Odporność niemowląt

Odporność niemowląt z Suzanne Humphries i Hilary Butler.

Odporność niemowląt. Wstęp – przypadek Luka

Odporność niemowląt. Część I – ciąża, epigenetyka i mikrobiom

Odporność niemowląt. Część 2 – ciąża, aluminium, szczepionki, płodowy rozwój mózgu

Odporność niemowląt. Część 3 – poród naturalny, łożysko, karmienie piersią

Odporność niemowląt. Część 4 – mikroby, antybiotyki, szkody wyrządzone przez szczepionki układowi odpornościowemu niemowląt

Pierwotny Grzech Antygenowy.

Kwestie, o których mówią Suzanne i Hilary mają oparcie w literaturze medycznej i są to rzeczy, które obie panie stosują, aby poprawiać stan własnego zdrowia oraz regularnie wpływają na poprawę stanu zdrowia osób do nich o pomoc się zwracających.

Abyście mogli dokonywać właściwych wyborów jako rodzicie, musicie naprawdę poznać biologiczne podstawy.

Szczepionki i nadużywanie antybiotyków niszczy mikrobiom i zdrowie wielu dzieci. Arogancja ignoranckich lekarzy sprawia, że odmawiają słuchania wołających o pomoc rodziców. Którzy obserwują jak organizmy ich dzieci są coraz bardziej rozstrojone, aż do chwili, w której w końcu uświadamiają sobie, że jeśli nie wezmą spraw we własne ręce, ich dzieci mogą nigdy nie mieć normalnego życia.

W pierwszej części dr Suzanne Humphries omawia ciążę, właściwie to okres około trzech lat w którym programowany jest organizm noworodka, rolę epigenetyki, odżywiania, mikrobiomu i kłopoty jakie można mieć z powodu szczepionek i antybiotyków.

Słowo „fenotyp” związane jest z epigenetyką.

Fenotyp w zasadzie oznacza to jak wyglądasz w oparciu o to, co w przeszłości się wydarzyło z programowaniem twoich genów. Epigenetyka jest rewolucją w dziedzinie genetyki oraz biologii i zmienia sposób, w jaki naukowcy niegdyś myśleli o dziedziczeniu i naszym genetycznym losie.

Słowo „ epigenetyka ” można dosłownie przetłumaczyć jako „ponad genomem” i jest to dziedzina związana z zachowaniem genów, w wyniku którego te same geny mogą przynieść różne rezultaty w zależności od tego jak na nie działa świat zewnętrzny.

To co robili wasi dziadkowie może mieć wpływ na was i powinno być oczywiste, że to, co wy robiłyście zanim zaszłyście w ciążę może mieć wpływ na wasze potomstwo, jak również, że pożywienie jest tu najważniejszą rzeczą, podobnie jak leki. To jest jeden z powodów, dla których jest dziś tak wiele dzieci z problemami zdrowotnymi, nawet dzieci nieszczepionych.

 

Kiedy jemy aluminium, przyswajamy go w ilości pomiędzy 0,2% a 1,5%. Kiedy wstrzykuje nam się aluminium, przyswajamy 100%.

Jest jeden naprawdę ważny szczegół, który niemal zawsze pomija się w dyskusji o aluminium, czy mowa o wstrzykiwaniu czy spożywaniu. Ten szczegół to funkcjonowanie nerek osoby, która go przyjęła. Wiemy z historii medycyny, że kiedy aluminium znajduje się w płynie do dializy, pacjenci stają się naprawdę chorzy, ich kości chorują, mózgi nie funkcjonują właściwie i to jest duży problem.

Dr Kawahara opublikował bardzo ważny artykuł, który powinien przeczytać każdy, kto ma obawy w związku z aluminium. Autor porusza w nim różne zagadnienia, ale na samym początku pisze:
„Chociaż występuje w dużych ilościach w środowisku, aluminium nie jest niezbędne do życia. Wprost przeciwnie, jest powszechnie rozpoznawaną neurotoksyną, która hamuje ponad 200 biologicznie ważnych funkcji i wywołuje rozmaite niekorzystne skutki dla roślin, zwierząt oraz ludzi.”

Wiemy dziś, że pokonuje barierę krew-mózg. Przedostaje się do komórek zwanych makrofagami i ich specjalnych systemów transportowych, które pomagają mu pokonywać tę drogę. Wiemy również, że aluminium tworzy wiązanie z fosfatem w DNA, RNA i w jądrze. Pamiętacie epigenetykę? To wiecie co? Kiedy aluminium tworzy wiązanie z fosfatem w jądrze, ma wpływ na funkcjonowanie wiele genów i reguluje je w anormalny sposób. Wiemy też, że aluminium tworzy wiązania z ATP, czyli z adenozynotrójfosforanem, o którym być może słyszeliście. To najważniejsza cząsteczka energii w organizmie.

W tej części Hilary Butler omawia wiele istotnych aspektów porodu, takich jak: sposób myślenia matki, wpływ systemu medycznego oraz znane a zarazem cudowne właściwości ludzkiego mleka i komórek macierzystych.

Jeśli przyjmujesz bez zastrzeżeń słowa budzące w tobie strach, wtedy to doświadczasz ogromnego rzutu kortyzolu i to może zmienić wszystko. Słowa są wyznacznikiem zmian. Jednak w ogólnym sensie, nawet w czasie ciąży, jeśli masz wysoki poziom stresu, zwiększa się też twoja podatność na infekcje.

Badanie S.G. Gregory opublikowane w 2012 roku wykazało o 35 procent wyższy wskaźnik zachorowań na autyzm u chłopców w wyniku podania oksytocyny podczas porodu, gdy zachodzi konieczność augmentacji albo wywołania akcji porodowej.

Poród naturalny to jedna z kilku sytuacji w życiu, kiedy wysoki poziom katecholamin jest wymagany, dobrze tolerowany i absolutnie fizjologicznie konieczny, podczas gdy te poziomy tam są wyższe niż w przypadku guza chromochłonnego, czyli naprawdę paskudnego guza na nadnerczach, którego lepiej nie mieć.

Poziom hormonów stresu przyśpiesza również metabolizm i poprawia napływ krwi do najważniejszych organów dziecka. Jest więc logiczne, że dziecko potrzebuje czystych płuc, rozszerzonych oskrzeli i dobrze funkcjonujących nerek, żeby tak szybko jak to możliwe osiągnąć 100 procent nasycenia tlenem.

Jeśli natychmiast zaciśnie się pępowinę, ilość krwi, jaką otrzymuje dziecko momentalnie zmniejsza się o 40 procent. To tak jakbyście wy stracili 2 litry krwi w 5 sekund. To poważny krwotok.

Jednakże natychmiastowe zaciśnięcie pępowiny powoduje więcej problemów. Dziecko ma nie tylko o 40 procent mniej czerwonych krwinek, ma też o 40 procent mniej albumin, które pełnią bardzo ważną rolę, ponieważ w razie zachorowania na żółtaczkę przyłącza się do nich bilirubina. Jest także o 40 procent mniej komórek macierzystych, co równa się około ośmiu miliardom?

Niemowlęta karmione kobiecym mlekiem, których matki właściwie się odżywiają, są „wyposażone” we wszystko, czego potrzebują, aby mogły być zdrowe. Wszystko co stworzył Bóg jest doskonałe, ale z jakiegoś powodu ludzie i ich nauka zrobili co tylko mogli, żeby się w to wmieszać z przeświadczeniem, że potrafią zrobić coś lepszego. Układ odpornościowy niemowlęcia zaprojektowany jest w taki sposób, by mógł działać przeciwzapalnie w miarę jak „uczy się” funkcjonować w świecie pełnym nowych antygenów. Wyobraźcie sobie stymulację antygenową noworodka. Nie chcemy, żeby noworodek był nadaktywny.

W czasie gdy odporność się rozwija, mleko z piersi wykonuje pracę polegającą na kontrolowaniu infekcji i tworzy siatkę bezpieczeństwa dla dziecka. Zmiany w tym systemie są skutkiem niedoborów w diecie ciężarnej matki oraz porodu na drodze cesarskiego cięcia, który tłumi funkcjonowanie układu odpornościowego i uniemożliwia zasiedlenie jelit dziecka dobrą florą jelitową. Szczepionki są w stanie przekształcić układ odpornościowy w zmieniony genetycznie zapalny fenotyp. Wtedy nie jest dobrze. Kiedy układ odpornościowy jest zbyt wcześnie stymulowany, później pojawiają się problemy.

Mleko z piersi dezaktywuje patogeny i organizuje działanie układu odpornościowego. Mam tutaj trzy źródła. Gdy mleko z piersi wchodzi w kontakt z  patogenami, zasadniczo rozkłada bakterie, rozkłada wirusy. Kobiece mleko zawiera probiotyki i substancje odżywcze tworzące idealny mikrobiom dla tych probiotyków, które nie tylko są „przepychane” na siłę przez jamę ustną w czasie porodu, ale mają zasiedlić we właściwy sposób przewód pokarmowy. Mleko z piersi ma w swoim składzie także komórki macierzyste – ten fakt naukowcy odkryli w 2007 roku. Jednak komórki te biorą się nie tylko z kobiecego mleka.

Znajdują się również w łożysku. Jeszcze jedna odrobinę zastanawiająca praktyka jest w użyciu od 1941 roku lub wcześniej, ponieważ istnieją publikacje na ten temat pisane przez lekarzy zdenerwowanych tym, co obserwowali, a mianowicie wczesne zaciśnięcie pępowiny. Ludzie są jedynymi zwierzętami, które zaciskają pępowinę zanim przestanie pulsować. To, co robią w tym przypadku poza proponowaniem rodzicom za 3.000 dolarów zdeponowania w banku krwi komórek macierzystych należących do organizmu dziecka na później, kiedy dziecko zachoruje na raka za opłatą za wynajem wynoszącą chyba coś około 60 dolarów na miesiąc, nie jestem pewna…

Oprócz pozbawienia dziecka komórek macierzystych, wczesne zaciśnięcie pępowiny zasadniczo pozbawia je jednej trzeciej objętości krwi, której potrzebuje i która jest zatrzymana w łożysku. Gdy dziecko się rodzi, powinno być „elastyczne”, aby móc przejść przez kanał rodny. To wspaniały system. Zatem część jego „bagażu” pozostaje w tyle, rodzi się, zostaje przepchnięte, komórki macierzyste zostają przepchnięte.

Od wczesnych lat XX wieku do dziś przeprowadza się badania wykazujące, że dzieci karmione mieszanką mają zupełnie inny mikrobiom jelit, że mają przerost flory bakteryjnej jelita cienkiego, a w czasach, kiedy naukowcy badali nagłą śmierć łóżeczkową, odkryli, że… Trudno im było znaleźć martwe dzieci, które były karmione piersią. Większość dzieci, które zmarły w ten sposób była karmiona butelką. Zatem mieszanka czyni tu dużą różnicę, a jedna butelka mieszanki potrafi zmienić mikrobiom dziecka na dwa tygodnie, toteż do tego sposobu karmienia należy podchodzić z dużą rozwagą.

Układ odpornościowy niemowlęcia ma być z założenia przeciwzapalny. To nie błąd, że niemowlęta są bardziej podatne na infekcje, jeśli nie karmi się ich mlekiem matki. To część planu. Układ odpornościowy niemowlęcia jest w pełni funkcjonalny, ale unieruchomiony.

Dr Elahi napisał naprawdę wybitny artykuł w 2013 roku, w którym wyjaśnił tę kwestię. Komórki odpornościowe osoby dorosłej umieścił w organizmie noworodka. Odkrył, że przestały działać i że noworodek ten stał się podatny na zakażenie listerią. Następnie umieścił komórki odpornościowe noworodka w organizmie dorosłego i działały dobrze. Były w stanie zwalczyć bakterię listerii.
Dr Elahi wysnuł z tego wniosek, że funkcjonowanie układu odpornościowego niemowlęcia jest wstrzymywane, aby umożliwić budowę dobrej flory jelitowej.

 

Odporność niemowląt

„Kiedy twoim celem jest wpłynąć na ludzi i przekonać ich do podjęcia działania, kiedy prowadzona jest ogromna kampania na skalę krajową, niech ci się nie wydaje, że to po prostu się dzieje; coś trzeba zrobić, aby miliony ludzi myślały tak jak tego chcesz i postępowały zgodnie z tym sposobem myślenia” – Carl Byoir, pomysłodawca Bali z Okazji Urodzin Prezydenta Franklina Delano Roosevelta na Rzecz Walki z Polio i doradca ds. propagandy w rządzie Stanów Zjednoczonych.