w literaturze, choć literatura wypowiada się dość jasno. Chodzi mi o to, że literatura naukowa jest dość jasna. W tej prezentacji będę odnosić się do literatury naukowej. Nie jest to formalny wykład naukowy, to bardziej wyjaśnienie, troszkę nieformalne, żeby przeciętny człowiek mógł się zorientować o co chodzi z tym związkiem z acetaminofenem. Chciałbym zwrócić uwagę, że acetaminofen jest również znany jako paracetamol. W większości krajów poza Stanami Zjednoczonymi znany jest jako paracetamol lub jakiś derywat od słowa paracetamol, taki jak paracetamol…

The role of oxidative stress, inflammation and acetaminophen exposure from birth to early childhood in the induction of autism
http://journals.sagepub.com/doi/pdf/10.1177/0300060517693423

 

Związek paracetamolu z autyzmem

Cóż, będę mówił dzisiaj i streszczał recenzję, które opublikowaliśmy niedawno, w marcu 2017 roku, czyli zaledwie kilka miesięcy temu. Jest to efekt mojej współpracy z kilkoma nauczycielami akademickimi z uniwersytetów Duke i Harvard, jak również z Cynthią Nevison, która pracuje na Uniwersytecie Kolorado.

Zebraliśmy się i opracowaliśmy recenzję poświęconą acetaminofenowi i jego wpływowi na rozwijający się mózg dziecka. Chodzi o rozwój w macicy w czasie ciąży, jak też o rozwój w okresie dzieciństwa, powiedzmy od urodzenia do wieku około 5-6 lat.

Nazywa się ona recenzją krytyczną, ponieważ badamy liczne dowody, niekoniecznie konkretne rodzaje badań, ale rozmaite rodzaje badań, próbując stworzyć obraz tego, co się dzieje. Jest to recenzja oparta na wzajemnej weryfikacji, co oznacza, że inni naukowcy i wydawcy się z nią zapoznali. Przekazaliśmy ją innym naukowcom, którzy ją zrecenzowali, a gdy już przeszła proces weryfikacji, została opublikowana.

Jest ogólnodostępna, a odniesienie do wersji online znajduje się tutaj. Możecie ją wydrukować, powielać i kopiować bez żadnych ograniczeń.

Zasady tej recenzji są takie, że badamy wszystkie dostępne dowody. Niczego nie pomijamy. Przyglądamy się różnym rodzajom dowodów. Ustalamy jak silny lub słaby jest dowód. Omówię dzisiaj rozmaite rodzaje dowodów. Będę też bardzo uważał, jak mi się zdaje, wskazując różnicę między naszą opinią, a faktami, sytuacją. Przyjrzymy się zasadniczo dwunastu różnym niezależnym dowodom.

Związek paracetamolu z autyzmem

Związek paracetamolu z autyzmem – bibliografia

 

Pierwszym dowodem jest szereg badań. Ponieważ nie jest to formalny wykład naukowy, nie będę omawiał każdego z nich z osobna, ale są to różne badania dotyczące tego, co się dzieje, gdy ludzie zażywają acetaminofen albo we wczesnym dzieciństwie albo w ciąży. Każde z tych badań jest kontrolowane. Powiem o tym za chwilę. Ważne jest, że niektóre z nich zostały opublikowane w bardzo prestiżowych czasopismach.

Pierwsze ukazało się w 2008 roku, prawie 10 lat temu. Trochę czasu minęło zanim pojawiły się kolejne badania. Większość badań, które się ukazują to bardzo świeże badania, co może być powodem, dla którego wiele osób mało co słyszało na ten temat.

Badania te są, jak powiedziałem, kontrolowane ze względu na rozmaite sprawy. Co najważniejsze, zazwyczaj kontrolowane są ze względu na powody przyjmowania acetaminofenu. A zatem ludzie przeważnie biorą acetaminofen/paracetamol, bo czują się chorzy. Dzieje się coś złego, są przeziębieni, odczuwają bóle lub pobolewania, więc zażywają acetaminofen/paracetamol. Kiedy naukowcy przeprowadzają badania, o których wspomniałem na poprzedniej stronie, biorą pod uwagę te czynniki, ale także inne rzeczy: płeć, palenie papierosów, wiek, szeroki zakres czynników w zależności od badania.

Każde z tych dwunastu badań… Umieściłem tu punkt 1. Ten pierwszy dowód, pierwszym dowodem, że coś jest nie tak z acetaminofenem w rozwijającym się mózgu jest dwanaście różnych badań dotyczących skutków przyjmowania acetaminofenu/paracetamolu przez ludzi. Są one kontrolowane ze względu na różne rodzaje czynników w zależności od badania, w zależności od liczby osób poddanych podaniu i od tego w jaki sposób badanie zostało przeprowadzone. W ani jednym badaniu nie stwierdzono, że acetaminofen/paracetamol jest bezpieczny dla rozwijającego się mózgu.

Innymi słowy, w każdym badaniu odkryto coś niedobrego, co ma związek ze stosowaniem acetaminofenu/paracetamolu i znowu w każdym przypadku wydaje się to szczególne dla acetaminofenu.

A zatem nie jest to powód, dla którego zażywają acetaminofen. Gdyby wzięli na przykład ibuprofen, nie miałoby to takich samych skutków. Wśród problemów można wymienić niższe IQ, problemy behawioralne, a konkretnie problemy społeczne, a ponadto w kilku badaniach naukowcy przyjrzeli się autyzmowi. Autyzm według mnie jest jednym z najbardziej przerażających aspektów tego problemu. Podczas tej prezentacji poświęcę dużo uwagi kwestii autyzmu, ale nie chodzi tylko o autyzm jako taki – chodzi o wiele różnych, jak je nazywamy, zaburzeń neurorozwojowych, które oznaczają, że coś idzie źle w rozwoju powodując problemy, które mogą trwać przez całe życie.

Jeżeli zajrzycie do Internetu, zobaczycie, że wiele badań spotyka się z krytyką. Wchodzi się  powiedzmy na stronę Krajowej Służby Zdrowia w Wielkiej Brytanii i można przeczytać krytyczne głosy… „Miałem tę chorobę czy tamtą chorobę”… I za każdym razem, gdy się je czyta, te krytyczne głosy mają to do siebie, że zawierają kilka błędów. To ciekawe jak zgodna jest krytyka wobec tych badań.

Jedną z kluczowych wad jest to, że polegają na ekspertach, którzy nie znają literatury zawierającej wzajemne oceny kolegów z branży.

Jeśli zajrzycie do Internetu, zobaczycie, że niektórzy spośród tych samych ekspertów stale powtarzają: „Paracetamol jest bezpieczny, nie ma się czym martwić.” Jako że jestem profesorem na Uniwersytecie Duke, mogę skłonić część tych osób, żeby mi odpowiedziały, mogę się z nimi skontaktować i pokazać im pewne informacje, które pokazuję wam dzisiaj w tym nagraniu na You Tube. Okazuje się, że żaden z tych cytowanych ekspertów nie trwa przy swoim poglądzie, że acetaminofen jest bezpieczny, kiedy pozna przewagę dowodów, które wam dzisiaj pokażę. I ponownie ja nie wybieram dowodów, nie mam w tym żadnego interesu handlowego ani też nie występuje żaden konflikt interesów.

Mój interes polega po prostu na przybliżeniu naszej recenzji i wytłumaczeniu informacji oraz dezinformacji wokół tego tematu. Tak więc skontaktowałem się z kilkoma z tych osób, skontaktowałem się ze wszystkimi, które byłem w stanie odnaleźć i znów żadna z nich nie potwierdziła swojego poglądu. Jeden z tych ludzi powiedział mi:

„Przeprowadzono ze mną wywiad jako z klinicystą, co oznacza, że zapytano mnie po prostu co robię w mojej praktyce.”

Zatem w praktyce tak, acetaminofen jest dzisiaj najpowszechniej stosowanym medykamentem dla dzieci, ale to nie oznacza, że jest bezpieczny, jak na to wskazuje te dwanaście badań i jedenaście dodatkowych czynników, które wam podam i które są niezależne od tych dwunastu badań. Zatem znowu te dwanaście badań to fakt, numer jeden. W porządku.

Gdy ludzie krytykują te badania, to ponownie, tak jak ci eksperci, zazwyczaj nie zdają sobie sprawy z tego, że przeprowadzono wiele rozmaitych badań, które są sprawdzane pod kątem tego, co nazywamy czynnikami zakłócającymi i że był powód, dla którego ludzie zażyli acetaminofen, a także nie uświadamiają sobie, że istnieje więcej niż jedno badanie.

Zauważam również założenie i było to założenie, które zostało zrobione w recenzji krytycznej, opublikowanej recenzji krytycznej pierwszego opracowania z 2008 roku autorstwa Stephena Schultza zamieszczonego w „Journal of Autism”. Założenie jest takie, że ponieważ wszyscy go biorą, to musi być bezpieczny. Jest to błąd logiczny. Ci z was, którym znana jest historia współczesnej medycyny, wiedzą, że to absolutnie i stanowczo nieprawda. Nie ma powodu, dla którego miałaby to być prawda, a jeśli historia jest jakąkolwiek wskazówką, istnieją mocne podstawy do tego, by podejrzewać, że prawdopodobnie we wszystkich przypadkach nie jest to prawda.

Drugim powodem, dla którego patrzymy na acetaminofen podejrzliwie, jeśli chodzi o zaburzenia neurorozwojowe, w szczególności autyzm, jest to, że zaproponowano prawdopodobne mechanizmy.

Cóż, z punktu widzenia dowodów jest to coś, co uważamy za bardzo słaby dowód. Nie jest to silny dowód, ale w pewnym sensie dowód konieczny. Inaczej mówiąc, jeśli nie istnieje żaden prawdopodobny mechanizm, mamy tendencje do dezaprobowania hipotezy, ale w tym przypadku będę wam pokazywał odniesienia, choć nie będę się wdawał w szczegóły tych mechanizmów. W tym wspomina się o wyczerpaniu zasobów glutationu i aktywacji układu endokannabinoidowego.

Wszystko to jest związane ze stanem zapalnym w mózgu i zmianą w rozwoju komórek nerwowych. Istnieje też wiele problemów związanych z zahamowaniem syntezy prostaglandyny. I znowu nie będziemy się wdawać w te kwestie. Na You Tube jest wiele materiałów filmowych szczegółowo omawiających te konkretne problemy. Jeżeli bardziej interesuje was nauka, możecie zajrzeć do tych artykułów. Ostatni z nich dotyczy tego w jaki sposób acetaminofen oddziałuje konkretnie na mózg mężczyzn bardziej niż kobiet. To bardzo interesujące. Margaret McCarthy z Uniwersytetu Maryland jest autorką tej publikacji. Powiem o tym trochę więcej później, ale ogólnie rzecz biorąc są to bardzo prawdopodobne mechanizmy – słabe dowody, ale dowody konieczne.

Innym słabym dowodem, którym dysponujemy i który także zaliczamy do dowodów koniecznych jest to, że jeśli spojrzymy na… To wykres Cynthii Nevison. Jeśli spojrzymy na wzrost liczby przypadków zachorowań na autyzm około 1980 roku, to on naprawdę wzbija się do góry. W 1980 roku wiązano stosowanie aspiryny z zespołem Reye’a. To wtedy nastąpiła wielka zmiana paradygmatu w praktyce klinicznej polegająca na przejściu od aspiryny do acetaminofenu czy też paracetamolu i oczywiście od tego czasu liczby stale rosną. Cindy mówi mi, że liczby rosną cały czas. Zatem czas… Ramy czasowe są ze sobą powiązane. I teraz znowu – związek ram czasowych to słaby dowód, ale gdyby nie były powiązane, nie sprzyjalibyśmy zbyt mocno tej hipotezie. Tak więc niezbędne jest zbadanie tego rodzaju informacji, aby sprawdzić jak to wyjdzie…

W tym przypadku tak, można znaleźć w tym sens. Z pewnością nie jest to dowód, ale jedna z poszlak. Bez tego dowodu poszlakowego prawdopodobnie nie nagrywalibyśmy dzisiaj tej prelekcji.

Inny bardzo ciekawy dowód został opublikowany przez Bernharda Gremlina. We wczesnych latach 70-tych zapadalność na autyzm uważana była za bardzo niską. Niespecjalnie się nim interesowano, ale działało kilka prywatnych agencji, które go badały. Odkryły… To badanie w formie sondażu przeprowadzone wśród rodziców dzieci z autyzmem. Agencje odkryły, że około 1980 roku zaszła pewna zmiana i zdarzyło się coś takiego, że rodzaj autyzmu zmienił się z niemowlęcego w bardziej regresywny. Innymi słowy, zmienił się z takiego rodzaju autyzmu, który można obserwować w  bardzo wczesnym rozwoju w przeciwieństwie do rodzaju, który zdaje się pojawiać później w rozwoju i jest to zgodne z rosnącym zastosowaniem acetaminofenu w tym przedziale czasowym. Zażywa się zatem acetaminofen powodujący określony rodzaj autyzmu, o którym opowiem później. Nieco później zestawię dane.

Sądzimy, że paracetamol ma większy wpływ na dzieci niż na płód w czasie ciąży. Ale ponownie, jest to kolejny dowód, a dane… Śledzenie zapadalności na tym wykresie jest niezależne od śledzenia, które pokazywałem wam wcześniej na wykresie z artykułu Cindy. Tak więc jest to czwarty dowód, ta zmiana rodzaju która nastąpiła około 1980 roku.

Z kolei inną bardzo… Jest to bardzo podejrzany dowód, a chodzi o to, co jak wydaje się acetaminofen robi z mózgiem dorosłej osoby. No cóż, coś robi. Zadaniem paracetamolu jest zatrzymywanie pracy podwzgórza, a to część mózgu.

Świadomość, że postanowiliśmy stosować na dużą skalę u bardzo małych dzieci pewien medykament, który wywiera ten rodzaj głębokiego wpływu na pracę mózgu jest ciut przerażająca. Ale działa w ten sposób, a oprócz tego wywołuje również te oto niezamierzone skutki. Mamy tu wzmianki o nich w literaturze. Zasadniczo przytępia reakcje społeczne i może obniżyć IQ – tymczasowo u dorosłych. Skutki te przypominają… Są pokrewne dowodowi numer 1. Pokazywałem wam, że istnieją pewne skutki, jak się zdaje długofalowe, które wiążą się z acetaminofenem, ale nie z powodem jego stosowania. Są najwyraźniej bardzo spokrewnione z tym rodzajem skutków, jaki obserwuje się u dorosłych. W porządku.

Można zauważyć, że niektóre z tych artykułów są całkiem nowe – 2015-2016 rok. Tego typu kwestie nieszczególnie badano aż do całkiem niedawna. Paracetamol to bardzo stary lek, sięgający XIX wieku. Został wówczas wyłączony spod przepisów. Jak możecie się przekonać na podstawie dowodów, które wam pokazuję, gdyby było to współczesne lekarstwo, nigdy nie stosowano by go u ludzi, lecz ponieważ zostało wyłączone spod przepisów w tamtych czasach, ominęło aktualny system dopuszczania leków do obrotu.

Szóstym dowodem i według mnie bardzo ważnym dowodem jest po prostu odpowiedź na pytanie co się dzieje, kiedy podasz acetaminofen zwierzętom laboratoryjnym, których mózg się rozwija. Badania te przeprowadziły niezależne laboratoria – w jednym wykorzystano myszy, w drugim szczury. Obserwuje się długofalowy wpływ na funkcjonowania mózgu u tych zwierząt. Ogólnie mówiąc jest on powiązany z funkcjonowaniem społecznym, więc może to być podobne do tego, co się dzieje w przypadku autyzmu.

W opublikowanym opracowaniu Margaret McCarthy przedstawiła niezależny dowód będący efektem badania przeprowadzonego w jej laboratorium i  badającego różnice między mózgiem mężczyzn i kobiet oraz to, w jaki sposób mózgi reagują na acetaminofen. Można zauważyć, że mózg mężczyzn jest doskonale wrażliwy na acetaminofen, bardziej niż kobiet, co mogłoby… I znowu poszlaka, ale może się ona wiązać z tym dlaczego mężczyźni są bardziej podatni na autyzm. Wskaźnik wynosi około 4 do 1 w porównaniu do częstości występowania autyzmu u kobiet.

Mamy zatem siódmy niezależny dowód, ale dotyczący zwierząt laboratoryjnych, więc wiąże się trochę z publikacją, którą wam pokazałem przy okazji dowodu szóstego, choć nie wyodrębniają tak bardzo różnicy między mężczyznami i kobietami.

Uważam, że jednym z najbardziej koronnych dowodów w tej całej sytuacji jest związek z obrzezaniem. I tak oto okazuje się, że acetaminofen podawany jest powszechnie w czasie obrzezania. Uważa się to za humanitarny odruch, choć co ciekawe acetaminofen…

Czytasz raport organizacji Cochrane, który powinien wyznaczać standardy opieki medycznej. Acetaminofen nie jest szczególnie dobry, a być może wcale nie jest dobry do uśmierzania bólu u małych dzieci. Prawdopodobnie dobrze się spisuje w przypadku dorosłych z artretyzmem lub jakimiś innymi wskazaniami bólowymi, ale z pewnością nie u dzieci.

Jednak pomimo to regularnie podaje się go dzieciom, a zwłaszcza chłopcom w czasie obrzezania.

Najwidoczniej notuje się bardzo znaczny wzrost liczby przypadków autyzmu związanych z obrzezaniem. Może on wynieść aż 50%. Oznacza to, że jeśli… I znowu jest to porównywanie chłopców obrzezanych z nieobrzezanymi. Nie badają konkretnie acetaminofenu, więc badanie nie zostało opracowane po to, by zbadać ten medykament. Jednak z tego, co wiemy, nie istnieje inne możliwe wytłumaczenie tej obserwacji. To dlatego dowód ten uznaje się za poszlakowy. Dlaczego obrzezanie miałoby powodować wzrost liczby zachorowań na autyzm? Istnieje obecnie zgoda co do tego, że powodem nie jest ból towarzyszący temu zabiegowi.

[„Nerw błędny jest główną częścią składową mechanizmu odruchu nerwowego – odruchu zapalnego – który kontroluje wrodzone odpowiedzi immunologiczne oraz stan zapalny podczas ataku patogenów i w wyniku uszkodzenia tkanki.”

„Jądro grzbietowe nerwu błędnego aktywuje się jako ‘adaptacyjna reakcja na zagrożenie dla życia, gdy opcje zachowań „walcz lub uciekaj” są zminimalizowane, jak w sytuacji ograniczenia swobody ruchów lub gdy ucieczka nie jest możliwa.” – Omówienie hipotezy przyczyn powstawania krzywych uśmiechów i asymetrii twarzy – Forrest Maready

 

Poczyniono pewne interesujące obserwacje epidemiologiczne, na przykład grupy, które nie… W grupach, które nie stosują paracetamolu lub też zazwyczaj nie stosują acetaminofenu i przeprowadzają rytualne obrzezanie, występuje przeważnie mniej przypadków autyzmu niż w tych, które go zażywają.

Opublikowano to badanie. Izraelczycy zbadali ten problem bardzo szczegółowo. Obecnie nie istnieje możliwe wyjaśnienie poza tym, że jeśli udajesz się do szpitala i właśnie tam przechodzisz zabieg obrzezania, to jest dużo bardziej prawdopodobne, że będziesz mieć kontakt z acetaminofenem. Poszlaka, ale znowu, nie ma innego wytłumaczenia, więc kiedy zbierze się wszystkie te…

Jesteśmy teraz przy ósmym dowodzie, zostały tylko 4 i skończymy tę prezentację.

Istnieją pewne w innym przypadku niewytłumaczalne problemy epidemiologiczne. W Internecie można przeczytać, że jest taka sytuacja na Kubie, gdzie acetaminofen nie jest lekiem ogólnodostępnym. Wskaźniki zachorowań na autyzm są tam najwyraźniej bardzo, bardzo niskie. Byłby to niebywale silny dowód, gdyby został potwierdzony, ale nie został.

W tym momencie są to przypuszczenia, jednak oparte o wszystkie dostępne informacje. Nie sądzimy, że mają tam zbyt wiele acetaminofenu. Byłoby bardzo dobrze przeprowadzić takie badanie, aby porównać liczbę przypadków zachorowań na autyzm z ilością acetaminofenu, jaką mają na Kubie. A w Korei Południowej, która ma jeden z najwyższych wskaźników zachorowań na autyzm na naszej planecie, także są problemy z acetaminofenem, z jego produkcją dla dzieci i umieszczeniem zbyt dużej ilości aktywnego składnika w tym produkcie.  Odniesienia te znajdują się tutaj. Nie są to odniesienia do źródeł naukowych, lecz do czasopisma biznesowego.

Wszystko inne, co wam pokazuje, znajduje się zasadniczo w literaturze naukowej. Tak więc dziewiątym niezależnym dowodem jest ten rodzaj poszlak, to, co się dzieje. To musi mieć jakieś wytłumaczenie. Rzecz w tym, że wszystko to pasuje do tego samego obrazu.

W punkcie dziesiątym… Będzie to odrobinę kontrowersyjne, ale wiecie, to jest w porządku, czasami nauka jest kontrowersyjna. Obecnie około 50% wszystkich rodziców autystycznych dzieci jest przekonanych, że szczepionki, którymi zaszczepione zostały ich dzieci, miały coś wspólnego z początkiem autyzmu.

Uważamy, że ponieważ acetaminofen był stosowany w połączeniu ze szczepieniami przez długi czas, zwłaszcza w latach 90-tych, ale nawet dzisiaj – bardzo dobrze znam renomowane szpitale, gdzie pediatrzy go zalecają – sądzimy więc, że acetaminofen może wywoływać autyzm regresywny. Rodzice nie podejrzewają, że to acetaminofen, bo wierzą, że pomaga, a nie szkodzi, winią zatem szczepionki.

Rzecz w tym, że skoro 50% rodziców obwinia szczepionki, to myślę, że jest to istotne spostrzeżenie, a my jako naukowcy musimy brać obserwacje rodziców niesłychanie poważnie. W przeszłości, za każdym razem, kiedy naukowcy lekceważyli spostrzeżenia rodziców, napytywali sobie biedy. Mowa o hipotezie, że przyczyną autyzmu jest oziębłość matki i o innych hipotezach…  Nie będę się wdawał w szczegóły, chodzi o to, że obserwacje rodziców są niezwykle istotne. Sądzę, że mówią nam co tu się dzieje i myślę, że jest to powiązane z tym tutaj problemem z acetaminofenem.

Zamazałem na czarno nazwy handlowe, w tym wykładzie nie chodzi o nie. Podałem tu na dole całą serię odniesień. Jednym z nich jest pierwsza publikacja z 2008 roku, w której Stephen Schultz zbadał wpływ szczepionek w połączeniu z acetaminofenem i bez niego. Odkrył, że szczepiąc się szczepionką powodującą silną reakcję i zażywając acetaminofen, narażasz się na ekstremalnie wysokie ryzyko zachorowania na autyzm, podczas gdy przyjmując szczepionkę, po której występuje u ciebie poważna reakcja lub jakiekolwiek działanie niepożądane, ale nie zażywając acetaminofenu, nie narażasz się na ryzyko zachorowania na autyzm. Chodzi oczywiście o autyzm regresywny. Na dole wymienione są jeszcze inne artykuły. Niektóre z nich będą zaskakujące, jeśli do nich zajrzycie, ponieważ jest w nich napisane, że to czy tamto niesie ryzyko zachorowania na autyzm, ale na przykład najważniejszą rzeczą tutaj jest to, że około 1% ludzi nieszczepionych [szczepionką MMR – admin] i tak ma autyzm.

[Raport Institue of Medicine (USA) o ryzyku szczepień z 2013 roku kończy się stwierdzeniem, że ryzyko związane ze szczepieniami weryfikowane jest najczęściej na podstawie badań jednej szczepionki i pojedynczych dolegliwości, a weryfikacja ryzyka całego kalendarza szczepień z odpowiednią grupą kontrolną nie została nigdy przeprowadzona. – Conclusions, Chapter: 5 Review of Scientific Findings; The Childhood Immunization Schedule and Safety: Stakeholder Concerns, Scientific Evidence, and Future Studies (2013) https://www.nap.edu/read/13563/chapter/7 ]

To nie szczepionka, ale powtarzam, że powinniśmy traktować obserwacje rodziców poważnie i zrozumieć co to oznacza, co tak naprawdę się dzieje. I ponownie uważamy, że to musi… Ten proces tutaj… Szerzenie się zachodniej kultury przyzwyczaja nas do podawania farmaceutyków na każdy rodzaj schorzenia, nawet jeśli nie jest niebezpieczny, nie zdając sobie sprawy z tego jak potencjalnie szkodliwe mogą być te medykamenty, przy czym w niektórych przypadkach, a w tym w szczególności, mogą nie być testowane, więc nie wiemy.

Jeśli chcecie się cofnąć o krok i jeszcze raz spojrzeć na nasz model i na naszą recenzję, to macie do niej wolny dostęp, więc możecie to zrobić. Można zrobić krok wstecz i przeczytać całą publikację. Zajmuje to… Ma 32 strony, to obszerna publikacja.

W tym opracowaniu rozwijamy hipotezę, która jak sądzę wyjaśnia te wszystkie spostrzeżenia. Co istotne, nie każdy, kto ma kontakt z acetaminofenem cierpi na jakiś rodzaj deficytu neurologicznego.

Jesteśmy zdania, że potrzeba tu dwóch elementów. Jednym z nich jest zjawisko, które nazywamy stresem oksydacyjnym. Stan zapalny jest zbyt rozległy, układ odpornościowy traci kontrolę, organizm nie może nadążyć, powstaje stres oksydacyjny.

Do organizmu dostaje się zbyt wiele toksyn. Można ominąć układ odpornościowy do pewnego stopnia i przejść bezpośrednio do stresu oksydacyjnego, ale to oczywiście spowoduje później stan zapalny, więc stan zapalny i stres oksydacyjny idą ramię w ramię. Sądzimy, że to jest kluczowy element oprócz acetaminofenu, który wywołuje zaburzenia ze spektrum autyzmu i prawdopodobnie występuje najczęściej po narodzinach. Jeżeli popatrzycie na dane z pierwszego slajdu, który wam pokazałem, te 12 badań jak mi się zdaje, pokazujących, że większość przypadków autyzmu wywoływanych jest po narodzinach… Gdybyście powiedzmy ustawili w rzędzie dziesięcioro dzieci z autyzmem i jeden z tych przypadków byłby wywołany w czasie ciąży, a osiem i pół, osiem, siedem, osiem i pół byłoby wywołanych po narodzinach przez acetaminofen…

Zwyczajnie zgadujemy, w tej chwili tego nie wiemy. Jest to przypuszczenie oparte na bardzo solidnych faktach, nasza najlepsza ocena szacunkowa. Powiedziałbym, że mamy w tym momencie naukową hipotezę roboczą. To są nasze szacunkowe liczby.

Istnieje wiele powodów, dla których myślimy, że po narodzinach jest prawdopodobnie bardziej toksyczny lub bardziej niebezpieczny niż przed narodzinami.

Przedstawiłem wam już niektóre z tych informacji. Wielka zmiana w praktyce medycznej rozpoczęła się na początku lat 80-tych. Obejmowała ona kontakt po narodzinach, nie zmienili tak bardzo kontaktu przed przyjściem na świat. Wiemy na pewno, że występuje w przybliżeniu 10-procentowy wzrost liczby przypadków autyzmu, gdy acetaminofen stosowany jest w czasie ciąży.

Szukamy czegoś, co powoduje dużo większą zmienną niż ta, dużo większą zmianę niż ta.

Wracając do tych pierwotnych badań, to tak jak powiedziałem nie wydaje się, żeby styczność przed narodzinami była na tyle niszcząca, co styczność po narodzinach.

Badania na modelach zwierzęcych, które wam pokazywałem, dotyczą okresu po narodzinach; to wtedy przeprowadza się badania na tych modelach. Zaznaczmy, że w przypadku modeli zwierzęcych nie wywołuje się stanu zapalnego w organizmach zwierząt przed podaniem acetaminofenu, zatem sądzę, że gdyby najpierw wywoływali stan zapalny, a potem podawali acetaminofen, najpierw wywoływali stres oksydacyjny, a potem podawali acetaminofen, prawdopodobnie uzyskaliby znacznie głębszy skutek.

Ale nawet bez stanu zapalnego, wpływ jest znaczący, zwłaszcza u samców.

Część poszlakowych dowodów, które wam pokazałem, odnosi się wyłącznie do czasu po narodzinach, jak na przykład konsekwencje obrzezania, obserwacje/ rodziców związane ze szczepieniami – to w znacznym stopniu skutki występujące w okresie po narodzinach. Tak więc wszystko to dotyczy czasu po przyjściu na świat.

Wracając do naszego modelu, mamy tutaj punkt 11 na liście niezależnych dowodów. Wiemy, że wiele różnych problemów zdrowotnych dzieci, które powodują stres oksydacyjny, wiąże się z autyzmem i to z tego powodu uważamy, że stres oksydacyjny jest ważną częścią składową tego, co dzieje się z dziećmi. Ale okazuje się, że jednym znaczącym wyjątkiem – najwyraźniej, na tyle na ile możemy powiedzieć – i w naszej recenzji w „Journal of International Medical Research” mówimy o tym, że zgodnie z naszą wiedzą godnym uwagi wyjątkiem jest to, że patrząc na wymienioną tutaj literaturę zobaczymy wiele artykułów na temat… łączących te rzeczy z autyzmem, jednak  niczego takiego nie widzi się w związku z mukowiscydozą. Nie ma nic w literaturze. Rozmawiałem z klinicystami, którzy przyjmują pacjentów…

Z tego żyją – przyjmują pacjentów z mukowiscydozą i nie mają żadnych informacji na temat autyzmu. Po prostu się z nim nie zetknęli, mimo że mukowiscydoza wiąże się ze stresem oksydacyjnym. Co ważne – i dlatego umieściliśmy to jako dowód numer 11 – pacjenci chorzy na mukowiscydozę metabolizują acetaminofen znacznie lepiej nawet niż zdrowi ludzie i nieporównywalnie lepiej niż osoby ze stresem oksydacyjnym. A zatem… Piszemy o tym w naszej recenzji. Istnieją mechanistyczne powody, dla których ludzie z mukowiscydozą mają inny rodzaj stresu oksydacyjnego, który pozwala im dużo lepiej metabolizować acetaminofen.

Ostatnim  dowodem, który wam przedstawię jest to, że zasadniczo uważamy acetaminofen za lek przeciwzapalny, ale tak nie jest, to lek immunosupresyjny, który tłumi działanie części układu odpornościowego i robiąc to wywołuje reakcję przeciwzapalną, którą możemy zmierzyć u zdrowych osób dorosłych. Tu jest źródło, jeśli chcielibyście to przeczytać.

Omics analysis of low dose acetaminophen intake demonstrates novel response pathways in humans. – Toxicol Appl Pharmacol 2012; 259: 320–328.

Kwestią zasadniczą jest, że to bardzo zwodnicze i jak sądzę odwróciło to naszą uwagę – to, że myślimy o tych lekach jako prawdziwie przeciwzapalnych. Obniżanie poziomu stresu, ćwiczenia fizyczne, zdrowe odżywianie się – to są czynności przeciwzapalne, a ten lek jest immunosupresyjny. To coś zasadniczo z gruntu innego niż działanie przeciwzapalne.

Dieta przeciwzapalna, flora jelitowa – mikrobiom – dr Art Ayers

I niekoniecznie jest to żargon marketingowy prezentowany opinii publicznej w odniesieniu do tego rodzaju leków.

Istnieje odmienny pogląd, ale co ciekawe nie odnosi się do acetaminofenu. Jeśli spróbujecie poszukać czegokolwiek, jakiejkolwiek literatury naukowej, gdzie jest powiedziane, że acetaminofen jest bezpieczny, nie będzie wam łatwo. Ja nie byłem w stanie niczego znaleźć. Naukowcy, z którymi współpracowałem też niczego nie znaleźli. Jedyne badania dotyczące bezpieczeństwa uwzględniają tylko bardzo krótkie ramy czasowe. Uwzględniają…

Ze względu na charakter zespołu Reye’a i aspiryny dotyczą tego czy acetaminofen powoduje krwawienie i czy powoduje uszkodzenie wątroby u dzieci, a odpowiedź brzmi nie, wątroby niemowląt nie metabolizują tak szybko acetaminofenu i sądzimy, że w dużej mierze to z tego powodu jest tak niebezpieczny dla mózgu. Nie może metabolizować go na tyle, żeby spowodować uszkodzenie wątroby, zatem metabolizuje go powoli doprowadzając do innego rodzaju uszkodzenia ludzkiego organizmu – w tym przypadku konkretnie szkodzi mózgowi. Nie ma niczego, co by mówiło, że acetaminofen jest bezpieczny dla rozwijającego się mózgu, ale jest informacja, że plaga autyzmu nie istnieje.

Rzadko pojawia się w literaturze naukowej, tam gdzie widnieje słowo „prawda”, jednak jest wielu ludzi, którzy są absolutnie przekonani, że nie ma plagi autyzmu, że nie można mówić o tendencji zwyżkowej.

A następnie nota bene w tym samym artykule… Jest wiele powodów, dla których wydaje się, że coraz więcej dzieci zapada na autyzm, ale tak naprawdę liczba zachorowań się nie zwiększa.

Wraz z Cindy Nevison i innymi naukowcami przyjrzeliśmy się tej kwestii i szczerze mówiąc nie uważamy, że ten pogląd jest prawdziwy. Jednak to jest nasza opinia, a jednym ze sposobów, by ją udowodnić – i piszemy o tym w tym opracowaniu – jednym ze sposobów, by udowodnić czy opinia jest słuszna, czy odmienny pogląd jest słuszny, jest przeprowadzenie testu i sprawdzenie czy po odstawieniu acetaminofenu wskaźnik zachorowań na autyzm gwałtownie spadnie.

Jesteśmy zdania, że właśnie to należy zrobić. Eksperyment w Stanach Zjednoczonych kosztowałby mniej niż wychowanie dwójki lub trójki autystycznych dzieci, zatem jest to trywialny eksperyment pod względem stosunku potencjalnych korzyści do kosztów. I ponownie nie sądzimy, aby twierdzenie, że nie ma plagi było wiarygodne, ale to nasze zdanie, nie można go udowodnić.

Sformułowano kilka twierdzeń, autor wcześniejszych artykułów napisał całą książkę na ten temat, a jedną z tych koncepcji, którą ja uważam za najbardziej interesującą jest twierdzenie dotyczące alkoholowego zespołu płodowego, odkrytego dopiero w 1970 roku. Autorzy tego twierdzenia utrzymują ponadto, że ponieważ wiemy z historii, iż przez ostatnie 10.000 lat ludzie w wielu różnych kulturach pili alkohol, wobec tego alkoholowy zespół płodowy musiał istnieć. Fakt, iż nie odkryto go aż do lat 70-tych oznacza, że cokolwiek działo się w praktyce pediatrycznej przed współczesną erą po prostu nie było zbyt dobre. Nie prowadzono obserwacji, coś było nie tak, nie poświęcano temu należytej uwagi. Okazuje się jednak, że alkoholowy zespół płodowy wymaga stanu zapalnego, zaś stan zapalny charakteryzuje się tendencją zwyżkową we współczesnym społeczeństwie z wielu powodów. Ja zajmuję się badaniem przyczyn tego stanu rzeczy.

Jeśli podamy zwierzętom laboratoryjnym, jeśli zmniejszymy stan zapalny u zwierząt stosując leki, zablokujemy alkoholowy zespół płodowy. Tak więc to prawdopodobnie alkohol jako taki w połączeniu z jakimś innym czynnikiem powodującym stan zapalny wywołuje alkoholowy zespół płodowy, co tłumaczy dlaczego – pomimo faktu, że istnieją całe tomy poświęcone chorobom pediatrycznym – aż do lat 70-tych alkoholowy zespół płodowy nie był opisywany sam w sobie w powiązaniu z piciem, konsumpcją alkoholu w ciąży.

Sformułowano również inne twierdzenie, zgodnie z którym autyzm jest ewidentnie po prostu częścią ludzkiej natury i tak naprawdę, wiecie, ludzie z autyzmem mogli mieć… Chodzi o pewne rodzaje autyzmu. Jest to przemilczane, że chodzi o pewne rodzaje autyzmu. Jak wiecie, autyzm to spektrum, nie istnieje tylko jeden rodzaj autyzmu. Ale pewne rodzaje autyzmu mogły dawać przewagę ludziom w społeczeństwach łowiecko-zbierackich. Oczywiście nasze zdanie na ten temat jest takie, że nie ma dowodu na to, iż tradycyjny, neurotypowy, co oznacza bez autyzmu, że neurotypowy łowca-zbieracz nie mógłby wykonywać wszystkich zadań – łowienia ryb, sporządzania harpunów, polowania, sadzenia upraw w późniejszym czasie po rewolucji rolniczej…

Neuroróżnorodność umarła. Co teraz? – Twilah Hiari

Nie istnieje dowód, że nie byli w tym absolutnie biegli i co więcej trudno sobie wyobrazić jak te podstawowe interakcje społeczne, które nie są typowe wyłącznie dla ludzi, ale dla wszystkich ssaków, mogły być anormalne lub w istotnym stopniu wypaczone i jak to mogło przynosić jakiegoś rodzaju korzyść. Prawdopodobnie nie wymagało to… Nie dawało to ludziom znaczącej korzyści i de facto wiele osób zajmujących się autystycznymi dziećmi wie, że wymagają dużo dodatkowej pracy. Czasami im pomagają. Zatem nie sądzimy, aby słuszne było którekolwiek z twierdzeń, mówiących o tym, że plaga autyzmu nie istnieje.

I znowu to jest nasza opinia na ten temat, która nie została udowodniona. Nie jestem tu po to, by udzielać porad medycznych. Powodem, dla którego pokazuję ten slajd jest jedynie wskazanie, że przed nastaniem współczesnej ery ludzie stosowali inne metody obniżania gorączki, gdy trzeba było ją obniżyć. Te porady pochodzą z Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej, więc zostały zatwierdzone przez AAP. Wspierają je producenci acetaminofenu dla dzieci, ale faktycznie są w nich opisane dość szczegółowo sposoby zbijania gorączki bez stosowania środków farmakologicznych, a nawet to kiedy leczyć gorączkę, a kiedy nie.

Dlaczego pozwolić gorączce spełniać swoje funkcje – dr Paul Offit

Ale powtórzę, że ta prezentacja, informacje, które wam przekazuję, służą temu, aby ludzie wiedzieli co się dzieje w obszarze badań, nie zaś temu, by udzielać porad medycznych, nie temu, by mówić ludziom co powinni robić ze swoimi dziećmi. W rzeczywistości jedynym sposobem, by się tego dowiedzieć jest wizyta u pediatry, jak zalecają na stronie internetowej healthychildren.org i oczywiście wasz pediatra być może będzie musiał być przeszkolony w tym temacie. Okazuje się, że znajomość najnowszych badań nie jest obowiązkiem pediatry. Jego zadaniem jest czekać aż informacje nadejdą z jakiejś oficjalnej organizacji i następnie wdrożyć te informacje.

[Średnio 17 lat zajmuje, aby najnowsze odkrycia medyczne trafiły do gabinetu waszego lekarza.Źródło: J R Soc Med. 2011 Dec;104(12):510-20. The answer is 17 years, what is the question: understanding time lags in translational research http://jrs.sagepub.com/content/104/12/510.full ]

 

Ale za to im się płaci, więc mogą… W niektórych przypadkach nie jest dla nich dobrze, jeśli postępują inaczej. Muszą więc wprowadzać w życie wszystkie aktualne rekomendacje. Ale raz jeszcze ważne jest, żeby ludzie posiadali wiedzę na temat tego, co się dzieje.

Jest wiele osób, którym chciałbym podziękować za pomoc przy tej prezentacji. Współautorzy artykułu z Harvardu i Duke… Kilka razy wymieniłem Cindy. To ona naprawdę zgłębiła dla naszych celów epidemiologię i przeanalizowała liczby. Są różne sposoby, w jakie można śledzić przebieg plagi autyzmu w czasie.

Można przyjrzeć się dzieciom w konkretnym wieku w perspektywie czasowej i porównać z dziećmi w tym samym wieku w perspektywie czasowej oraz obliczyć jaki procent przypadków spowodowały zmiana kryteriów diagnostycznych, zmiana świadomości i tak dalej czy też konkretne akty rządowe przewidujące więcej pieniędzy na usługi.

Konsultowaliśmy się z wieloma osobami, które pomogły nam zbadać te rozmaite dowody poszlakowe. Stephen Edelson jest obecnie szefem Instytutu Badań nad Autyzmem. Bardzo nam pomógł przy analizie najwcześniejszych danych. Pracował nad tym przez prawie 40 lat. Kilkoro naukowców pracowało nad mukowiscydozą. Jeffrey Baker, który bada autyzm, a także  Susanne Meza-Keuthen, która ogromnie nam pomogła, łącznie z dużym wsparciem technicznym w nagrywaniu tej prelekcji. Bardzo dziękuję.

 

Związek paracetamolu z autyzmem – napisy PL – dr William Parker

 

 

Medycyna sprocedurowana

Pin It on Pinterest

Share This

Share this post with your friends!

%d bloggers like this: