Sherri Tenpenny mówi, że „To ciągle łamie mi serce, kiedy ludzie muszą osobiście doświadczyć poważnych obrażeń poszczepiennych – lub obserwować poważną reakcję u kogoś, kogo kochają – żeby się obudzić do prawdy absolutnej: szczepionki mogą i powodują szkody. Słyszeli argumenty i historie innych ludzi. Zignorowali ostrzeżenia o ryzyku i wzgardzili obawami o reakcje poszczepienne ich przyjaciół. Zamiast tego, zaufali ich nieświadomym pediatrom lub ulegli ciągłej presji ze strony teściowej. A potem zostają sami kiedy pojawia się tragedia i do końca życia muszą się borykać z opieką medyczną, rachunkami za leczenie i widokiem pogarszającego się zdrowia ich ukochanej osoby. Sam Gardasil miał ponad 38000 zdarzeń niepożądanych do marca 2015 roku i liczba ta jest szacowana na zaledwie 10% wszystkich rzeczywistych zdarzeń niepożądanych.”

Sherri Tenpenny

Treść transkryptu >>

Treść całego materiału:

– Unicef opracował publikację, w której badany jest sposób, w jaki rodzice podejmują decyzję, aby nie szczepić swoich dzieci w Europie Wschodniej. Ich nowy program ma na celu sprawdzanie stron internetowych w celu ustalenia, kto jest liderem opozycji do szczepień. Badanie ma również na celu odpowiedzieć na pytania, dlaczego rodzice odmawiają szczepień i które z obaw są największe. W dokumencie stwierdzono, że rodzice używają mediów społecznych w celu określenia, czy warto zaszczepić swoje dzieci czy nie.
Blogi też zostały uznane jako ważne źródło informacji dla osób krytykujących bezpieczeństwo szczepionek i ich skuteczność. Analiza komunikacji przez Internet związanej ze szczepieniami była dość szeroka. Unicef był w stanie prześledzić kluczowe grupy tego ruchu, jak dane zostały udostępnione i wiele więcej. Krytycy zarzucają, iż ta publikacja zalicza wszystkie materiały wysyłane przez grupy kwestionujące choćby jeden lek – jako „anty-szczepionkowe”.
I na dodatek, raport otwiera cytat Marka Twaina: „Kłamstwo może podróżować przez pół świata, podczas gdy prawda nakłada buty”. Cytat oswaja czytelnika i pozostawia z pewną perspektywą i ujawnia cel raportu UNICEFu, aby zdyskredytować przeciwników szczepionek. Sprawozdanie określiło kilka grup i osób, które prowadzą na czele opozycję rozpowszechnionych szczepień. Jednym z nich jest dr Sherri Tenpenny, lekarz i naukowiec krytyczna szczepieniom. Dr Tenpenny jest również autorką książek na temat zagrożeń związanych ze szczepionkami. Jest ona naszym gościem w dzisiejszym programie, i podzieli się swoją opinią na temat tego raportu oraz reakcją na bycie w nim wymienioną. Dr Tenpenny, zapraszamy do programu……….

– Dziękuję bardzo. Dziękuję za przyjęcie mnie.

– Pani doktor Sherri Tenpenny Co by pani powiedziała, gdyby Unicef zapytał, dlaczego rodzice odmawiają szczepień?

-Uważam, iż paternalizm jaki został przyjęty w tej publikacji jest po prostu niesamowity. Sugeruje, że CDC, Światowa Organizacja Zdrowia i UNICEF, wszystkie organizacje pro-szczepionkowe w USA i na całym świecie są jedynymi ludźmi, którzy są inteligentni, którzy potrafią czytać i wszystkie rzeczy, które pochodzą od nich i cała ta propaganda, jest jedyną prawdą, której powinniśmy się po prostu bezsprzecznie słuchać. Ale całkowity powód, według mnie, dla którego rodzice odmawiają szczepień jest taki, że rodzice zrobili proste rzeczy takie jak czytanie ulotek i podjęcie decyzji, że to, co znajduje się w takiej szczepionce nie jest tym, co oni chcieliby wstrzykiwać sobie lub swoim dzieciom.
Opublikowałam ponad 5000 artykułów na stronie internetowej o nazwie „Vaccine Research Library” , które pochodzą tylko z konwencjonalnych, sprawdzonych dokumentów medycznych lub zweryfikowanych czasopism mówiących o problemach związanych ze szczepieniami i myślę, że rodzice czytają i mądrzeją. Już prawie nie ma rodziny bez dziecka poszkodowanego przez te szczepionki. Jedyne zagrożenie, na które się zwraca uwagę większość czasu to możliwość wystąpienia autyzmu, kiedy tak na prawdę istnieje duże spektrum kontuzji poszczepiennych i myślę, że rodzice się budzą i mówią „Po co nam te szczepionki i dlaczego potrzebujemy tak wiele z nich? I dlaczego tak wcześnie?”

– Pani doktor Tenpenny, w jaki sposób odpowiedziała by pani na pytanie agencji, które z obaw są największe dla tych, którzy odmawiają szczepień ?

– Największe obawy, o których Unicef wspomina to fakt, że ludzie mówią o teoriach spiskowych oraz fakt, że mają oni religijne zwolnienia, mówią , że ich ciało jest stworzone przez Boga i nie powinni podlegać obowiązkowym zastrzykom chemikaliów do ich ciała. Ale UNICEF całkowicie ignoruje fakt, że szczepionki mogą powodować zagrożenie, zaszkodzić zdrowiu, że nigdy nie zostały sfinansowane badania porównujące szczepione dzieci z nieszczepionymi. Jedno ze stwierdzeń zawartych w artykule, jest to, że ci, którzy nie szczepią dostrzegają możliwość problemów powodowanych przez szczepionki, a wiadomo, że to jest faktem. Rząd USA wypłacił ponad 2 miliony dolarów w ramach rekompensaty do roszczeń za szkody poszczepienne . I tylko około 25% osób, które złożyły wniosek o odszkodowanie rzeczywiście je uzyskuje. Więc całkowicie przeoczona jest druga strona tej historii.

-Jaka była pani reakcja, kiedy zobaczyła pani ten raport i swoje nazwisko w nim po raz pierwszy?

– Moją pierwszą reakcją było to, że jeśli mają zamiar mówić o mnie, to powinni napisać moje imię poprawnie. To była moja pierwsza reakcja. Drugą reakcją było wielkie zadowolenie, że te tyle lat, ile ja w to włożyłam, zainwestowałam ponad 18.000 godzin mojego życia, ponad 13 lat, mam ponad 48.000 fanów na Facebooku i ich liczba rośnie o ok. tysiąc osób miesięcznie, czasem więcej, i to naprawdę sprawia, że jestem szczęśliwa, iż zainwestowałam ten cały czas, aby zasiać ziarnko prawdy i ludzie wiedzą, iż istnieje druga strona medalu. Nie trzeba kupować propagandy, rzeczywiście można przeczytać i dowiedzieć się czegoś samemu i to tak naprawdę wydaje się robić wielką różnicę na całym świecie.

– Tak więc, według pani opinii, to robi różnicę i dlatego skłoniło to UNICEF, aby opublikować ten raport?

– Uważam, że to prawda. Wierzę, że społeczność pro-szczepionka jest coraz bardziej zaniepokojona, że nie pozwalamy, aby nasze dzieci stawały się repozytorium do składowania ich produktów i to tak wielu, ile sobie zażyczą wbić w pięciokilogramowe dziecko i że to jest całkowicie w porządku.
I myślę, że są oni dość zaniepokojeni faktem, iż ludzie budzą się i mówią „nie”. To jest moją opinią już od bardzo długiego czasu, iż szczepionki są po prostu napędzają zyski przemysłu farmaceutycznego. Pewna liczba dzieci, które dostają szczepionki będą miały problemy zdrowotne, będą miały astmę, alergie, egzemę, ADD, ADHD, zaburzenia padaczkowe, raka, uzależnioną od insuliny cukrzycę, a wszystkie te rzeczy zostały udokumentowane w literaturze medycznej. A co to faktycznie powoduje, jak nie zwiększoną sprzedaż leków? Więc to było moje stwierdzenie już dawno temu, że pro-szczepionkowa społeczność wie o tym, że szczepienia są czynnikiem powodującym choroby i propagatorem do stosowania leków.

– A jak inni ludzie, o których mowa w niniejszym raporcie, pani znajomi, jak oni reagują? Czy rozmawiała pani z nimi na ten temat?

– Rozmawiałam o tym z kilkoma z nich, bo znam ich osobiście i czują tak samo, jak ja, iż robimy różnicę, otwieramy ludziom oczy i że ludzie mówią „Chcę wyboru co do wstrzykiwania tych rzeczy do mojego systemu”. I myślę, że rodzice są teraz bardziej przychylni temu faktowi, iż istnieje zbyt wiele szczepionek, podawanych zbyt wcześnie, i to, że mogą one powodować szkody.
Wiemy, że istnieje wiele dzieci, miliony takich dzieci, które są całkowicie nieszczepione i widzimy wiadomości o nich cały czas na mojej stronie na Facebooku, ich rodzice mówią „moje dzieci są całkowicie nieszczepione, są całkowicie zdrowe, nigdy nie chorują, i nie martwię się o te wszystkie choroby, którym mają zapobiec szczepionki, bo wiem, że mogę utrzymać moje dziecko w zdrowiu. A ponieważ są nieszczepione, jeśli nawet zachorują, wyrzucają to z systemu w ciągu tygodnia lub dwóch”. I tak wiemy, że są miliony i miliony dzieci w USA i prawdopodobnie na całym świecie, które są nieszczepione i są całkowicie zdrowe. I myślę, że robi to bardzo duże wrażenie.

– Co sądzi pani na temat technik monitorowania, które zostały użyte przez Unicef podczas analizowania pani oraz innych grup?

– Myślę, że właśnie staliśmy się tak globalnie monitorowanym społeczeństwem, pomiędzy tym, co Unicef robi na Facebooku, blogach i forach internetowych, o czym pisali w swoim raporcie, oraz między tym co robi NSA, IRS, i wszystkie te osoby, które nas monitorują w każdy możliwy sposób, nie sądzę, abyśmy mieli już zbyt wiele prywatności. I tak więc moim stwierdzeniem jest – niech oglądają! Nie ma tam nic na ścianie Facebooka, co by było tylko opinią. Prawie wszystko, co posyłam pochodzi ze sprawdzonej konwencjonalnej literatury medycznej, która pokazuje ludziom, iż taka informacja gdzieś tam istnieje w środowisku medycznym, i jedyne co muszą zrobić, to ją przeczytać, aby uzupełnić swoje własne zdanie.

– To badanie koncentruje się na Europie Wschodniej. Przede wszystkim, dlaczego mówią o tobie, jeśli skupiają się na Europie Wschodniej i jakie są skutki raportu, skoro był oparty na danych o Europie?

– Na mojej ścianie Facebooka można dokonać analizy, która pokazuje, jak wiele osób na całym świecie i w ilu różnych językach odwiedza moją stronę Facebooka. A z tej wciąż rosnącej liczby 48.000 fanów podczas analizy w każdej chwili, w ciągu ostatnich 6 lub 8 miesięcy, było od 12 do 14 milionów odsłon w różnych językach na całym świecie. I dlatego, Facebook i Twitter i blogi internetowe, wszystko, co dzieje się tam w świecie Internetu, ludzie mogą mieć do tego dostęp i do informacji na całym świecie. Uważam, że to jest to, co się dzieje z liderami opozycji, do których mnie zaliczono w tym raporcie.

– Kolejne pytanie odnośnie raportu, który w oczywisty sposób skierowany jest w przeciwników szczepień. Czy było coś pozytywnego w tym raporcie, co można by wyodrębnić?

– Myślę, że najbardziej pozytywną rzeczą, jaką mogę wydobyć z raportu jest spojrzenie na sposoby siania strachu, jakie oni używają i powiedzieć: „wow, być może to jest coś, co powinniśmy skopiować?” Mam na myśli fakt, że mówią, iż „musimy ustawić pro-szczepionkowych ludzi na forach i dać inną historię”. Cóż, myślę, że powinno to zmotywować ludzi, którzy próbują promować prawdę o problemach związanych ze szczepionkami, aby dostać się na pro-szczepionkowe fora i umieścić tam drugą stronę medalu. Uważam, że prawda w końcu zwycięży, a faktem jest, że szczepionki były punktem spornym od samego ich początku.
Jeśli wrócimy i zbadamy historię obowiązkowego szczepienia, historię rozwoju szczepionki przeciw ospie i pierwszego ustanowienia prawa, które zostało przyjęte w Wielkiej Brytanii w 1863 roku, od tego momentu zawsze istniały ruchy anty-szczepionkowe, w których ludzie się przyglądali co powodują szczepionki w zamian za wyeliminowanie lub pozorne wyeliminowanie kilku możliwych do uniknięcia przez szczepienia chorób. I gdy szczepionka przeciwko ospie została rozprowadzona po całym świecie z misjonarzami i innymi ludźmi, którzy wierzyli, iż są powołani aby zaszczepiać pogan w innej części świata, to nie tylko rozprowadzili ospę po całym świecie ale i syfilis. Rodzice dzieci, którzy byli w początkowym ruchu anty-szczepionkowym, ruch nazywał się „Bitwa Naszych Dzieci”, a więc od 1860 roku naprzód, mówili , że „to nie jest to, co chcę zrobić z moimi dziećmi, są inne sposoby na utrzymanie zdrowia począwszy od urządzeń sanitarnych, dobrego jedzenia, wody i miłości do swoich dzieci, tak aby wzmocnić ich system odpornościowy”. Jest pełno rzeczy, które można zrobić, aby chronić swoje dzieci. Zdrowie pochodzi od wewnątrz a nie przez igłę.

– Ostatnie pytanie: Co pani uważa za najbardziej zaskakujące w tym raporcie?

– Nie jestem pewna, czy znalazłam coś szczególnie zaskakującego w raporcie. Po prostu uważam, że jest to bardzo niepokojące, iż duże organizacje, takie jak UNICEF, CDC, WHO nadal publikują dokumenty patrząc na media społeczne i próbując dowiedzieć się, w jaki sposobów przeciwdziałać ruchom społecznym i spróbować wyciszyć zdolność rodziców do dokonywania wyboru, czytania informacji i podjęcia samemu decyzji, czy jest to ryzyko, jakie chcą podjąć. Na przykład, rodzice mogą zawsze podjąć wybór żeby zaszczepić, ale jak się na to zdecydują, to „odszczepić” już się nie da.
I naprawdę myślę, że gdzieś w przyszłości, za 50 może za 100 lat od teraz antropolodzy będą spoglądać na ten moment w czasie historii medycyny i na to, co robimy w zakresie wstrzykiwania metali ciężkich, zwierzęcego i ludzkiego DNA, oraz substancji chemicznych i komórek z abortowanych płodów do ciał małych dzieci nadal uważając, iż to będzie pomagało utrzymać je w zdrowiu – czuję, że antropologia społeczna będzie patrzeć na to w ten sam sposób, jak patrzymy na upust krwi, pijawki i trepanację, co było wierceniem otworów w czaszce ludzi, aby wypuścić złe duchy. Wierzę, że będą patrzeć na to, jak na największą zbrodnię przeciwko ludzkości, w jaki sposób oszukiwano młodych rodziców, aby uwierzyli, że to jest konieczne, aby utrzymać ich dzieci w zdrowiu.
Moja strona internetowa to drtenpenny.com, strona na facebooku – dr Tenpenny on Vaccines, a moja przychodnia lekarska – TenpennyIMC.com co oznacza Tenpenny Integrated Medical Center w Cleveland, Ohio.

– Ok, to była pani doktor Sherri Tenpenny. Zostańcie z nami w WHDT World News …

Treść transkryptu >>

„Gdy rozmowa zaczyna się o szczepionkach i jesteś nowy w temacie, zawsze zaczyna się od „A co z ospą? Co z polio?” a to dlatego, że przez dziesiątki lat wbijano ludziom do głów, że wyeliminowaliśmy ospę i polio szczepieniami. A tak nie jest.

Mantra brzmi tak: „Musimy zaszczepić nasze dzieci i kontynuować szczepienia, bo inaczej powrócą choroby zakaźne.” Za każdym razem ta choroba zanikała już w 90 lub 95% zanim szczepionka ukazała się na rynku. Więc jest to mit, że szczepionki zbawiły nas od fali chorób zakaźnych i nie jest to uzasadnione danymi epidemiologicznymi.
Wirusy pojawiają się i znikają. Epidemie rosną i potem maleją, to część naturalnego biegu rzeczy. „Spójrz na eliminację polio, spójrz na eliminację innych chorób!” Cóż, a słyszałeś o Dżumie, prawda? To znaczy, ta zaraza zabiła znaczną część populacji na Ziemi. Nigdy nie było na nią szczepionki! Gdzie ona jest dzisiaj?

Wróćmy do początku lat 1900. Szkorbut był na szczycie listy i miał takie samo tempo przebiegu choroby oraz jej spadek, jak gruźlica, cholera, szkarlatyna, żółta febra, czy odra. Ludzie umierali od tych wszystkich infekcji. I umierali na szkorbut w taki sam sposób. Kiedy śmiertelność na szkorbut zaczęła spadać, widzimy jak zachorowania na wszystkie inne choroby zakaźne spadały w tym samym tempie. Dlaczego ludzie już nie umierają na szkorbut?
Cóż, mamy transport, mamy kolej, mamy produkty – cytryny i limonki w zimie, mamy także oczyszczanie ścieków.

Pojawienie się oczyszczalni odegrało ogromną rolę. Mając wodę, która nie powoduje u ciebie rozwolnienia, i nie jesteś nieustannie bombardowany czynnikami zakaźnymi. W tym kraju, nie wyeliminowaliśmy przez szczepienia cholery czy gruźlicy, więc jest wiele chorób, o których ludzie myślą, że zostały usunięte przez szczepienia, ale tak nigdy się nie stało. Mniej niż 10% światowej populacji faktycznie zostało zaszczepionych na ospę a jeśli chodzi o polio, to właściwie ten paraliż nas najbardziej zaniepokoił. Ale większość tego paraliżu odeszła zanim jeszcze szczepionki wprowadzono. Wszystko odeszło od kiedy mamy kanalizację i urządzenia sanitarne.

Rzeczywistość jest taka, że wystarczy spojrzeć na wykresy, nawet na samo polio, żeby zobaczyć jak jego występowanie malało z czasem i było już na drodze ku zniknięciu, gdy wprowadzono szczepionki. Tak naprawdę, kiedy ją wprowadzono to nastąpił gwałtowny skok choroby, ponieważ szczepionka powodowała to polio, na początku. Było wiele z tym powikłań i problemów. Ale najważniejsze jest to, że widać już spadek choroby wcześniej. Także, czy szczepionki spowodowały jej eradykację czy może był to jej naturalny przebieg?”

Treść transkryptu >>

Wykład Skerri Tenpenny również w formie dokumentu w pdf:
Prawda o szczepionce Gardasil z doktor Sherri Tenpenny PDF

Treść transkryptu >>

„Cały problem z bezpieczeństwem szczepionek polega na tym, że zawsze powtarzano nam, że szczepionki są bezpieczne, ale tak naprawdę nie zbadaliśmy tej drugiej strony -czy szczepionki są niebezpieczne? Badania nad bezpieczeństwem szczepionek są krótkie, nierozstrzygające, nie są prowadzone przez długi okres czasu. Wszystkie badania są przeprowadzane na dzieciach, które nie są chore, które nie przyjmują żadnych leków i z definicji są zdrowe. Gdy szczepionka zostanie już zatwierdzona, podawana jest wszystkim dzieciom i wszystkim dorosłym, nawet tym, którzy byli przewlekle chorzy i przyjmowali różnego rodzaju leki. Tak naprawdę nie wiemy, dopóki to się nie stanie, jak wygląda prawdziwa próba kliniczna dotycząca bezpieczeństwa. Gdy po raz pierwszy zaczęłam badać kwestię szczepionek i przyglądać się całej tej koncepcji etyczności szczepionek, ponieważ zawsze okazuje się, że szczepionki są bezpieczne i skuteczne, zajęło mi to trochę czasu, by zrozumieć co to słowo „skuteczne” w ogóle znaczyło. My, jako klinicyści, lekarze, a nawet rodzice, gdy słyszą oni słowo „skuteczne”, zakładają oni, że oznacza to, gdy zostaje powiedziane, że szczepionki są bezpieczne i skuteczne, oznacza to, że szczepionki są bezpieczne i uchronią cię przed chorobą. Zagłębiając się jednak w naukowe badanie, odkryłam, że „skuteczne” tak naprawdę oznacza, że substancja zostaje wstrzyknięta do ciała i tworzy ona przeciwciała, a jeśli reakcja antyciała jest wytworzona przez ten zastrzyk, wtedy nauka mówi, że szczepionka jest skuteczna, że spełniła swoje zadanie, zastrzyk wytworzył przeciwciało. Błędnym założeniem jest więc, że zwyczajnie dlatego iż masz przeciwciało, ochroni cię ono i ustrzeże przed chorobą. Wiele dostępnych informacji mówi, że tak naprawdę nie jesteśmy pewni co przeciwciała oznaczają. Czy przeciwciała tak naprawdę oznaczają, że jesteś przewlekle chory, czy to oznacza, że wystąpiło u ciebie ryzyko, że miałeś określoną ilość ochronnego przeciwciała i wciąż możesz zachorować? Całe to słowo, w naukowej literaturze o skutecznych szczepionkach oznacza, że tworzy się przeciwciało, ale nie koniecznie przekształca się to ze „skuteczności”, w ochronę przed zachorowaniem.

Ostatnio zaobserwowaliśmy wybuchy świnki i krztuśca, w przeciągu ostatnich kilku lat. W przypadku wybuchu świnki, który miał miejsce w stanie Iwoa, 2-3 lata temu, odkryliśmy, że 67% dzieci, które nabawiło się świnki miało przynajmniej jedną, a wiele z nich dwie szczepionki MMR, więc powinny być chronione przed zachorowaniem na świnkę. W przypadku wybuchów krztuśca, które miały miejsce w Kalifornii, odkryliśmy, że znacząca większość tych dzieci była zaszczepiona przeciwko krztuścowi, miała pełną serię. Wiemy, że w wojsku były przypadki gdzie ludzie byli w pełni zaszczepieni, a dochodziło do wybuchów różyczki i odry. Wiemy również z literatury medycznej, że nawet ludzie, którzy zostali w pełni zaszczepieni przeciwko tężcowi, którzy mieli 4 lub więcej zastrzyków przeciw tężcowi, którzy mieli poziomy przeciwciał, które według literatury medycznej zostałyby zdefiniowane jako ochronne poziomy przeciwciał, mimo to nabawili się pełnoobjawowego tężca. Mówi to nam, że posiadanie przeciwciała nie koniecznie oznacza, że będziesz chroniony przed chorobą, na którą się zaszczepiłeś.

Używamy słów immunizacja i szczepienie tak jakby były one synonimami, nie są one jednak nimi. Szczepienie, z definicji, jest czynnością zrobienia zastrzyku. To tak naprawdę oznacza zaszczepienie. Immunizacja oznacza, że stałeś się odporny. Nie koniecznie stajesz się odpornym od zaszczepienia. W rzeczywistości wiele dowodów wskazuje na to, że jedynie szkodzą one i wcale nie powodują, że jest się odpornym. Definicja odporności oznacza, że miało się naturalną infekcję, z infekcji wirusowej lub bakteryjnej, pozyskanej ze środowiska, głównie są to jednak wirusy. Różnica jest taka, że szczepienie angażuje głównie jedną część twojego układu odpornościowego, która nazywa się częścią th2 układu odpornościowego, która głównie jest angażowana. Dlatego też po czasie, gdy masz przeciwciało, znika ono. Dlatego też nawet ci, którzy wierzą w szczepionki wiedzą, że przeciwciała z czasem znikają i dlatego promują teraz wiele dawek szczepionek uzupełniających. Wiemy też, że gdy masz infekcję pozyskaną ze środowiska, taką jak odra, świnka, różyczka, czy nawet grypa, czy ospa wietrzna, angażowane są obie strony układu odpornościowego, strona, która nazywa się th2, która tworzy przeciwciała, oraz strona th1 tego równania, które angażuje samo-odporność, która jest definiowana przez różnicę między rozpoznawaniem kim się jest, a gdzie kończy się twoje otoczenie. Te dwa rodzaje układu odpornościowego bardzo ładnie ze sobą współpracują, gdy masz prawdziwą infekcję, gdy masz gorączkę, cytokiny, białe krwinki, wszystkie te różne części twojego układu odpornościowego współpracują. Stąd też bierze się prawdziwa, trwająca całe życie odporność, gdy ponownie zostanie się narażonym na działanie tego wirusa, czy infekcji, twój układ odpornościowy zostaje w pełni zaangażowany i rozpoznaje, że nie musi tego przetwarzać jeszcze raz, że już kiedyś to zrobił. Uruchamia odrobinę wrodzonej pomocy układu odpornościowego, by zepchnąć tego wirusa z drogi i stąd właśnie bierze się prawdziwa odporność.

Gdy rodzą się dzieci, z definicji, rodzą się one niedojrzałe. Ich układ nerwowy jest niedojrzały, ich układ odpornościowy jest niedojrzały, ich płuca muszą wykonać ten pierwszy, głęboki wdech, by pozyskać surfaktant, by płuca dojrzały. Od momentu narodzin i od tego pierwszego głębokiego wdechu, musi nastąpić ogromna ilość kaskad, by wszystkie układy zaczęły działać, by wszystkie guziki zostały wciśnięte. To tak jak start statku kosmicznego, wszystkie układy muszą działać. Wszystkie te cytokiny i wszystkie hormony, wszystko to zaczyna się przetwarzać w tym samym czasie. To co robimy, w przypadku tych noworodków, w przeciągu minut, narażone są one na działanie lateksu, narażone są na zastrzyki z witaminą K, które są podawane niemal natychmiast po narodzinach. Jest również szansa, że dojdzie do bardzo rzadkiego zaburzenia krwi u tego dziecka. Zawiera ona 9 miligramów alkoholu benzylowego. Były doniesienia, w literaturze pediatrycznej, głównie w kanadyjskiej literaturze pediatrycznej, że ten zastrzyk z witaminy K podawany zaraz po porodzie, doprowadza u wielu dzieci do żółtaczki i różnych innych problemów, ponieważ ich wątroba nie jest w stanie znieść tak dużej dawki alkoholu, zaraz po narodzinach. W przeciągu kilku kolejnych godzin po narodzinach, podajemy im szczepionkę przeciwko WZW typu B. Pierwszy dokument, który się pojawił, mówiący o szczepionce przeciwko WZW typu B, oraz o wykorzystywaniu tej szczepionki w Ameryce, był oparty o badanie, które zostało przeprowadzone w południowo-wschodniej Azji, gdzie 10% populacji kobiet jest endemiczne do roznoszenia wirusa WZW typu B. Ten dokument z 1991 stwierdził, że dlatego iż WZW typu B jest endemiczne w populacji południowo-wschodniej Azji, a tamtejsze matki mają wysoką zachorowalność na WZW typu B, prawdopodobnie powinniśmy podawać szczepionkę przeciwko WZW typu B dzieciom w tym kraju. Nie miało to dla mnie żadnego sensu wtedy i prawdopodobnie nie ma go teraz. W przeciągu godzin zaatakowaliśmy tą całkiem nową istotę, która dopiero co znalazła się na tej planecie, z wszystkimi tymi układami gotowymi do startu i uderzyliśmy w nią antybiotykami w oczy, często narażone są one na antybiotyki poprzez kanał porodowy, jeśli matka ma infekcję szczepu B. Otrzymują one zastrzyk z witaminą K, szczepionkę przeciwko WZW typu B, narażone są na działanie lateksu, a mają może jakieś 6 godzin.

W wieku zaledwie 8 tygodni, po 56 dniach życia na tej planecie, dziecko kierowane jest na swoje pierwsze badanie kontrolne. Wtedy może dostać nawet od 6 do 7 różnych szczepionek, szczepionkę DPT, czyli Diphtheria Tetanus Pertussis, szczepionkę przeciwko polio, kolejną szczepionkę przeciwko WZW typu B, szczepionkę przeciwko pałeczce hemofilnej typu b, oraz być może również skoniugowaną szczepionkę przeciwko pneumokokom, to jest 7 szczepów paciorkowca, może nawet 13 szczepów paciorkowca, wszystkie podane w tym samym czasie. To tak jakby podać 20-30 antygenów szczepionki w około 5-6 zastrzykach. Każdy z tych zastrzyków zawiera chemikalia takie jak aluminium, monooleinian polioksyetylenosorbitolu, różnego rodzaju toksyczne chemikalia, które powodują mnóstwo problemów w układzie odpornościowym. To wszystko przy zaledwie 2 miesiącach życia, ten proces jest powtarzany przy 2 miesiącach, 4 miesiącach, 6 miesiącach, kolejną dużą dawkę szczepionek otrzymują w 1 roku życia. Do czasu kiedy dzieci osiągnął 1 rok życia, będą miały wstrzyknięte ponad 70 różnych antygenów szczepionek, oraz ilości związków chemicznych, które da się zmierzyć. W zasadzie, dwie szczepionki, które mają największą zawartość związków chemicznych, moim zdaniem to szczepionka MMR, oraz szczepionka przeciwko ospie wietrznej. Obie zawierają miligramowe ilości żelatyny. Żelatyna może zostać wstrzyknięta do ciała, przekroczyć barierę krew-mózg i spowodować zapalenie. Ich mózgi są w stanie zapalnym, od wszystkich tych szczepionek, które otrzymały przez lata rozwoju.

Dzieci otrzymują liczne dawki szczepionek do osiągnięcia 6 roku życia. W wieku 8 lat zaczynają się u nich pojawiać przewlekłe infekcje ucha, potem dostają antybiotyki, pojawiają się kolejne infekcje i kolejne antybiotyki. Pojawiają się zaburzenia w ich układzie pokarmowym. Gdy osiągną 1 rok życia wyprawia im się imprezę urodzinową, udają się na badanie kontrolne do swojego pediatry i otrzymują kolejną porcję szczepionek. Wiele z nich w przeciągu godzin, dni, tygodni czy miesięcy, czyni dygresję w kierunku autyzmu. Szczepionki nigdy nie są obwiniane, zawsze mówi się że to wszystko poza nimi. Teraz, gdy obserwujemy coraz więcej szkód wywołanych szczepionkami u starszych dzieci, które mają 9, 10 i 11 lat, które otrzymują szczepionkę Gardasil, która ma ich chronić przed rakiem szyjki macicy, to są dzieci, które były sportowcami, stypendystami, muzykami i nagle dochodzi u nich do padaczki i stają się one przewlekle chore. To nie obejmuje nawet dzieci w spektrum autyzmu, które mają wszystkie te problemy z uczeniem się, zaburzenia integracji sensorycznej, opóźnienia mowy, wszystkie te inne oczywiste znaki zaburzeń neurologicznych i mózgowych.

Grypa jest tak interesującą chorobą, z której robimy tak poważną sprawę. Na przestrzeni ostatnich kilku lat mieliśmy SARS, potem ptasią grypę, a teraz mieliśmy świńską grypę. Teraz one ucichły i wydaje się, że co jakiś czas znów zaczyna się mówić o nadchodzącej pandemii. Szczerze mówiąc nie rozumiem w jaki sposób uchodzi im to na sucho, wierzę, że jest to naruszenie FTC. Jest teraz dostępnych mnóstwo informacji mówiących, że zastrzyki przeciwko grypie nie działają. Cochrane Collaboration, która jest organizacją grupy ekspertów z Rzymu, która przeprowadza kompletną analizę wszystkich dostępnych informacji, w kwestii odizolowanego tematu, kilka razy już ujawnili oni informacje odnośnie szczepionki przeciwko grypie i wywnioskowali, że wszystkie 3 populacje, dzieci i noworodki począwszy od 6 miesiąca życia, czyli w wieku, w którym podajemy teraz szczepionki na grypę, dorośli w średnim wieku, którym rzekomo dajemy szczepionki przeciwko grypie, żeby nie ominęła ich praca, oraz starsi obywatele, ponieważ nie chcemy, żeby umarli gdy zachorują na grypę, w przypadku wszystkich tych 3 populacji, zastrzyk przeciwko grypie nie jest bardziej efektywny i nie uchroni bardziej przed chorobą, niż podanie placebo. Dane są jednoznaczne, szczepionka przeciwko grypie nie działa. Mamy jednak do czynienia z całą tą medialną propagandą, która mówi, że 37 tysięcy ludzi umiera co roku na grypę, ale przez ich własne informacje to jest kłamstwem. Około 700 ludzi rocznie umiera na grypę, a większość z nich jest po 80 roku życia. Dane pokazują jednoznacznie, że witamina D jest najlepszym sposobem na ochronę przed grypą w zimie. Nauka pokazuje, że gdy w lecie witamina D wzrasta, grypa spada w dół, a gdy poziomy witaminy D spadają zwłaszcza w ziemie, jeśli mieszkasz na półkuli północnej, zachorowalność na grypę wzrasta. Dla mnie jest to spowodowane tą zmianą w witaminie D. Wierzę, że grypa krąży cały rok, nie migruje tak jak ptaki. Nie przychodzi i nie odchodzi, jest tutaj. Zmienia się nasza podatność na tego wirusa grypy.

Od czasu pierwszej szczepionki, szczepionki przeciwko czarnej ospie, która po raz pierwszy została podana w tym kraju w roku 1801, zawsze wierzyło się w to, że szczepionki działają, że są bezpieczne i chronią cię przed zachorowaniem, a szczepienie populacji na wysokim poziomie uchroni ją przed chorobą, oraz, że prawo pojedynczej osoby, do zachorowania i rozprzestrzeniania choroby, jeśli wybierze ona by się nie szczepić, jest złe, a prawo pojedynczej osoby musi zostać podporządkowane dobru ogółu. To było częścią politycznych debat dotyczących szczepień przez 200 lat. Czasy się jednak zmieniły, odkąd ten argument został po raz pierwszy wprowadzony, wtedy dostępny był tylko jeden zastrzyk, przeciwko czarnej ospie. Teraz mamy 16 różnych szczepionek, w licznych dawkach. Mamy najbardziej chorą populację w historii, pod względem dzieci i dorosłych, którzy przyjmują leki na przewlekłą cukrzycę, oraz inne leki farmaceutyczne, oni już są niezdrowi, zanim jeszcze dostaną zastrzyk.

Prawo jednostki musi zyskać większe znaczenie, ponieważ pojedyncza osoba ma o wiele większe ryzyko wystąpienia reakcji na tą szczepionkę, niż wystąpienia problemów, w przypadku bycia narażonym na chorobę. Moim zdaniem uraz wywołany szczepionką może być wszystkim poczynając od bolącego ramienia i opuchlizny, po astmę, alergie, eczemę, ADD, ADHD, raka, cukrzycę zależną od insuliny, oraz autyzm. Autyzm moim zdaniem znajduje się na samym końcu tego co się dzieje, pod względem zniszczenia mózgu spowodowanego tymi szczepionkami. Mamy najbardziej niezdrowe pokolenie dzieci w historii ludzkości.

Największym, najpotężniejszym przemysłem na świecie jest przemysł farmaceutyczny. Oni mają swoje macki wszędzie, w lobbingu, w Waszyngtonie, w lobbingu organizacji stanowych, by zatwierdzić mandaty stanowe, by mandaty zostały zatwierdzone w szkołach, mają swoje udziały w fundacjach, w głównych korporacjach, w mediach, oni są wszędzie. Chronią swojego terenu, pod względem opartego o leki przemysłu farmaceutycznego. Bardzo ciężko jest dziś znaleźć bezstronniczego badacza i otrzymać wsparcie w przypadku jakiejkolwiek innej działalności, która nie uwzględnia w jakiś sposób firmy farmaceutycznej.
Media zostały wykupione przez przemysł farmaceutyczny, poprzez reklamy. Jednym z głównych reklamodawców, który wspiera ich programy są leki. Zachęcam każdego, kto ogląda wiadomości o 6, by policzył ile reklam z lekami pojawia się w trakcie 30 minutowego czy godzinnego bloku wiadomości. Bardzo ciężko jest im powiedzieć coś przeciwko swoim reklamodawcom, ponieważ oni wycofają swoje wsparcie.

Naprawdę wierzę, że gdybyśmy całkowicie zaprzestali szczepień, gdybyśmy po prostu powstrzymali przemysł szczepień i podnieśli poziom witaminy D u każdego do 80 nanogramów na milimetr, do naprawdę znaczącego poziomu, oraz zastosowali podstawowe zmiany w stylu życia, ćwiczenia, organiczne jedzenie, mnóstwo wody i wykorzystanie dobrego snu, gdybyśmy zrobili to wszystko w jednym pokoleniu, naprawdę wierzę, że większość chorób przewlekłych po prostu by zniknęła. Wciąż mielibyśmy przemysł farmaceutyczny dla istotnych rzeczy i poważnych chorób, wciąż będą ludzie, którzy będą mieli zapalenie wyrostka robaczkowego, czy kamienie w nerkach, którzy upadną i złamią kość, potrzebny nam jest przemysł medyczny, ale nie potrzebny nam jest 500 miliardowy przemysł farmaceutyczny, który tworzy więcej leków na problemy, które sami stworzyli od narodzin, od wszystkich tych szczepionek.”

 

Cały wywiad także w pdf: https://app.box.com/s/2sjkmh0xc8q5t5e2pp3p

Treść transkryptu >>

– Doktor Tenpenny, porozmawiajmy trochę o szczepionkach.

– Ile godzin poświęcimy na ten temat?

– Wiem na pewno, że teraz moje dzieci dostały więcej szczepionek, niż ja, gdy byłem w ich wieku. Czy te szczepionki są bezpieczne?

– Nie. Następne pytanie? Porozmawiajmy przez chwilę o wieku dzieci, bo ma to naprawdę duże znaczenie. Rodzice powiedzą, że nie pamiętają, żeby dostawali dużo szczepień, gdy byli dziećmi. Prawda jest taka, że rzeczywiście tak nie było. Każdy, kto urodził się przed 1985 rokiem, miał tylko 3 szczepienia. Było Di-Per-Te, czyli szczepionka przeciwko błonicy, MMR, czyli szczepionka przeciwko odrze, śwince i różyczce, oraz szczepionka przeciwko polio, to tyle. To były 3 szczepionki. Teraz jest ich 16, których jest kilka dawek. Różnica jest taka, że kiedyś, gdy zsumowało się te wszystkie antygeny szczepionkowe, MMR to 3 antygeny w jednym zastrzyku, Di-Per-Te, to 3 antygeny w jednym zastrzyku, polio właściwie ma w sobie 3 wirusy, tak więc naprawdę są to 3 wirusy w jednym zastrzyku. Każdy z tych poszczególnych wirusów nazywa się antygenem. Jeśli zsumowało się wszystkie antygeny, które otrzymywały dzieci przed rokiem 1985, jeśli dostały wszystkie szczepionki, wstrzykiwano im 33 antygeny, zanim zaczęły chodzić do przedszkola. Do roku 2010, dostawały 156 antygenów, a teraz dodaje się jeszcze więcej szczepionek. To w ogóle nie ustaje. Znajdują się w nich ilości związków chemicznych, które można zmierzyć, miligramowe ilości żelatyny, w szczepionce na MMR i ospę wietrzną. W tych szczepionkach znajdują się 63 rodzaje związków chemicznych. Nie każda szczepionka zawiera wszystkie 63 związki chemiczne, ale jeśli dostaniesz wszystkie szczepionki, dostaniesz dawki tych 63 związków chemicznych. Niektóre z nich to znane czynniki rakotwórcze, niektóre powodują astmę, lista się nie kończy. Rtęć została w większości usunięta z większości szczepionek, ale nie ze wszystkich. Wciąż znajduje się w szczepionkach na grypę, których podaje się kilka dawek, które zaczynamy podawać niemowlętom w 6 miesiącu życia. Dajemy je im każdego roku, przez cały okres życia. Wciąż więc otrzymują one dawki rtęci. Znajdują się w nich również miligramowe ilości aluminium, to są ilości, które można zmierzyć, nie śladowe.
Kilka lat temu, gdy zaczęła się cała ta dyskusja o szczepieniach i rtęci, matki tym zainteresowane świetnie się spisały, zwracając uwagę wszystkich na rtęć. Zaczęliśmy dużo mówić o tych miligramowych ilościach, które te dzieci otrzymywały, 88 miligramów w przypadku wszystkich dawek. Rząd stwierdził, że najwyraźniej ktoś dokonał złych obliczeń. Dokładnie tak się stało. W 2004 roku, gdy to wszystko miało miejsce, rząd nie powiedział przemysłowi farmaceutycznemu, by ten wycofał wszystkie te szczepionki z rynku i wykonał je ponownie. Powiedział by, wraz z produkcją nowych szczepionek, zastępowali rtęć. Więc wszystkie te dzieci do roku 2006 wciąż otrzymywały dawkę rtęci z każdą szczepionką. Gdy cała ta sprawa z rtęcią naprawdę stała się głośna, powiedziałam, iż naprawdę jest to poważna sprawa, ale czułam, że odpowiedź była taka, że to nie jest jedynie wina rtęci, ponieważ w szczepionkach jest jeszcze aluminium, związki chemiczne, wszystkie te antygeny, wirusy i bakterie, wirusy, które są znane z tego, że powodują raka, różnego rodzaju rzeczy.
Myślę, że większość rodziców, a nawet większość lekarzy, którzy nigdy nawet nie przeczytali ulotki do szczepienia w swoim życiu, myślą, że wszystko co znajduje się w takiej szczepionce, to odrobina sterylnej wody, odrobina osłabionego wirusa i tyle. Jak może ci to zaszkodzić? Byłam równie winna co każdy. Byłam dyrektorem wydziału nagłych wypadków przez 12 lat i robiłam zastrzyki, jakbym rozdawała dzieciom cukierki. Odrobina nie zaszkodzi, lepiej się zaszczepić niż nie. Jak bardzo się myliłam. Gdy już zaczęłam badać ten temat i poświęciłam 12 tysięcy godzin i 11 lat mojego życia, na badanie tego, więc każdy, kto ma jakieś pytanie, powinien przyjść do mnie. Jeśli ktoś chce o tym podyskutować, powinien zgłosić się do mnie. Nikt nie poświęcił tyle czasu i życia, w większości czasu, za który nikt mi nie płacił, by rozprzestrzenić te informacje, by chronić nasze dzieci i dorosłych. Tyle czasu poświęciliśmy na mówienie o szczepionkach dla dzieci, z powodu tego napiętego harmonogramu szczepień, który obowiązuje do 5 roku życia.
Jest mnóstwo dorosłych ludzi, którzy ucierpieli z powodu szczepionek. Dla kilku takich osób zeznawałam w sądzie, ponieważ dostają oni zastrzyk przeciwko zapaleniu płuc, grypie, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. Wojsko dostaje 26 różnych szczepionek, w wielu dawkach, również szczepionki będące w fazie badań. Dorośli, którzy ucierpieli z powodu szczepionek również istnieją.

– Gdy mówi pani o szczepionkach, w szerokim zakresie, czy pani zdaniem niektórych po prostu nie potrzebujemy, a inne powinniśmy wziąć?

– Myślę, że żadna z nich nie jest konieczna. Zdrowia nie można komuś wstrzyknąć. Jak można wstrzyknąć coś do ciała, wirusa, cząsteczkę bakterii w połączeniu z jakimiś związkami chemicznymi i powiedzieć, że to pomoże ci pozostać zdrowym? To tak samo głupie jak powiedzieć, że jeśli weźmiesz te 7 różnych leków zapisanych na receptę, będziesz zdrowy. Zdrowie jest przeciwieństwem leków. Ludzie, przychodzą do mojego gabinetu i mówią, używam tego przykładu często, że boli ich kolano, a tak poza tym są całkowicie zdrowi. Siedzę tam i zbieram ich historię i okazuje się, że oni przyjmują 7 różnych leków. Coś na wysokie ciśnienie krwi i cholesterol, coś na biegunkę, coś na zgagę i ból głowy, ale tak poza tym, to jestem zdrowy. Brak objawów, przy zażywaniu leków nie jest zdrowiem. Zdrowie absolutnie nie może zostać podane poprzez igłę.
Zdrowie to odwrotne zjawisko, trzeba zaopiekować się tym obszarem, zadbać o jelita, przyjmować odpowiednie ilości środków odżywczych, wysypiać się dobrze, złapać trochę słońca dla witaminy D, wyjść razem z dziećmi na zewnątrz, trochę poćwiczyć. Nie trzeba ich szczepić.
Często obserwuję rodziców, którzy się boją, są przerażeni i chcą tylko stosować się do tego, co mówi ich pediatra, czego nigdy nie będę w stanie zrozumieć. Sama będąc lekarzem, nie rozumiem tego zrzekania się swojego ukochanego dziecka, na rzecz innego człowieka, który nosi biały fartuch, który ma tytuł pediatry, ufając, że on wie najlepiej. Jak do tego doszło? Po prostu tego nie rozumiem.

– Mam dzieci, które chodzą do szkoły i co roku trzeba przedkładać ich rejestr szczepień i tego typu rzeczy. Jeśli nie wypełni się tego właściwie, człowiek czuje się niemal, jakby zostawał w tyle, jakby nie robił tego, co powinien, jeśli wszystko na tej liście nie jest odznaczone.

– Jak silna jest ta indoktrynacja? Naciska się na nią z każdego poziomu, z poziomu rządu, systemu szkolnictwa, nawet z poziomu pielęgniarek szkolnych, które są całkowicie niedoinformowane. Prawda jest tak, że każdy stan ma możliwość odstąpienia od obowiązku, są sposoby na to, by twoje dzieci mogły pójść do szkoły, nie szczepiąc ich ani razu. Jest 19 stanów, które dopuszczają coś, co nazywa się filozoficznym wyłączeniem. Oznacza to, że przyjrzałeś się ryzyku choroby i ryzyku szczepienia. w obu przypadkach moje dzieci mogą zachorować i w obu przypadkach mogą umrzeć. Skłaniam się bardziej ku sytuacji, w której możliwe jest to, że zachorują, a ja zrobię wszystko co w mojej mocy, by nie zachorowały. Upewnię się, że będą przyjmowały witaminy C i D, będę karmić je organicznym jedzeniem, że będą myły ręce i będą zdrowe. To coś, co mogę kontrolować. Mogę zrobić wszystko co w mojej mocy, by one nie zachorowały. Gdy szczepionka zostanie wstrzyknięta do ciała, nie mam żadnej kontroli nad jej skutkami. Nie mam zielonego pojęcia jakie będą tego konsekwencje dzisiaj, jutro, za tydzień, czy za rok. Mam więc przed sobą ryzyko zachorowania, które może się nie pojawić, oraz ryzyko szczepienia, które może im naprawdę zaszkodzić. Zdecyduję się na to, będę proaktywnym rodzicem. W stanie, w którym obowiązuje filozoficzne wyłączenie, wszystko co należy zrobić, to wypełnić formularz, poprosić o niego w szkole. Niektóre szkoły wymagają jedynie napisania dwuzdaniowego listu, który mówi: Nie zgadzam się, by moje dziecko było szczepione. Od szkół wymaga się by miały albo wypełniony formularz szczepień na papierze, albo list od rodzica, który mówi, że rozumie on ryzyko i chce, by dziecko nie było szczepione. Jest więc 19 stanów z takim wyłączeniem. Wszystkie 50 stanów dopuszcza wyłączenie z powodów religijnych, w niektórych stanach implementacja tego jest cięższa, niż w innych. To bardzo długa dyskusja i czasami trzeba nawet porozmawiać z profesjonalistą, który wie jak poradzić sobie z tym religijnym wyłączeniem w twoim stanie. Zachodnia Wirginia i Mississippi to jedyne dwa stany w związku, które dopuszczają wyłączenie medyczne i bardzo ciężko jest w nich doprowadzić do tego, by twoje dziecko było zwolnione z obowiązku. Teraz naciskają na to, by również i dzieci, które uczą się w domu, były szczepione, ponieważ myślą, że doprowadzają one do skażenia całej populacji. Teraz starają się zrobić tak, byś musiał pokazać swój rejestr szczepień, by dostać swoje książki, z których będziesz się uczyć w domu. Pragnę zaznaczyć, że nie jest to oficjalna wiadomość, to coś, o czym dyskutuje się we wszystkich czasopismach zdrowia publicznego, oni naprawdę wierzą, że wszystkie te dzieci zostaną zaszczepione.
Przemysł szczepionkowy opiera się o 3 błędne założenia, pierwszym z nich jest to, że każdy zostanie narażony na działanie tych mikrobów, którym można zapobiec dzięki szczepieniom, każdy będzie narażony na odrę, świnkę, różyczkę, ospę wietrzną, polio, wirusowe zapalenie wątroby typu A i B, rotawirusy, wszyscy będą na nie narażeni, co po prostu nie jest prawdą, nie każdy zostanie na nie narażony. Drugą częścią jest to, że jeśli zostaniesz narażony, zachorujesz. Wiemy, że to nie jest prawda, tak jak przykładowo w przypadku wybuchu anginy, czy mononukleozy, czy grypy, w Sali lekcyjnej. Każdy w tej klasie został narażony, ale nie każdy zachoruje. W samolocie mogą znajdować się chorzy ludzie, którzy kichają i kaszlą, gdy ludzie wysiadają z tego samolotu, nie padają zaraz za bramką, nie każdy w takiej sytuacji choruje. Wiemy, że założenie mówiące, że każdy zostanie narażony jest nieprawdziwe. To, że jeśli zostaniesz narażony, zachorujesz, nie jest prawdą. Niektórzy nie chorują, zdrowie to zjawisko obustronne. Trzecią częścią jest to, że jeśli zostaniesz zaszczepiony, nie zachorujesz. Wiemy, że to również nie jest prawdą, ponieważ duża część ludzi, która jest zaszczepiona i tak choruje, na tą chorobę.
Wiedząc, że te 3 założeniach są błędne, dlaczego miałbyś wstrzykiwać sobie te rzeczy.

-Porozmawiajmy więcej o Gardasilu, wspomniałaś, że został on zatwierdzony dla chłopców, ale w jakim celu?

-Cóż, patrzą na tych chłopców, jako na małych, brudnych nosicieli tego wirusa HPV i że są oni w stanie zostawić tego wirusa na wielu różnych dziewczynkach. Jeśli więc podamy tą szczepionkę małym chłopcom, to może pozornie będziemy w stanie ochronić te małe dziewczynki.

– Wydaje mi się, że oficjalnie ten wirus Gardasil miał wiele negatywnych efektów, wciąż jest on w użyciu. Rozmawiałem z wieloma lekarzami i oni przewidują, że niedługo zostanie on wycofany z rynku. Co ty o tym myślisz?

– Ogromna liczba problemów jest związana ze szczepionką Gardasil, w WielkiejBrytanii jej odpowiednikiem jest Cervarix. Cervarix jest jeszcze gorszy, ponieważ ma większą zawartość aluminium i innych związków chemicznych. Obie te szczepionki są produkowane by pozornie zapobiec, celowo używam tego słowa, by pozornie zapobiec rakowi szyjki macicy.
Gardasil jest wytwarzany tutaj, w Stanach Zjednoczonych, przez Merck, Cervarix jest wytwarzane przez GSK, w Wielkiej Brytanii.
Z tego co wiem potwierdzonych zostało co najmniej 87 przypadków śmierci spowodowanych szczepionką Gardasil, były to młode dziewczynki, sportsmenki, muzykantki, dobre uczennice.
Istnieje jeszcze długa lista setek dziewczynek, które z powodu tej szczepionki są teraz przewlekle upośledzone, są przykute do wózka inwalidzkiego i mają obłożne problemy neurologiczne. W bazie danych VAERS znajdują się setki doniesień, VAERS to system donoszący o ubocznych efektach szczepionek, to system, do którego każdy może złożyć doniesienie, rodzic, lekarz, pielęgniarka, babcia czy dziadek, mogą to również robić sami pacjenci.
Istnieją setki doniesień dotyczących szczepionki Gardasil. To okropna szczepionka. Czy moim zdaniem zostanie ona wycofana z rynku? Prawdopodobnie nie, powiem ci dlaczego. Gdy Gardasil początkowo miał być skierowany do małych dziewczynek, był to przemysł dający 17 miliardów dolarów rocznie, tylko z tej szczepionki, do roku 2020.
Teraz, gdy zatwierdzili go również dla młodych chłopców, podwoili swoje udziały rynkowe. To lek przynoszący 34 miliardy dolarów rocznie, jeden lek z jednej firmy.
Pomyśl teraz o tych wszystkich obrażeniach, ile teraz leków reszta firm będzie sprzedawać, by leczyć zaburzenia neurologiczne, bóle głowy, zaburzenia padaczkowe, astmę i tego typu rzeczy. Przemysł szczepionek zdecydowanie jest kręgosłupem całego przemysłu farmaceutycznego.
Plan strategiczny, o którym mówiły osoby wtajemniczone w tym przemyśle, mówi, że każdy człowiek na świecie będzie przyjmował codziennie co najmniej jeden lek na receptę, przez całe życie, tak wygląda ich plan strategiczny. To wytwórcy widgetów, oni sprzedają widgety.
Gdybyś był wytwórcą widgetów, czy nie chciałbyś, żeby każdy miał twój widget? Nie ma lepszego sposobu, niż zacząć już przy narodzinach, by te wszystkie dzieci stały się klientami na całe życie. Wiemy, że miała miejsce bańka technologiczna, bańka internetowa, bańka nieruchomości, a niedługo zaobserwujemy również bańkę farmaceutyczną, ponieważ jedne z ich największy leków takie jak Lipitor i inne, staną się pospolite.
Zamiast produkować kilka miliardów rocznie będą produkować 100 milionów, to wciąż dużo, ale według ich modelu biznesowego będzie to 90% spadek.
Większość nowych leków, które pojawiły się na rynku w przeciągu ostatnich 4-5 lat, są lekami, które nazywamy lekami „me-too”, to replika czegoś innego. Nie jest to więc coś zupełnie nowego. Wielu ludzi w sektorze finansowym mówi, że będzie miała miejsce bańka farmaceutyczna.
Przemysł farmaceutyczny podtrzymuje cały swój przemysł na kręgosłupie przemysłu szczepionkowego. Pojawił się raport, który ci przeczytam, w listopadzie 2010 roku pojawił się raport z firmy Pensilvaniabio.org, donieśli oni, że jest ponad 340 szczepionek, które są opracowywane, lub są na rynku, które mają zapobiegać chorobom zagrażającym życiu.
Teraz, jest 95 szczepionek, które są opracowywane, lub czekają na zatwierdzenie. Firmy działające w Pensylwanii pracują nad szczepionkami na 46 chorób, włącznie z chorobą Alzheimera, rakiem mózgu, rakiem szyjki macicy, HIV, AIDS i jeszcze szczepionką przeciwko grypie, tak jakbyśmy mieli ich za mało, jest już ich 8 w użyciu.
Będzie to więc ich całym kręgosłupem, a my, nasze dzieci, nasze ciała są magazynami dla tych leków, które są nazywane szczepionkami. Teraz w życie wprowadzane są prawa, które wymagają od ciebie, byś je przyjął.
Czy przemysł samochodów wymaga od ciebie, byś kupił samochód? Czy przemysł pociągowy wymaga od ciebie, byś używał ich środków transportu? Ta lista się nie kończy.
Te firmy wytwarzające leki wymuszają to wszystko na nas, a każda z nich będzie miała profil skutków ubocznych, z którego będą kontynuować sprzedaż reszty leków. To jest kręgosłup.
Jeśli przestaniemy używać tych widgetów, jeśli zaczniemy mówić nie, koniec ze szczepionkami, nie potrzebujemy ich, że wolimy mieć ospę wietrzną, odrę, świnkę i różyczkę, że wolimy to od przewlekłych, trwających całe życie, obłożnych chorób, co się wtedy stanie?
Cóż, jeśli wytwarzasz widgety i ludzie przestaną je kupować, okazuje się że masz cały magazyn pełen widgetów i przestajesz je produkować. Moim zdaniem jest to koniecznie potrzebne.

– W temacie H1N1, wiele nam to mówi o całym tym przemyśle, gdy tak wielu ludzi stało w kolejkach, przez 2-3 godziny, szukało innych miejsc, gdy w tamtych skończyły się szczepionki, dużo mówi to o przemyśle, tak duża część populacji zrobiła to, co zrobiła, by dostać zastrzyk.

– Dzisiaj mniej osób jest potulne jak owieczki, niż 10 lat temu, tak najlepiej mogę na to odpowiedzieć. Gdy naprawdę zaczęłam się w to angażować, to było we wrześniu 2000 roku, udałam się na spotkanie National Vaccination Information Center, w Waszyngtonie, wróciłam do domu i powiedziałam: Jestem w Madison od 1985 roku, zajmuję się medycyną integratywną od 1996 roku, teraz jest rok 2000, jak to możliwe, że ominął mnie ten problem szczepień? Pewnie dlatego, że pochodzę z rodziny, której członkowie byli kręgarzami od trzech pokoleń, nikt w mojej rodzinie nie był szczepiony, nie mam żadnych dzieci, więc nigdy nie zetknęłam się z tym problemem w swoim własnym życiu. Nie znałam żadnych osób z zaburzeniami po szczepieniu, pomyślałam sobie że to całkiem interesujące. Przesiedziałam przez 3 dni spotkań, z rodzicami, którzy zeznawali, lekarze, naukowcy, różni ludzie mówili o złych efektach szczepionek. Pomyślałam sobie jak to możliwe, że mnie to ominęło, może powinnam się temu przyjrzeć.
Pierwszym dokumentem jaki przeczytałam, były generalne zalecenia szczepień z CDC, to była wersja z 1988 roku. To był 42 stronicowy dokument, byłam zdziwiona, że jest tak krótki. Cały przemysł opiera się o złą naukę i mnóstwo hipotez, jakieś błędy ortograficzne i to wszystko? Gdy przyjrzałam się temu bliżej, doprowadziło to do 12 tysięcy godzin badań, w przeciągu ostatnich 11 lat. Nie znajdziesz czegoś, czego nie szukasz, ale gdy czegoś szukasz właściwie możesz to znaleźć. Można wtedy odkryć całą tą złą naukę, te kiepskie badania, których wnioski nie pasują do zawartości tych badań. Wtedy zaczynasz szukać wszystkich udokumentowanych dowodów na to skąd biorą się te wszystkie problemy.
Przykładowo, niektóre efekty uboczne szczepionek, o których wiemy, które są publikowane w medycznych tekstach, lista jest krótka, choroba autoimmunologiczna, toczeń, zapalenie tarczycy, wysypki, artretyzm reaktywny, przewlekły artretyzm u młodych ludzi, napady padaczki, stwardnienie rozsiane i objawy jemu podobne, demielinizacja centralnego układu nerwowego, polineuropatia, cukrzyca insulinozależna, układowe zapalenie naczyń, cała lista chorób naczyń krwionośnych, problemy wzrokowe, takie jak zapalenie nerwu wzrokowego, zakrzep żyły środkowej siatkówki, który powoduje ślepotę, utrata słuchu, całkowity zanik słuchu, zespół nerczycowy, zapalenie nerek, czyli choroby nerek, astma, egzema oraz autyzm. Ta lista którą przeczytałam jest dołączona tylko do szczepionki na wirusowe zapalenie wątroby typu B. Co z innymi szczepionkami i schorzeniami?
Gdy powiedziałam wcześniej, że przemysł szczepionek jest kręgosłupem przemysłu farmaceutycznego, jeśli każde dziecko przy porodzie otrzyma szczepionkę na wirusowe zapalenie wątroby typu B i pojawią się u nich tego typu objawy, ile wtedy leków się sprzedaje, różnego rodzaju rzeczy są tego efektem, przez całe życie, będąc potencjalnymi efektami ubocznymi tej jednej szczepionki, począwszy od porodu. To podtrzymuje cały ten przemysł, nawet jeśli powstrzymamy to w 50%, zakres naszej opieki zdrowotnej zmieni się całkowicie.

 

Cały wywiad w pdf: https://app.box.com/s/u2thveosfbz7ihtjyu94

„Kiedy dzieci się rodzą, są one naturalnie niedojrzałe. Ich system neurologiczny jest niedojrzały, ich system odpornościowy jest niedojrzały, a ich płuca muszą przyjąć ten pierwszy głęboki oddech. Więc od chwili narodzin, tego pierwszego oddechu, musi wydarzyć się ogromna liczba kaskad, aby wszystkie te systemy zaczęły funkcjonować. To tak, jak uruchomienie promu kosmicznego… wszystkie systemy muszą odpalić. Wszystkie te cytokiny i wszystkie te hormony, to wszystko zaczyna być przetwarzane w tym samym czasie.

To, co my robimy tym noworodkom w ciągu kilku minut od ich narodzin, to narażanie ich na lateks, na zastrzyki z witaminą K…, które są podawane niemal natychmiast po urodzeniu, na wszelki wypadek, gdyby wystąpiło u dziecka bardzo rzadkie schorzenie krwi. Ten zastrzyk zawiera 9 mg alkoholu benzylowego, a pojawiły się doniesienia w literaturze pediatrycznej, zwłaszcza kanadyjskiej, o tym, że to ten zastrzyk z witaminą K, który jest podawany tuż po urodzeniu, doprowadza u wielu z tych dzieci do żółtaczki…

W ciągu kilku następnych godzin podajemy im szczepionki przeciwko WZW B. Pierwszy artykuł, który ukazał się w Wielkiej Brytanii na temat szczepionki WZW typu B i użyciu jej w Ameryce został oparty na badaniach, które przeprowadzono w Azji Południowo-Wschodniej, gdzie 10% populacji kobiet jest nosicielkami tego wirusa. Ten artykuł, w istocie sugerował, że z powodu tej endemicznej choroby u populacji w Azji Południowo-Wschodniej, należy podawać szczepionki przeciwko WZW B dzieciom w [USA]. To nie miało sensu dla mnie wtedy i chyba nadal nie ma sensu.

I tak, w ciągu kilku godzin, zaatakowaliśmy to nowe życie, które właśnie co dopiero wylądowało na tej planecie, antybiotykami w ich oczy (…), zastrzykiem z witaminą K, dostają szczepionkę przeciwko WZW B, są narażone na lateks… A w tym czasie mają, być może, sześć godzin życia za sobą.” — dr Sherri Tenpenny  The Outliers

%d bloggers like this: