Niepożądane odczyny poszczepienne u zwierząt.

Dużo mówimy o szkodliwości szczepień u dzieci i dorosłych, a czy myślimy o naszych czworonogach, które też padają ofiarami szczepień? Czy zdajemy sobie z tego sprawę, że im też robimy krzywdę?

Choroby autoimmunologiczne, alergie, artretyzm, drgawki, nowotwory w miejscu szczepienia – to tylko niektóre niepożądane odczyny poszczepienne. NOPy nie są rzadkie, a jedynie nie rozpoznawane.

Reakcje ostre (w ciągu 24 godzin):
– gorączka
– ospałość
– reakcje alergiczne
– szok anafilaktyczny
– zapaść
– drgawki
– utrata przytomności
– utrata równowagi
– śmierć

Reakcje przewlekłe (długotrwałe):
– choroby autoimmunologiczne
– alergie
– artretyzm
– nowotwory w miejscu szczepienia
– inne nowotwory
– zmiana w zachowaniu
– utrata sierści lub włosów
– choroby skóry
– AIHA/IMHA (poważna choroba autoimmunologiczna krwi) Autoimmune hemolytic anemia/Immune-Mediated Hemolytic Anemia

SZCZEPIENIE KOTÓW W OGON

„U jednego z dziesięciu kotów na wszystkie dziesięć tysięcy szczepionych przeciwko chorobom zakaźnym rozwija się nowotwór w miejscu iniekcji” – mówi prof. Julie Levy z University of Florida College of Veterinary Medicine. Jest to ciągle ogromny problem w prewencji kotów, mimo zaproponowanych przez American Association of Feline Practitioners (AAFP) względnie bezpiecznych dla życia zwierzęcia miejsc iniekcji (zaprezentowanych na ilustracji kolorem zielonym). W związku z tym prof. Levy wraz z zespołem ekspertów wskazali nowe miejsce szczepienia kotów – koniec ogona.

Według nich o wiele łatwiejszym, mniej inwazyjnym i lepiej znoszonym przez koty zabiegiem jest usunięcie końcówki ogona w przypadku wystąpienia nowotworu poszczepiennego, niż – jak do tej pory – operacje chirurgiczne kończyn, które są kosztowne, bolesne i w konsekwencji utrudniają zwierzęciu życie.

Badanie przeprowadzone przez zespół naukowców wykazało, że szczepienie w końcówkę ogona jest co najmniej tak samo skuteczne, jak zalecane do tej pory iniekcje w kończyny. Prof. Levy z zespołem mają nadzieję, że ta skuteczna alternatywa zostanie przyjęta przez praktyków z całego świata, dzięki czemu zmniejszy się cierpienie kotów związane z np. amputacją, a właściciele nie będą zmuszeni wydawać dużej ilości pieniędzy na kosztowne operacje chirurgiczne.

Badania zostały sfinansowane przez Maddie’s Fund, Merial Veterinary Scholars Program, oraz Harold H. Morris Trust Fund for Research in Diseases of Small Animals. Wyniki zostały zaprezentowane w październikowym wydaniu Journal of Feline Medicine and Surgery.

Znalezione na: http://www.vetco.org/en/1077-szczepienie-w-ogon

2013 AAFP Feline Vaccination Advisory Panel Report PDF

Szczepienie kota w ogon – nowa moda czy konieczność?fot. thinkstockphotos

W jaką część ciała szczepimy koty? W Polsce najczęściej w górną część tylnej kończyny. Odchodzi się od szczepień w kark czy tułów. Według najnowszych zaleceń stowarzyszenia lekarzy weterynarii w USA zaleca się szczepienie nisko w łapę – poniżej kolana lub łokcia, by maksymalnie zminimalizować ryzyko rozwoju mięsaka poszczepiennego, a w razie gdy się pojawi – uratowania życia kota poprzez radykalny zabieg, amputację kończyny z rozwijającym się nowotworem. Naukowcy z Uniwersytetu Florydzkiego proponują alternatywną metodę szczepień – w koci ogon.

Według badaczy z Florydy u jednego do dziesięciu kotów na 10 tysięcy szczepień rozwija się mięsak poszczepienny. Ale szczepienia nadal są konieczne, gdyż ryzyko śmierci nieszczepionego kota wskutek infekcji jest znacznie większe niż wystąpienie nowotworu w miejscu injekcji.

W materiale opublikowanym w październiku w Journal od Feline Medicine and Surgery zespół specjalistów w dziedzinie kocich chorób zakaźnych publikuje wyniki badań, według których szczepienie kotów w końcową część ogona jest tak samo skuteczne i dobrze chroniące przed chorobami zakaźnymi jak tradycyjne szczepienie w łapę oraz równie dobrze tolerowane przez organizm zwierzęcia. W razie rozwoju nowotworu poszczepiennego zabieg amputacji ogona jest stosunkowo łatwy, bezpieczny dla kota i znacznie mniej inwazyjny niż w przypadku konieczności amputacji łapy oraz wiąże się z mniejszym bólem.

Źródło: http://www.koty.pl/aktualnosci1/art682,szczepienie-kota-w-ogon-nowa-moda-czy-koniecznosc.html

Podawanie wielodawkowych szczepionek małym i średnim psom jest szczególnie niebezpieczne. W w 2015 roku czasopismo
Journal of the American Veterinary Medical Association opublikowało artykuł z badania ponad 1.2 miliona psów, a w nim:
Wykastrowanie i sterylizacja zwiększa ryzyko wystąpienia NOPu o 27 do 38% ryzyko.
Psy w wieku od ok. 1 do 3 lat są bardziej narażone na reakcje niepożądane o 35 do 64%.
Im lżejszy pies tym większe ryzyko – taka sama dawka jest dla psa który waży mniej niż 5 kg jak i 45 kg.
Biorąc pod uwagę wszystkie rozmiary psów, każda kolejna szczepionka podana podczas wizyty zwiększała ryzyko wystąpienia reakcji średnio aż o 24%!

Szczepionka to nie tylko koszmar rodziców obawiających się o swoje dzieci, czy jak już wielokrotnie pokazywaliśmy – właścicieli czworonogów, ale i nawet koszmar hodowców gołębi. Każdy rodzaj szczepionki, nieważne dla kogo wyprodukowany, czy to dla ludzi czy dla zwierząt – jest szkodliwy, toksyczny i nieprzewidywalny w skutkach.
Z artykułu wynika, że „Hodowcy mogą domagać się też odszkodowań.” Czy gołębie są na bardziej uprzywilejowanej pozycji niż ludzie, gdzie hodowcy mogą domagać się odszkodowania? A co się stanie gdy u dziecka, czy osoby dorosłej wystąpi NOP? Chyba każdy już wie, jaką trzeba stoczyć batalię medyczno-prawną, aby uznano zaistniałą reakcję na szczepionkę, co do której nie ma wątpliwości, za Niepożądany Odczyn Poszczepienny!

Salmovir: szczepionka, która zamiast leczyć, zabija gołębie

%d bloggers like this: