Intymność dla osób jej unikających – uzależnienie od technologii – David Brooks

David Brooks

David Brooks

 

W ciągu ostatniego pokolenia nastąpił spadek liczby przyjaźni o wysokiej jakości.

W 1985 roku większość Amerykanów powiedziała ankieterom, że mają około trzech powierników, ludzi, z którymi mogą dzielić wszystko. Dzisiaj większość ludzi twierdzi, że ma około dwóch. W 1985 roku 10% Amerykanów powiedziało, że nie mają nikogo, komu można w pełni zaufać, ale na początku tego stulecia powiedziało to już 25% Amerykanów.

Wszystko to sprawiło, że ludzie zaczęli się zastanawiać, czy to technologia czyni nas bardziej samotnymi. Czy zamiast pójść do sąsiada, to siedzimy w domu przygnębiająco przeglądając idealne życie każdej innej osoby na Facebooku?

W ciągu ostatniej dekady, najlepsze badania sugerują że odpowiedź na to pytanie brzmi: nie. Technologia i media społecznościowe nie czynią nas bardziej samotnymi. Te rzeczy są narzędziami. Jednak znaczenie ma to co się wnosi do Facebooka. Osoby zaangażowane społecznie wykorzystują media społecznościowe do dalszego zaangażowania; samotni ludzie używają je do maskowania samotności.

Intymność dla osób jej unikających – uzależnienie od technologii

Stephen Marche w artykule opublikowanym w The Atlantic w 2012 roku napisał, że:

„Korzystanie z mediów społecznościowych nie tworzy nowych sieci społecznych; po prostu przenosi istniejące sieci z jednej platformy na drugą.”

Is Facebook Making Us Lonely?
https://www.theatlantic.com/magazine/archive/2012/05/is-facebook-making-us-lonely/308930/

Jednak ostatnim czasem poglądy ludzi na media społecznościowe stały się nieco mroczniejsze. To dlatego, że wydajemy się uderzać w jakiś poziom nasycenia. Bycie online to nie tylko coś, co robimy. Stało się tym, kim jesteśmy, transformując samą naturę jaźni.

Na początku 2016 roku Jacob Weisberg napisał świetny esej opublikowany w The New York Review of Books. Wspomniał w nim, że według brytyjskich badań sprawdzamy nasze telefony średnio 221 razy dziennie – co około 4,3 minuty.

Dziesięć lat temu prawie nikt nie miał smartfona. Obecnie przeciętny Amerykanin spędza pięć i pół godziny dziennie z mediami cyfrowymi, a młodzi spędzają znacznie więcej czasu. Badanie studentek z uniwersytetu Baylor wykazało, że spędzają one 10 godzin dziennie na swoich telefonach.

Duża część tego ruchu napędzana jest strachem przed przegapieniem czegoś. Ktoś może zamieścić coś na Snapchacie lub innym portalu, o czym chciałbyś wiedzieć, więc lepiej ciągle sprawdzać.

Ruch jest również napędzany przez to, co szefowie branży nazywają „kaptologią” – dziedzina zajmująca się badaniem komputerów jako perswazyjnych technologii.

Aplikacje generują małe, nawykowe zachowania, takie jak przesuwanie w prawo/lewo lub polubienie postu, które generują krótkotrwałe [efemeryczne] wybuchy dopaminy. W każdej chwili, gdy czujesz się znudzony, samotny lub niespokojny, odczuwasz ten głęboki głód, aby otworzyć aplikację i uzyskać ten efekt/impuls.

W sierpniu 2016 roku Andrew Sullivan opublikował w New York Magazine poruszający i szeroko dyskutowany esej  pod tytułem „I Used to Being Human Being [Kiedyś byłem istotą ludzką]” o tym, jak to jest, gdy twoja dusza zostaje wydrążona przez sieć. Sullivan pisze, że

„Szybko zastępując rzeczywistość wirtualną rzeczywistością, zmniejszamy zakres [intymnych] interakcji, nawet gdy pomnożymy liczbę osób, z którymi współpracujemy. Usuwamy lub drastycznie filtrujemy wszystkie informacje, które możemy uzyskać, będąc z inną osobą. Ograniczamy je do pewnych określeń – przyjaciel na Facebooku, zdjęcia na Instagramie, wiadomości esemesowej – w kontrolowanym i zamaskowanym świecie, który jest w dużej mierze wolny od nagłych erupcji lub obciążeń rzeczywistych interakcji międzyludzkich. Stajemy się dla siebie nawzajem „kontaktami”, efektywnymi cieniami nas samych.” I Used to Be a Human Being
http://nymag.com/selectall/2016/09/andrew-sullivan-my-distraction-sickness-and-yours.html

Na pewnym poziomie nasycenia, media społecznościowe zmniejszają ilość czasu spędzanego przez ludzi w nieprzerwanej samotności, czasie, w którym ludzie mogą odkrywać i przetwarzać swoje stany wewnętrzne. Zachęca to do wielozadaniowości społecznej: jesteś z ludźmi, z którymi jesteś, ale monitorujesz także sześć miliardów innych osób, które mogą z daleka komunikować coś ciekawszego. Spłaszcza to zakres emocjonalnych doświadczeń.

Tak jak wyraził to Louis C.K. w programie TV pt. Conan:

„Nigdy nie czujesz się całkowicie smutny lub całkowicie szczęśliwy. Po prostu czujesz się trochę zadowolony ze swoich produktów. A potem umierasz.”

 

Louis C.K. Hates Cell Phones

 

Być może uzależnienie od telefonu sprawia, że ​​trudniej jest być osobą, która jest dobra w nawiązywaniu i utrzymywaniu głębokiej przyjaźni. W życiu, które już jest zatłoczone i stresujące, łatwiej jest poprzez żartowanie wypierać emocjonalną obecność.

W sieci istnieje tysiąc sposobów, w które można skierować swoją uwagę na żarty i uśmiechnięte emotki. Możesz mieć dzień składający się z przyjemnych chwil bez żadnych przerażających rewelacji lub nudnych, niezręcznych, niekontrolowanych momentów, które stanowią rzeczywistą intymność.

Kiedy Michel de Montaigne opisywał rosnącą zażyłość, którą cieszył się ze swoim najlepszym przyjacielem, opisał emocjonalną interakcję, która była pełna i postępująca:

„Nie było to jedno szczególne rozważanie, ani dwa, ani trzy, ani cztery, ani tysiąc; była to jakaś tajemnicza kwintesencja całej tej mieszaniny, która zawładnęła moją wolą i poprowadziła ją do zatopienia się i zatracenia w jego; który posiadał całą swoją wolę i prowadził ją, z podobnym głodem i podobnym impulsem, aby zanurzyć się i zatracić w mojej.”

Kiedy jesteśmy uzależnieni od życia online, każda chwila jest zabawna i przekierowana, ale całość jest głęboko niesatysfakcjonująca. Sądzę, że współczesna wersja bohaterstwa odzyskuje kontrolę nad impulsami społecznymi, mówiąc NIE tysiącom tych płytkich kontaktów przez wzgląd na te kilka odważnych zanurzeń.

Źródło: Intimacy for the Avoidant

***

„Czy tego chcesz, czy nie, kaptologia rządzi Twoim życiem. Jeżeli nie poprzez gigantów technologicznych, którzy wykorzystują ją do generowania zaplanowanych zachowań, to przez założenia, które są wykorzystywane w szeregu rozwiązań uzależniających, wliczając w to gry komputerowe i wiele form hazardu. Polega ona bowiem, na projektowaniu zachowań poprzez wykorzystanie wiedzy na temat natury ludzkiego umysłu oraz jego funkcjonowania na poziomie neurobiologii.

dr B.J. Fogg

dr B.J. Fogg

Kaptologia jako nazwa, została sformułowana przez Profesora Stanford University w 1996 roku jako skrót „computers as persuasive technologies”, czyli w skrócie „captology”. W 2003 roku, B.J. Fogg wydał swoją przełomową książkę „Persuasive Technology: Using Computers to Change What We Think and Do”. Obecnie B.J. jest dyrektorem Stanford Persuasive Tech Labs, którego jest założycielem.

dr B.J. Fogg - uzależnienie od technologii - Kaptologia

Praca B.J. Fogg’a nie tylko miała bezpośredni wpływ na sukces gigantów social media jak Facebook, Instagram, Tinder, LinkedIn, Snapchat, ale też będzie miała na sukces każdego nowego rozwiązania społecznościowego, które będzie konkurowało w tej przestrzeni.” – Źródło: Kaptologia: Sekret aplikacji, które uzależniają – wykład
https://www.facebook.com/events/222996384958948/

 

Jak zła jest technologia?

 

Niedawno technologia była najfajniejszą branżą. Wszyscy chcieli pracować w Google, Facebooku czy Apple. Jednak w ciągu ostatnich lat nastroje się zmieniły.

Niektórzy uważają, że branża technologiczna jest jak przemysł tytoniowy – korporacje, które zarabiają miliardy dolarów na niszczycielskim uzależnieniu. Niektórzy uważają, że jest podobna do zawodowego footballu amerykańskiego [N.F.L.] – coś, co miliony ludzi uwielbiają, ale każdy wie, że pozostawia po sobie ślady w postaci ludzkich wraków.

Z pewnością ludzie w branży technologicznej – którzy ogólnie chcą sprawić, aby świat był lepszym miejscem – nie chcą iść tą drogą. Interesującym będzie sprawdzenie, czy mogą i są w stanie podjąć działania niezbędne, aby zapobiec przekształceniu się ich firm w wyrzutki społeczne.

Istnieją trzy główne obszary krytyki wielkich technologii.

Po pierwsze niszczy młodzież. Media społecznościowe obiecują koniec samotności, ale w rzeczywistości zwiększają samotność i intensyfikują świadomość wykluczenia społecznego. SMSy i inne technologie zapewniają większą kontrolę nad interakcjami społecznymi, ale także prowadzą do rzadszych interakcji i mniej realnego zaangażowania w relacje ze światem.

Jak zademonstrował Jean Twenge w swojej książce i eseju, od czasu rozpowszechnienia się smartfonów nastolatki są znacznie mniej skłonne do spędzania czasu z przyjaciółmi, mniej prawdopodobnym jest, że się będą umawiać oraz są mniej skłonni do pracy.

Have Smartphones Destroyed a Generation?
https://www.theatlantic.com/magazine/archive/2017/09/has-the-smartphone-destroyed-a-generation/534198/

Ósmoklasiści którzy spędzają 10 lub więcej godzin tygodniowo w mediach społecznościowych, o 56% częściej mówią, że są nieszczęśliwi niż ci, którzy spędzają w nich mniej czasu. Ósmoklasiści którzy są nałogowymi użytkownikami mediów społecznościowych, mają zwiększone ryzyko depresji o 27%. Nastolatki, które spędzają trzy lub więcej godzin dziennie na urządzeniach elektronicznych, mają zwiększone o 35% prawdopodobieństwo ryzyka samobójstwa, na przykład przez sporządzenie planu, jak to zrobić. Dziewczęta, szczególnie mocno dotknięte, doświadczyły 50% wzrostu objawów depresji.

Drugi obszar krytyki branży technologicznej dotyczy tego, że celowo przyczynia się do uzależniania, aby zarabiać pieniądze. Firmy technologiczne rozumieją, co wywołuje fale dopaminy w mózgu, a w ich produkty są wbudowane „techniki przechwytywania”, które zwabiają nas i tworzą „pętle przymusu”.

Snapchat posiada Snapstreak, który nagradza przyjaciół, którzy snapują się nawzajem każdego dnia, co zachęca do uzależnienia. Kanały informacyjne są zorganizowane jako „misy bez dna”, tak aby jedno wyświetlenie strony prowadziło do innej, bez końca. Większość serwisów społecznościowych tworzy nieregularne nagrody rozłożone w czasie; musisz sprawdzać swoje urządzenie nałogowo/kompulsywnie, ponieważ nigdy nie wiesz, kiedy nadejdzie przypływ afirmacji społecznej z Facebooka.

Trzeci obszar krytyki dotyczy faktu, że Apple, Amazon, Google i Facebook są prawie monopolistami, którzy wykorzystują swoją siłę rynkową do inwazji na prywatne życie swoich użytkowników i narzucają niesprawiedliwe warunki twórcom treści i mniejszym konkurentom. Napaść polityczna na tym froncie zyskuje na popularności. Lewica atakuje firmy technologiczne, ponieważ są gigantycznymi korporacjami; prawica atakuje ich, ponieważ są kulturowo „postępowe”. Branża technologiczna będzie miała niewielu obrońców na scenie krajowej.

Oczywiście inteligentna gra polegałaby na tym, aby przemysł technologiczny stawił temu czoła i oczyszczał własne zanieczyszczenia. Są tacy aktywiści jak Tristan Harris z Time Well Spent [Czas dobrze spędzony], który stara się przestawić tory świata technologii na właściwe kierunki. Istnieją nawet dobre rozwiązania inżynierskie. Używam aplikacji o nazwie „Moment” [na iPhona] do śledzenia i kontrolowania – korzystania z własnego telefonu. [Do androida można użyć na przykład QualityTime].

Wielki przełom nastąpi, gdy dyrektorzy firm z branży technologicznej jasno uznają kluczową prawdę: ich technologie są niezwykle przydatne do zadań i przyjemności, które wymagają płytszych form świadomości, ale często wypierają i niszczą głębsze formy świadomości, które ludzie muszą rozwijać.

Internet jest miejscem kontaktu z ludźmi, ale nie intymności. Internet to miejsce do znajdywania komunikatów i informacji, ale nie refleksji. Daje ci pierwszą stereotypową myśl o osobie lub sytuacji, ale trudno jest kształtować czas i przestrzeń dla trzeciej, 15 czy 43 myśli.

Internet jest miejscem eksploracji, ale zniechęca do spójności. Łapie kontrolę nad twoją uwagą i rozprasza ją w szerokim zakresie zmieniających się rzeczy. Jednak jesteśmy najszczęśliwsi, kiedy doprowadzimy nasze życie do punktu, w którym skupiamy uwagę i wolę na jednej rzeczy, całym sercem z całą mocą.

Rabin Abraham Joshua Heschel

Rabin Abraham Joshua Heschel

 

Rabin Abraham Joshua Heschel napisał, że odpoczywamy od zakłóceń/rozrywek świata nie jako odpoczynek, dzięki któremu mamy więcej siły, aby ponownie zacząć coś energicznie robić, ale jako punkt kulminacyjny życia. Powiedział, że

„Siódmy dzień to pałac w czasie, który budujemy. Składa się z duszy, radości i  powściągliwości.”

Odcinając pracę i technologię wkraczamy w inny stan świadomości, inny wymiar czasu i inną atmosferę, „kopalnię, w której można znaleźć szlachetny metal ducha”.

Wyobraź sobie, że branża technologiczna zamiast twierdzić, że oferuje nam najlepsze rzeczy w życiu, po prostu postrzegała siebie jako zapewniającą wydajne urządzenia. Jej nowatorskie rozwiązania pozwalają zaoszczędzić czas podczas zadań na niższym poziomie, dzięki czemu możemy uzyskać dostęp do trybu offline i doświadczać najlepszych rzeczy w życiu.

Wyobraź sobie, że branża technologiczna weszła by na takie tory. Byłby to niesamowity pokaz realizmu, a zwłaszcza pokory z jej strony, bo w dzisiejszych czasach jest najbardziej rozwiniętą i destrukcyjną technologią.

Źródło: How Evil Is Tech?

 

Zobacz na: Opieka zdrowotna przed poczęciem – fragment wywiadu dr Mercoli z dr Klinghardtem
Jak zmniejszyć ekspozycję na energię o częstotliwości radiowej z telefonów komórkowych – Kalifornijski Departament Zdrowia Publicznego
Smartfony wkrótce będą w stanie przesyłać dane przez twoje kości

 

%d bloggers like this: