Mykoplazma

Mykoplazma w szczepionkach.

„Istnieje ok. 200 gatunków mykoplazmy. Większość z nich jest nieszkodliwa i nie powoduje problemów, jedynie cztery czy pięć z nich są patogenami. Mycoplasma fermentans (incognitus strain) prawdopodobnie pochodzi z jądra bakterii Brucella. Ten czynnik chorobowy nie jest bakterią, ani też wirusem. Jest zmutowaną formą bakterii Brucella, połączoną z wirusem visna, z którego mykoplazma została ekstrahowana.

Patogeniczna mykoplazma zwykła być całkiem nieszkodliwa, ale badania w zakresie broni biologicznych, prowadzone pomiędzy rokiem 1942 a czasem teraźniejszym, stworzyły w rezultacie o wiele bardziej groźną i zaraźliwą formę mykoplazmy. Naukowcy (…) uczynili wiec z niej „broń biologiczną” i przetestowali ją na niczego nie podejrzewającej ludności Ameryki Północnej. Dr Maurice Hilleman, naczelny wirolog, zatrudniony w kompanii farmaceutycznej Merck Sharp & Dohme, oświadczył, iż ten czynnik chorobotwórczy jest obecnie noszony przez (…) większości ludności na świecie.
Wg doktora Shyh-Ching Lo, starszego stopniem naukowca w Instytucie Patologii Sił Zbrojnych i jednego z czołowych amerykańskich badaczy mykoplazmy, ten czynnik chorobotwórczy powoduje wiele chorób, włączając AIDS, raka, CFS, colitis Crohn’a, i typ cukrzycy, stwardnienia rozsiane, chorobę Parkinsona, chorobę Wengera oraz szereg chorób kolagenowo-waskularnych, takich jak reumatyczny artretyzm i Alzheimera.

Wielu lekarzy nie wie nic o czynniku chorobotwórczym mykoplazm dlatego, że został on stworzony przez kompleks wojskowy USA w eksperymentach z użyciem broni biologicznych i nigdy nie przedostał się do wiadomości publicznej. Patogen ten został opatentowany przez armię USA i dr Shyh-Ching Lo. Posiadam kopię dokumentu patentowego z Biura Patentów USA: https://www.google.com/patents/US5242820

„Prof. Dr Garth Nicholson, z Instytutu Medycyny Molekularnej, bierze udział w programie badawczym nad mykoplazmami, ufundowanym (koszt 8 mln) przez armię amerykańską pod kierownictwem dr Charlesa Engela z NIH. Program ten bada weteranów z wojny w Zatoce Perskiej, 450 z nich, jako że istnieją dowody, że tzw. „syndrom Zatoki Perskiej” jest jeszcze jedną z chorób ( lub zespołem chorób) powodowanych przez mykoplazmy.”

MATERIAŁ W WERSJI ANG: http://www.rense.com/general18/mcc.htm

CAŁOŚĆ WYKŁADU: Dr. Garth Nicolson – Weaponized Mycoplasmas

Mykoplazma w szczepionkach

Zanieczyszczenie linii komórkowych małp, świń owiec, królików, psów, kotów i innych zwierząt wirusem biegunki bydlęcej i mykoplazmą

Analysis of the cell tissue culture contamination with the bovine viral diarrhea virus and mycoplasmas

I. CHOROBOTWORCZA MIKOPLAZMA

„Dozbrojony” pospolity czynnik chorobotwórczy

Istnieje 200 gatunków mikoplazmy. Większość jest nieszkodliwa i nie powoduje żadnych uszkodzeń, jedynie cztery lub pięć z nich są chorobotwórcze. Mycoplasma fermentas (szczep incognitus) pochodzi prawdopodobnie z jądra bakterii Brucella (pałeczka brucelozy). Ten czynnik chorobotwórczy nie jest ani bakterią, ani wirusem – jest mutantem bakterii Brucella i wirusa wisny (choroby owiec irlandzkich), z którego mikoplazma została wyekstrahowana.
Patogeniczna mikoplazma była kiedyś zupełnie nieszkodliwa, lecz prowadzone od roku 1942 do chwili obecnej badania nad bronią bakteriologiczną doprowadziły do powstania jej znacznie bardziej zabójczeji infekcyjnej formy. Badacze wyekstrahowali ją z bakterii Brucella i zredukowali czynnik chorobotwórczy do formy krystalicznej. „Uzbroili” go i testowali na niczego nieświadomym społeczeństwie Ameryki Północnej.
Dr Maurice Hilleman, główny wirusolog spółki farmaceutycznej Merck Sharp & Dohme, stwierdził, że nosicielami tego czynnika chorobotwórczego są praktyczne wszyscy mieszkańcy Północnej Ameryki, a niewykluczone że większość ludzi na świecie.
Wbrew błędnym doniesieniom od czasu drugiej wojny światowej ma miejsce znaczny wzrost przypadków zachorowań na wszelkie rodzaje degeneracyjnych chorób układu nerwowego, który nasilił się szczególnie w latach siedemdziesiątych, wraz z pojawieniem się nie znanych dotąd chorób, takich jak syndrom chronicznego zmęczenia i AIDS.
Według dra Shyh-Ching Lo, wysokiego rangą uczonego z Instytutu Patologii Sił Zbrojnych (Armed Forces Institute of Pathology) i jednego z czołowych amerykańskich badaczy mikoplazmy, ten czynnik chorobotwórczy jest przyczyną wielu chorób, w tym AIDS, raka, syndromu chronicznego zmęczenia, zapalenia okrężnicy Crohna, cukrzycy typu 1, stwardnienia rozsianego, choroby Parkinsona, choroby Wegenera oraz chorób kolagenowo-naczyniowych, takich jak gościec przewlekły i choroba Alzheimera.
Dr Charles Engel, który pracuje w Narodowych Instytutach Zdrowia Stanów Zjednoczonych (US National Institutes of Health; w skrócie NIH) w Bethesda w stanie Maryland, 7 lutego 2000 roku na zjeździe NIH powiedział: „Uważam obecnie, że prawdopodobną przyczyną syndromu chronicznego zmęczenia i fib- romialgii [zespół objawów bólowych w obrębie mięśni i ścięgien] jest mikoplazma… ”
Posiadam wszystkie oficjalne dokumenty świadczące, że mikoplazma jest czynnikiem chorobotwórczym w przypadkach syndromu chronicznego zmęczenia, włókniaka mięśni, jak również AIDS, stwardnienia rozsianego i wielu innych schorzeń. 80 procent z nich to oficjalne rządowe dokumenty Stanów Zjednoczonych i Kana¬dy, zaś 20 to artykuły pochodzące z czołowych periodyków medycznych, takich jak Journal of the American Medical Association (Magazyn Amerykańskiego Towarzystwa Medycznego), New England Journal of Medicine (Magazyn Medyczny Nowej Anglii) i Canadian Medical Association Journal (Magazyn Kanadyjskiego Towarzystwa Medycznego). Artykuły zamieszczane w tych pismach i te rządowe dokumenty wzajemnie się uzupełniają.

Jak działa mikoplazma

Mikoplazma działa poprzez wnikanie do poszczególnych komórek ciała w zależności od genetycznych predyspozycji osobniczych.
Jeśli patogen zniszczy określone komórki mózgu w danym organizmie, mogą się w nim rozwinąć neurologiczne choroby, a jeśli zaatakuje i zniszczy komórki w jelicie dolnym, może wywołać w nim zapalenie okrężnicy Crohna.
Kiedy mikoplazma dostanie się już do komórki, może pozostawać w niej bezczynnie przez 10, 20 a nawet 30 lat, po czym może zostać pobudzona pod
wpływem jakiegoś urazu, na przykład wypadku lub szczepionki.
Nie posiadając własnych organelli do przetwarzania własnych środków odżywczych, jako że jest to tylko DNA bakterii, rozwija się przejmując wstępnie przetworzone sterole ze swojejkomórki-gospodarza, w wyniku czego zabija ją: komórka pęka, a jej resztki przenikają do krwiobiegu.

II. STWORZENIE MIKOPLAZMY

Laboratoryjnie stworzony czynnik chorobotwórczy

Wielu lekarzy nie wie o czynniku chorobotwórczym o nazwie mikoplazma, ponieważ została ona stworzona w czasie eksperymentów z bronią bakteriologiczną prowadzonych przez armię Stanów Zjednoczonych, o których nie informowano publicznie. Patogen ten został opatentowany przez armię Stanów Zjednoczonych i dra Shyh-Ching Lo. Posiadam kopię stosownego dokumentu pochodzącego z Biura Patentowego Stanów Zjednoczonych.1
Wszystkie kraje zaangażowane w wojnę eksperymentowały z bronią biologiczną. W roku 1942 rządy Stanów Zjednoczonych, Kanady i Wielkiej Brytanii zawarły tajną umowę w celu stworzenia dwóch typów broni biologicznej(takiej, która zabija, i takiej, która powoduje kalectwo, niezdolność do walki), która miała być zastosowana w wojnie z Niemcami i Japonią, które również pracowały nad bronią biologiczną. W trakcie badania powodujących choroby czynników główną uwagę skupiono na bakterii Brucella i zaczęto ją „uzbrajać”.
Prace nad bronią bakteriologiczną od samego początku charakteryzowała dogłębna ocena sytuacji i udział największych sław naukowych, medycznych konsultantów, ekspertów z przemysłu oraz przedstawicieli rządu i były one zaklasyfikowane jako „Ściśle Tajne”.
Publiczna Służba Zdrowia Stanów Zjednoczonych również dokładnie śledziła postęp prac nad bronią biologiczną od samego początku tego programu, zaś Ośrodki Kontroli Chorób (Centers for Disease Control; w skrócie CDC) i Narodowe Instytuty Zdrowia Stanów Zjednoczonych pracowały wspólnie z wojskiem nad „uzbrajaniem” tych chorób. Były to choroby istniejące od tysięcy lat, które „dozbrajano”, co oznacza, że czyniono je bardziej zaraźliwymi i bardziej efektywnymi. No i się rozprzestrzeniają.
Powołany do życia przez CIA i NIH Specjalny Program Wirusa Raka w celu wyprodukowania zabójczego patogenu, przeciwko któremu ludzkość nie ma naturalnej odporności (AIDS), był ukrywany pod płaszczykiem walki z rakiem i stanowił w rzeczywistości jedną z części MKNAOMI.2 Wielu członków Senatu i Izby Reprezentantów nie wie, co się dzieje. Na przykład Senacki Komitet ds. Reformy Rządu przeszukiwał archiwa waszyngtońskie i inne w poszukiwaniu dokumentu zatytułowanego „Program specjalnego wirusa raka – raport nr 8″ („The Special Virus Cancer Program: Progress Report No. 8″), nie mogąc go znaleźć. Skądś dowiedzieli się, że go mam, i wezwali mnie, prosząc, abym im go udostępnił. Dobre sobie – emerytowany wykładowca szkolny zostaje wezwany przez Senat Stanów Zjednoczonych, który prosi go o udostępnienie jednego z ich tajnych dokumentów! Senat Stanów Zjednoczonych poprzez Senacki Komitet ds. Reformy Rządu stara się doprowadzić do zaniechania tego rodzaju badań prowadzonych przez rząd.

Krystaliczna Brucella

Strona tytułowa oryginalnego raportu Senatu USA odtajnionego 24 lutego 1977 roku dowodzi, że w roku 1946 George Merck z firmy farmaceutycznej Merck Sharp & Dohme (która produkuje obecnie lekarstwa na choroby, które w swoim czasie opracowywała) oznajmił Sekretarzowi Obrony, że jego uczonym udało się „po raz pierwszy” „wyizolować czynnik chorobotwórczy w formie krystalicznej”.3
Wyprodukowali krystaliczną postać toksyny bakterii wyekstrahowanej z bakterii Brucella. Toksyny bakterii można wydzielić z niej w formie krystalicznej, magazynować, przewozić i rozmieszczać w miejscach strategicznych bez utraty ich zabójczych własności. Można je rozprowadzać (dostarczać człowiekowi) przy pomocy innych organizmów, takich jak na przykład insekty, w aerozolu lub poprzez łańcuch pokarmowy (w stanie naturalnym jest ona rozprowadzana przez same bakterie). W przypadku toksyn bakterii Brucella ośrodkiem, w którym rozprowadzane są jej toksyny, jest mikoplazma.
Brucella to czynnik chorobotwórczy, który nie zabija ludzi, lecz ich unieszkodliwia, i jak podaje dr Donald McArthur z Pentagonu, który zeznawał przed komitetem kongresu w roku 1969,4 uczeni odkryli, że jeśli poda się mikoplazmę w pewnym stężeniu – konkretnie 1010 – to wywoła ona AIDS i człowiek umrze po pewnym czasie, ponieważ będzie ona mogła ominąć naturalne mechanizmy obronne organizmu. W przypadku stężenia w wysokości 108 organizm będzie miał objawy syndromu chronicznego zmęczenia. Jeśli stężenie będzie 107, wystąpią objawy w postaci wyniszczania organizmu; ludzie poddani takiej dawce nie umrą, nie zostaną unieszkodliwieni, lecz nie będą zainteresowani prze¬życiem i ich organizm ulegnie po pewnym czasie całkowitemu wyniszczeniu.
Większość z nas nigdy nie słyszała o brucelozie, ponieważ choroba ta prawie zniknęła po wprowadzeniu pasteryzacji mleka, za pośrednictwem którego była przenoszona. Jedna solniczka czystego czynnika chorobotwórczego w formie krystalicznej jest zdolna do wywołania choroby u wszystkich obywateli Kanady. Jest ona całkowicie śmiertelna nie tyle w kategoriach uśmiercenia ciała, co jego zupełnego unieszkodliwienia.
Ponieważ czynnik chorobotwórczy w postaci krystalicznej rozpuszcza się we krwi, zwykłe testy krwi i tkanek nie ujawniają jego obecności. Mikoplazma krystalizuje tylko przy pH wynoszącym 8,1. Ponieważ pH krwi wynosi normalnie 7,4, lekarz, do którego zwrócimy się o pomoc, uzna, że nasze narzekania są urojone, inaczej mówiąc, że symulujemy.

Krystaliczna Brucella, a stwardnienie rozsiane

W roku 1998 poznałem w Rochester w stanie Nowy Jork byłego wojskowego, Donalda Bentleya, który wręczył mi pewien dokument i oświadczył: „Służyłem w armii Stanów Zjednoczonych, gdzie wyszkolono mnie w prowadzeniu operacji bakteriologicznych. Nauczono nas obchodzenia się z bombą wypełnioną brucelozą. Była to toksyna Brucelli w krystalicznej postaci. Rozpylaliśmy ją na Chińczyków i Północnych Koreańczyków”.

Przedstawił mi zaświadczenie wymieniające stopnień jego przeszkolenia w zakresie chemicznych, biologicznych i radio-logicznych środków bojowych. Potem pokazał mi szesnasto stronicowy dokument, który otrzymał od armii USA, kiedy
zwalniano go z wojska. W dokumencie była wyraźnie mowa o związku brucelozy ze stwardnieniem rozsianym, zaś jeden z paragrafów informował: „Weterani z stwardnieniem rozsianym, pewnym rodzajem powolnego paraliżu, u których spowodowało ono 10 procent lub więcej upośledzenia w ciągu dwóch lat od chwili odejścia ze służby czynnej, mogą domagać się odszkodowania z racji utraty zdrowia w wyniku służby wojskowej. Odszkodowanie jest wypłacane weteranom, których upośledzenia są wynikiem ich służby wojskowej”. Mówiąc normalnym językiem: „Jeśli zachorujesz na stwardnienie rozsiane, będzie to wynikiem tego, że miałeś do czynienia z Brucellą, w związku z czym damy ci rentę. I nie próbuj robić szumu wokół tej sprawy”. W powyższych dokumentach rząd USA ujawnia powody zapadania na stwardnienie rozsiane, lecz nie ogłasza tego publicznie ani nie powiadamia o tym lekarzy.
W raporcie z roku 1949 doktorzy Kyger i Haden sugerują „możliwość, że stwardnienie rozsiane może być reakcją centralnego układu nerwowego na chroniczną brucelozę”. Po sprawdzeniu około 113 pacjentów ze stwardnieniem rozsianym stwierdzili, że u prawie 95 procent otrzymali dodatni wynik testu na Brucellę.5 Posiadam dokument pochodzący z pisma medycznego, w którym zamieszczona jest konkluzja mówiąca, że w jednym na pięćset przypadków brucelozy rozwija się po pewnym czasie schorzenie, zwane w tym dokumencie neurobrucelozą, czyli brucelozą mózgu, w którym Brucella osadza się w bocznych komorach mózgowych, czyli dokładnie tam, gdzie jest najczęściej lokalizowane stwardnienie rozsiane.6

Skażenie pracowników Laboratorium Camp Detrick

W roku 1948 New England Journal of Medicine zamieścił artykuł „Ostra bruceloza wśród pracowników laboratorium”, który dowodzi, jak niebezpiecznie aktywnym jest ten czynnik chorobotwórczy.7 Laboranci pochodzili z Camp Detrick w stanie Maryland, gdzie pracowali nad rozwojem broni biologicznych. Mimo iż byli szczepieni, nosili gumowane kombinezony i maski oraz pracowali przez otwory w komo¬rach, wielu z nich zachorowało na tę okropną i nadzwyczaj zaraźliwą chorobę.
Autorami artykułu byli porucznik Calderone Howell i kapitan Edward Miller z Korpusu Marynarki Wojennej, porucznik Emily Kelly z Rezerwy Marynarki Wojennej i kapitan Henry Bookman. Wszyscy byli członkami wojskowego zespołu pracującego nad zwiększeniem efektywności Brucelli jako broni.

III. TAJNE TESTOWANIE MIKOPLAZMY

Testowanie metod rozsiewania

Istnieją dokumenty dowodzące, że bronie biologiczne, które opracowywano w USA, testowano na różnych środowiskach społeczeństwa amerykańskiego, oczywiście bez ich wiedzy lub zgody.
Rząd wiedział, że krystaliczna Brucella spowoduje chorobę u ludzi i chciał określić, jak szybko będzie się ona rozprzestrzeniała, i jednocześnie znaleźć najlepszy sposób jej rozprowadzania. Metody rozpraszania Brucella suis (pałeczka ronienia świń) i Brucella melitensis (pałeczka maltańska) testowano w czerwcu i wrześniu 1952 roku na terenie Poligonu Doświadczalnego Dugway (Dugway Proving Ground) w stanie Utah. Wiele wskazuje na to, że dzisiaj całe nasze
(amerykańskie) społeczeństwo jest zainfekowane Brucella suis i Brucella melitensis.8
Inny dokument rządowy zaleca armii prowadzenie we współpracy z CIA tajnych badań i testów na otwartej prze¬strzeni.
W tamtym czasie rząd USA zaprosił rząd Kanady do współpracy w testowaniu „uzbrojonej” Brucelli, na co Kanada przystała z ochotą. Rząd Stanów Zjednoczonych chciał sprawdzić, czy komary i wiatr będą przenosić tę chorobę. Rządowy raport mówi: „Do czasu ostatecznego ustalenia potencjalnych możliwości prowadzenia wojny biologicznej z powodu istnienia wielu nieznanych czynników wpływających na degradację mikroorganizmów w atmosferze konieczne jest pro¬wadzenie testów z zakaźnymi środkami biologicznymi na otwartym powietrzu”.9

Testowanie komarów nosicieli w Punta Gorda na Florydzie

Sprawozdanie zamieszczone w The New England Journal of Medicine dowodzi, że jedna z pierwszych epidemii syn¬dromu chronicznego zmęczenia wystąpiła już w roku 1957 w Punta Gorda na Florydzie.10 Dziwnym zbiegiem okoliczności tydzień przed wybuchem epidemii syndromu chronicznego zmęczenia rejon tej miejscowości nawiedziła plaga komarów.
Narodowe Instytuty Zdrowia utrzymywały, że komary przybyły tam w następstwie pożaru lasu położonego w odległości 50 kilometrów. Prawda wygląda tak, że komary te zostały zainfekowane w Kanadzie przez dra Guilforda B. Reeda na Uniwersytecie Queen’s. Zostały wyhodowane w Belleville w prowincji Ontario, a następnie przetransportowane do Punta Gorda i tam wypuszczone.
W ciągu tygodnia w tamtejszej klinice odnotowano pierwszych pięć przypadków syndromu chronicznego zmęczenia, jakie kiedykolwiek zarejestrowano. Ostatecznie zachorowało 450 osób.

Testowanie komarów nosicieli w Ontario

Rząd Kanady założył w Belleville w prowincji Ontario Laboratorium Dominion Parasite, w którym hodowano miesięcznie 100 milionów komarów. Były one przewożone na Uniwersytet Queen’s oraz w inne miejsca, gdzie zakażano je krystaliczna formą czynnika chorobotwórczego. Następnie wypuszczano je w środku nocy na wolność w określonych miejscach, tak aby uczeni mogli określić, ilu ludzi zapadnie na syndrom chronicznego zmęczenia lub na fibromialgię, których objawy pojawiały się jako pierwsze.
Jednym z pierwszych środowisk, w którym dokonano w roku 1984 testów, była dolina St Lawrence Seaway na całym jej odcinku od Kingston do Kornwalii. Wypuszczono tam setki milionów zarażonych komarów. W ciągu następnych czterech do pięciu tygodni na chorobę islandzką (zapalenie mózgu i rdzenia z mialgią) lub syndrom chronicznego zmęczenia zapadło ponad 700 ludzi.

IV. TAJNE TESTOWANIE INNYCH CZYNNIKÓW CHOROBOTWÓRCZYCH

Choroba Wściekłych Krów/Kuru/CJD w plemieniu Fore

Przed drugą wojną światową oraz w czasie jej trwania w niechlubnej pamięci Obozie 731 w Mandżurii wojsko japońskie zarażało jeńców wojennych pewnymi czynnikami chorobotwórczymi.
W roku 1942 armia japońska założyła na Nowej Gwinei kolejny obóz badawczy, w którym prowadziła eksperymenty na członkach plemienia Fore, zaszczepiając ich mielonymi mózgami owiec zawierającymi wirusa wisny, który jest przyczyną choroby szalonych krów lub choroby Creutzfedta- Jacoba.
Pięć lub sześć lat później, po przepędzeniu Japończyków, u biedoty z plemienia Fore wykształciła się choroba, którą nazwali oni kuru od słowa oznaczającego w ich języku „zmarnowanie”. Chore na nią osoby dostawały drgawek, traciły apetyt, po czym umierały. Autopsje ujawniły, że ich mózgi zostały dosłownie przemienione w breję. Zarazili się „chorobą wściekłych krów” w następstwie japońskich eksperymentów.
Po zakończeniu drugiej wojny światowej pojmano dra Ishii Shiro, lekarza, który miał w japońskiej armii stopień generała i był dowódcą japońskiego programu badawczo- rozwojowego broni biologicznej. Dano mu do wyboru – pracę na rzecz Stanów Zjednoczonych lub egzekucję jako zbrodniarza wojennego. Dr Ishii Shiro wybrał oczywiście to pierwsze. Jego praca na rzecz Stanów Zjednoczonych polegała przede wszystkim na przekazaniu wiedzy o tym, jak Japończycy wywołali chorobę wściekłych krów u członków plemienia Fore.
W roku 1957, kiedy choroba ta osiągnęła w plamieniu Fore apogeum, dr Carleton Gajdusek z Narodowych Instytutów Zdrowia Stanów Zjednoczonych udał się do Nowej Gwinei, aby ustalić, w jaki sposób zmielone mózgi zainfekowanych wirusem wisny owiec wpłynęły na tubylców. Spędził tam parę lat badając członków plemienia Fore, po czym sporządził obszerny raport. W rezultacie za „odkrycie” choroby kuru w plemieniu Fore dostał Nagrodę Nobla.

Testowanie czynników rakotwórczych w Winnipeg, stolicy prowincji Manitoba

W roku 1953 rząd Stanów Zjednoczonych zwrócił się do rządu Kanady z prośbą o zgodę na przetestowanie środka chemicznego nad Winnipeg. Było to duże miasto liczące 500000 mieszkańców, położone z dala od innych skupisk ludności. Armia amerykańska rozpyliła rakotwórczą substancję w bardzo małym rozcieńczeniu, które miało być, jak przekonywano, na tyle niskie, że nikt nie miał poważnie zachorować. Na podstawie przypadków wizyt u lekarza z katarem, obolałym gardłem lub dzwonieniem w uszach, uczeni mieli określić, u jakiego procenta rozwinąłby się rak, gdyby użyto środka w pełnym stężeniu.
Zlokalizowaliśmy dowody świadczące, że Amerykanie rzeczywiście rozpylili w roku 1953 nad Winnipeg ten rakotwórczy związek – siarczan kadmowo-cynkowy. Napisaliśmy do rządu kanadyjskiego, wyjaśniając, że mamy niepodważalne dowody na to rozpylenie i poprosiliśmy o informację, na jakim szczeblu rządowym wydano na to zgodę. Nigdy nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Wkrótce potem, 14 maja 1997 roku, Waszyngton zorganizował konferencję prasową, na której potwierdzono fakt rozpylenia tego środka. Robert Russo, waszyngtoński korespondent Toronto Star11, doniósł o przyznaniu się Pentagonu do uzyskania w roku 1953 zgody rządu kanadyjskiego na przelot nad Winnipeg i rozpylenie tej substancji, która opadła na dzieci idące do szkoły, gospodynie domowe rozwieszające pranie i ludzi udających się do pracy. Samoloty i ciężarówki amerykańskiej armii opyliły tamten teren w lipcu i sierpniu 1953 roku 36 razy. Pentagon opracował statystyki, z których wynikało, że gdyby ten środek rozpylono w pełnym stężeniu, w przybliżeniu trzecia część mieszkańców Winnipeg zachorowałaby w ciągu następnych pięciu lat na raka.
Dwukrotnie nominowany do Nagrody Nobla profesor dr Hugh Fudenberg napisał do prasy artykuł, w którym twierdzi, że Pentagon wyszedł z tego cało, ponieważ sprawę tę ujawnili dwaj uczeni w Sudbury w prowincji Ontario, Don Scott i jego syn Bill Scott. No proszę, brudną robotę wykonali uczeni z innego kraju!
Armia amerykańska wykonała cały szereg symulowanych testów zrzutu zarazków na Winnipeg. Pentagon kłamał, przekonując burmistrza, że nad miastem testowana jest chemiczna mgła, która osłoni Winnipeg w przypadku ataku nuklearnego.
Sporządzony pod kierunkiem dra Rogene’a Hendersona na zamówienie Kongresu Stanów Zjednoczonych raport wymienia 32 amerykańskie miasta, które również wykorzystano do prowadzenia testów.

V. MIKOPLAZMA BRUCELLI, A AIDS

Patogen AIDS został wytworzony z bakterii Brucella zmutowanej wirusem wisny, po czym wyekstrahowano toksynę w postaci cząsteczki DNA i nazwano ją mikoplazmą. Tej samej mikoplazmy użyto również do wywołania innych chorób powodujących kalectwo, takich jak stwardnienie rozsiane, zapalenie okrężnicy Crohna, choroba Lyme’a (artretyzm Lyme’a) etc.
We wspomnianym już dokumencie Kongresu Stanów Zjednoczo¬nych przedstawionym na posiedze¬niu w dniu 9 czerwca 1969 roku12 znalazł się raport Pentagonu przeznaczony dla kongresu poświęcony broni biologicznej. W ra¬porcie tym Pentagon stwierdza: „Kontynuujemy opracowywanie broni unieszkodliwiających [czyli powodujących kalectwo]”. Dr MacArthur, który był odpowiedzialny za te badania, oświadczył: „Opracowujemy nową śmiertelną broń, syntetycz¬ny czynnik biologiczny, który nie istnieje w stanie naturalnym i przeciwko któremu nie można nabyć naturalnej odporności”.
Proszę tylko pomyśleć. Jeśli ktoś ma niedostatek nabytej odporności to znaczy, że ma nabyty niedostatek odporności. Jeśli dodamy do tego jeszcze słowo Syndrom, to otrzymamy AIDS (Acquired Immune Deficiency Syndrome – Syndrom Nabytego Niedoboru Odporności). Proste, prawda?
W licznych laboratoriach amerykańskich i pewnej liczbie kanadyjskich, z Uniwersytetem Alberty włącznie, pracowano pod kierunkiem rządu Stanów Zjednoczonych nad opracowaniem AIDS, którego celem była kontrola populacji. Po udoskonaleniu go przez naukowców, rząd wysyłał w latach 1969-1971 zespoły medyczne z Ośrodków Kontroli Chorób, kierowane przez dra Donalda A. Handersona, słynnego badacza epidemii syndromu chronicznego zmęczenia w Punta Gorda w roku 1957, do Afryki i kilku innych krajów, takich jak Indie, Nepal i Pakistan, gdzie według nich przyrost ludności był zbyt duży.13 Wszystkim dawano bezpłatnie szczepionkę przeciwko ospie i po pięciu latach od szczepienia 60 procent tych, którym ją podano, zmarło na AIDS. Winę za to starano się zrzucić na małpę, co jest oczywistą bzdurą.
Profesor Uniwersytetu Stanowego w Arkansas oznajmiła, że w czasie badania tkanek nieżywego szympansa udało się jej znaleźć ślady HIV. Szympans, którego badała, urodził się w USA 25 lat wcześniej. Całe życie przeżył laboratorium
wojskowym w Stanach Zjednoczonych, gdzie był używany w charakterze zwierzęcia eksperymentalnego w doświadczeniach dotyczących właśnie tych chorób. Kiedy zdechł, jego ciało przewieziono do magazynu i poddano głębokiemu zamrożeniu na wypadek konieczności przeprowadzenia dodatkowych analiz w późniejszym czasie. Potem ktoś uznał jednak, że brak na nie miejsca, i zapytał: „Czy ktoś potrzebuje to martwe ciało?” Wspomniana pani profesor z Arkansas odrzekła: „Tak. Prześlijcie je na Uniwersytet Stanowy w Arkansas. Jesteśmy szczęśliwi, kiedy uda nam się dostać cokolwiek”. I wysłano je do niej, a ona znalazła w jego ciele HIV. Prawda jest taka, że ten wirus został nabyty przez szympansa w laboratorium, w którym używano go do testów.14

Syndrom chronicznego zmęczenia/zapalenie mózgu i rdzenia

Bardziej dokładna nazwa syndromu chronicznego zmęczenia to łagodne zapalenie mózgu i rdzenia (myalgic encephalomyelitis). Nazwa „syndrom chronicznego zmęczenia” została nadana tej chorobie przez Narodowe Instytuty Zdrowia Stanów Zjednoczonych, ponieważ chciano w ten sposób zbagatelizować i zmniejszyć znaczenie tej choroby.
Skanowanie mózgu kilkunastoletniej dziewczyny cierpiącej na syndrom chronicznego zmęczenia metodą MRI (rezonansu magnetycznego) ujawnił dużą liczbę blizn lub punktowych uszkodzeń w le¬wym przednim płacie, w którym pewne części mózgu dosłownie rozpuściły się i zastąpiła je tkanka zbliznowacenia. Spowodowało to zakłócenie procesu postrzegania, pamięci etc. A co było przyczyną tych zbliznowaceń? Otóż mikoplazma. Tak więc są konkretne, fizyczne dowody tych tragicznych w skutkach chorób, nawet jeśli lekarze wciąż powtarza¬ją, że nie wiedzą, skąd się one biorą i co w tej sprawie zrobić.
Wielu ludzi z syndromem chronicznego zmęczenia, zapaleniem mózgu i rdzenia (chorobą islandzką) i fibromialgią (inaczej zespołem objawów bólowych w obrębie mięśni i ścięgien), którzy zgłaszają się do Kanadyjskiego Trybunału Rentowego, spotyka się z odmową, ponieważ nie mogą udowodnić, że są chorzy. W roku 1999 prowadziłem wiele spraw odwoławczych kierowanych do Kanadyjskiego Trybunału Rentowego i Robotniczej Rady Kompensacyjnej (obecnie nazywa się ona Radą ds. Bezpieczeństwa Pracy i Ubezpieczeń) w imieniu ludzi, którym odmówiono pomocy. Do¬starczyłem dokumentację dowodową tych chorób, na pod¬stawie której wszystkim im przyznano renty.
Na przykład w marcu 1999 roku wniosłem odwołanie do Robotniczej Rady Kompensacyjnej w imieniu kobiety cierpiącej na fibromialgię, której odmówiono w roku 1993 przy¬znania renty. Wiceprzewodniczący Rady przybył do Sudbury, aby wysłuchać jej odwołania, zaś ja przedstawiłem mu cały szereg dokumentów, które dowodziły, że cierpi ona na fibromialgię. To choroba będąca przyczyną fizycznych uszkodzeń, zaś jej czynnikiem sprawczym jest mikoplazma. Facet słuchał przez trzy godziny, a następnie zapytał: „Panie Scott, jak to możliwe, że nigdy dotąd nic nie słyszałem na ten temat?” – na co odparłem: „Sprowadziliśmy do Sudbury czołowy autorytet w tej dziedzinie, aby wygłosił odczyt na ten temat, ale ani jeden lekarz nie raczył przyjść na spotkanie”.

VI. TEST NA OBECNOŚĆ MIKOPLAZMY W ORGANIZMIE

Test reakcji łańcuchowej polimerazy

Informacja na temat tego czynnika nie jest powszechnie dostępna przede wszystkim dlatego, że mikoplazma jest szczególnie małym czynnikiem chorobotwórczym. Sto lat temu teoretycy medycyny wymyślili, że musi istnieć bardzo mały czynnik chorobotwórczy, mniejszy od bakterii i wirusa. Tym czynnikiem jest właśnie mikoplazma. Jest ona tak mała, że normalne testy krwi i tkanek nie ujawnią jej obecności jako źródła choroby.
Lekarz potrafi postawić diagnozę, że jesteśmy chorzy na chorobę Alzheimera, i przy okazji powie: „Psia kość, nie wiemy, skąd się bierze Alzheimer. Wiemy jedynie, że stan pańskiego mózgu zaczyna się pogarszać, komórki rozpadają się, mielinowa otoczka wokół nerwów rozpuszcza się itd”. Jeśli ktoś cierpi na syndrom chronicznego zmęczenia, stosujący zwykłe testy krwi i tkanek lekarz nie będzie w stanie znaleźć żadnych przyczyn choroby.
Mikoplazmę odkryto dopiero około trzydzieści lat temu, kiedy opracowano test reakcji łańcuchowej polimerazy (polymerase chain reaction; w skrócie PCR), w którym pobiera się próbkę krwi, z której wyodrębnia się uszkodzone cząsteczki i poddaje się reakcji łańcuchowej polimerazy, która powoduje rozpad DNA w cząsteczkach. Następnie cząsteczki te umieszcza się w pożywce, w wyniku czego DNA rosną na powrót do swojej oryginalnej postaci. Jeśli wytworzy się wystarczająca ilość substancji, można rozpoznać jej formę, czyli ustalić, czy za daną mikoplazmą kryje się Brucella, czy też inny czynnik chorobotwórczy.

Test krwi

Jeśli ty, czytelniku, lub ktokolwiek z twojej rodziny cierpi na zapalenie mózgu i rdzenia, fibromialgię, stwardnienie rozsiane lub chorobę Alzheimera, możecie przesłać próbkę krwi do dra Lesa Simpsona w Nowej Zelandii do analizy.
Jeśli ktoś z was jest chory na którąkolwiek z tych chorób, jego czerwone krwinki nie będą miały kształtu pączków, które można ścisnąć i przepchać przez kapilary, lecz będą spuchnięte jak wypełnione wiśniami pączki, których nie da się ścisnąć. Komórki krwi powiększają się, rozdymają, ponieważ jedynym sposobem istnienia mikoplazmy jest pochłanianie wstępnie przetworzonych steroli z komórki-gospodarza. Jednym z najlepszych źródeł steroli jest cholesterol, który nadaje naszym krwinkom giętkość. Wchłaniając cholesterol miko- plazma sprawia, że czerwone krwinki puchną i nie mogą już przemieszczać się naczyniami, zaś dana osoba zaczyna odczuwać swędzenie i bóle. W rezultacie cały organizm, mózg, serce, stopy i reszta ciała doznają uszkodzeń, ponieważ zostaje odcięty do nich dopływ krwi i tlenu.
Właśnie z tego powodu pacjenci chorzy na fibromialgię i syndrom chronicznego zmęczenia tak bardzo cierpią. Kiedy dopływ krwi do mózgu zostaje odcięty, powstają w nim punktowe uszkodzenia. Są to miejsca, w których on zamiera. Mikoplazma dostaje się do mięśni serca, w szczególności do tych z lewej komory, w wyniku czego komórki tych mięśni zamierają. Niektórzy ludzie mają w bocznych komorach mózgu komórki, które posiadają genetyczne predyspozycje do przyjmowania mikoplazmy, co powoduje, że komory te rozpadają się i zamierają. Prowadzi to do stwardnienia rozsianego, które będzie posuwało się aż do całkowitego unieczynnienia tych ludzi, kończącego się często przedwczesnym zgonem. Docierając do dolnej części jelita, którego część zamiera, mikoplazma powoduje zapalenie okrężnicy Crohna (colitis). Przyczyną tych wszystkich chorób są degeneracyjne właściwości mikoplazmy.
Na początku 2000 roku zadzwonił do mnie pewien mężczyzna z Sudbury i oświadczył, że cierpi na fibromialgię.
Wystąpił o rentę i jego prośba została odrzucona, ponieważ jego lekarz oświadczył, że choroba ta powstała w jego głowie (inaczej mówiąc, że jest hipochondrykiem) i nie ma żadnych zewnętrznych jej objawów. Dałem mu odpowiedni pojemnik, w którym umieścił próbkę swojej krwi i przesłał drowi Simpsonowi do analizy. Zrobił to za zgodą swojego rodzinnego lekarza. Wyniki testu wykazały, że jedynie 4 procenty jego czerwonych ciałek krwi funkcjonują prawidłowo, przenosząc wystarczającą ilość tlenu do jego ciała, natomiast 83 procenty były powiększone i stwardniałe i nie mogły przecisnąć się przez kapilary bez zwiększonego ciśnienia. Właśnie to są fizyczne objawy uszkodzeń spowodowanych przez tę chorobę.

Test EKG (elektrokardiogram)

Można również poprosić lekarza o przeprowadzenie 24- godzinnego elektrokardiogramu Holtera. Jak wiadomo, EKG jest miarą rytmu serca i pokazuje między innymi, co się dzieje w prawej i lewej komorze. Test wykazuje, że wszyscy pacjenci cierpiący na syndrom chronicznego zmęczenia lub fibromialgię mają nieregularny rytm serca. W różnych momentach, w okresie 24 godzin, serce zamiast pracować w radosnym rytmie „bum-BUM, bum-BUM”, co rusz pracuje w rytmie „bach-bach-bach-bach-bach-bach-bach…” Fala T (fale noszą nazwy P, Q, R, S i T) jest normalnie ostra, potem układa się poziomo, po czym zaczyna się fala P. W przypadkach syndromu chronicznego zmęczenia i fibromialgii fala T jest spłaszczona lub odwraca się. Oznacza to, że krew w lewej komorze nie jest wtłaczana do aorty i rozprowadzana po ciele.
Mój klient z Sudbury zrobił sobie ten test i uzyskał wynik mówiący: „Kształt T i S-T sugeruje stan prze¬ciążenia lewej komory, mimo iż na¬pięcie elektryczne jest prawidłowe”. Lekarz nie miał pojęcia, jaka może być przyczyna nieprawidłowej fali T. Przeanalizowałem wyniki tego pacjenta, którego prośbę o rentę Kanadyjski Trybunał Rentowy odrzucił, i przesłałem je Trybunałowi wraz ze swoimi wnioskami. Odpisali: „Wygląda na to, że popełniliśmy błąd. Chcemy wysłuchać pana opinii, aby móc zapoznać się bliżej z tą sprawą”.
Tak więc nie jest to wytwór wyobraźni. Są oznaki rzeczywistych uszkodzeń serca. Mięśnie lewej komory mają zbliznowacenia i z tego względu w początkach fibromialgii często mamy do czynienia z diagnozą wady serca, lecz jest to tylko jeden z wielu problemów, ponieważ mikoplazma jest w stanie dokonywać wielu innych uszkodzeń.

Test na objętość krwi

Można również porosić lekarza o przeprowadzenie testu na objętość krwi. Każdy człowiek wymaga odpowiedniej ilości krwi w stosunku do wagi ciała. Zauważono, że ludzie cier¬piący na fibromialgię, syndrom chronicznego zmęczenia, stwardnienie rozsiane i inne dolegliwości nie mają takiej objętości krwi, jaka jest potrzebna ich organizmowi do nor¬malnego funkcjonowania. Lekarze nie są zazwyczaj tego świadomi.
Test ten mierzy ilość krwi w organizmie poprzez pobranie próbki o objętości 5 cm3, umieszczeniu w niejznacznika, a następnie wprowadzeniu jejz powrotem do ciała. Godzinę później pobiera się ponownie 5 cm3 krwi i obserwuje znacz¬nik. Im krew jest gęstsza i mniejsza jejobjętość w organizmie, tym więcej będzie w niej znacznika.
Wynik analizy w przypadku jednego z moich klientów brzmiał następująco: „Pacjent został poddany określeniu masy czerwonych krwinek. Objętość czerwonych krwinek wynosi 16,9 ml na kilogram ciała. Norma wynosi od 25 do 35 ml na kilogram. Pacjent ma o 36 procent mniejkrwi, niż jego organizm potrzebuje do normalnego funkcjonowania”.
Jeśli w wyniku wypadku utracimy 36 procent krwi, to jak sądzicie państwo, czy wasz lekarz oświadczy wam, że wszystko jest w porządku, że możecie tańczyć na linie i niczym się nie przejmować? Otóż nie. Pośpiesznie odstawi państwa do naj¬bliższego szpitala i zaordynuje transfuzję krwi. Ludzie cier¬piący na te okropne choroby funkcjonują z ilością krwi mniejszą o 7 do 50 procent od tej, jakiejwymaga ich organizm.

VII. ODWRÓCENIE USZKODZEŃ

Organizm sam potrafi naprawić uszkodzenia. Zbiznowacenia mózgu ludzi chorych na syndrom chronicznego zmęczenia i fibromialgię zostaną naprawione. Naprawa komórek dokonuje się cały czas, tyle że mikoplazma przechodzi w międzyczasie do następnej komórki.
Doxycyklina może we wczesnych stadiach choroby odwrócić proces chorobotwórczy. Jest to jeden z antybiotyków tetracyklinowych, który nie jest jednak bakteriobójczy; jest bakteriostatyczny – zatrzymuje wzrost mikoplazmy. Jeśli jednak uda się zahamować wzrost mikoplazmy przez odpowiednio długi czas, wówczas ochrona organizmu przez system immunologiczny staje się skuteczniejsza.
Kuracja doxycykliną jest omówiona w pracy eksperta od mikoplazmy, profesora dra Gratha Nicholsona z Instytutu Medycyny Molekularnej.15 Dr Nicholson działa w programie badawczym mikoplazmy dysponującym budżetem wynoszącym 8 milionów dolarów, ufundowanym przez sektor wojskowy Stanów Zjednoczonych, którym kieruje dr Charles Engel z Narodowych Instytutów Zdrowia Stanów Zjednoczonych. W ramach tego programu badani są żołnierze, którzy brali udział w wojnie w Zatoce Perskiej – dokładnie 450 z nich – ponieważ są dowody na to, że syndrom Wojny w Zatoce Perskiej jest kolejną chorobą lub nawet szeregiem chorób, których przyczyną jest mikoplazma.

O autorze:

Donald Scott jest emerytowanym wykładowcą szkoły średniej i profesorem uniwersyteckim. Brał czynny udział w drugiej wojnie światowej i został odznaczony Gwiazdą Północnego Atlantyku, Gwiazdą Birmy, Medalem OchotniczejSłużby 1939-1945 oraz Medalem Zwycięstwa. Obecnie jest prezesem The Common Sense Cause Medical Research Foundation, niedochodowej organizacji poświęconej badaniom degeneracyjnych chorób układu nerwowego. Jest również profesorem-adjunktem w Instytucie Medycyny Molekularnej (Institute for Molecular Medicine), poza tym redaguje i wydaje Journal of Degenerative Diseases (Magazyn Chorób Degeneracyjnych). Od pięciu lat prowadzi rozległe badania chorób degeneracyjnych układu nerwowego i jest autorem wielu dokumentów traktujących o związku tych chorób z patogeniczną odmianą mikoplazmy Mycoplasma fermentas. Jego badania opierają się na solidnych dowodach mających swoje oparcie w źródłach rządowych.

Przełożył: Jerzy Florczykowski

Przypisy:
1.   „Pathogenic Mycoplasma” („Chorobotwórcza mikoplazma”), patent USA nr 5242820 wydany 7 września 1993 roku. W patencie doktor Lo jest podany jak „wynalazca”, zaś American Registry of Pathology jako „powiernik”.
2.   „Special Virus Cancer Program: Progress Report No. 8″ („Program specjalnego wirusa raka – raport nr 8″), National Cancer Institute, Viral Oncology, Etiology Area (Państwowy Instytut Raka, Onkologia Wirusowa, Dział Etiologii), lipiec 1971 roku, dołączony do rocznego sprawozdania NIH w maju 1971 i uzupełniony w lipcu 1971 roku.
3.   Senat Stanów Zjednoczonych, 95 Kongres, przesłuchania przed Pod-komitetem Zdrowia i Badań Naukowych Komitetu Zasobów Ludzkich w spra¬wie testów biologicznych prowadzonych na ludziach przez Departament Obrony, 1977; ujawnione pod tytułem US Army Activities in the US Biological Warfare Programs (Działalność Armii USA w ramach programów wojny biologicznej), 24 lutego 1977 roku.
4.   Dr Donald MacArthur, Pentagon, Departament Obrony, przesłuchania przed podkomitetem Komitetu Asygnacyjnego, Izba Reprezentantów, 91 Kon¬gres, Sesja Pierwsza, poniedziałek, 9 czerwca 1969 roku, str. 105-144 ze szczególnym uwzględnieniem stron 114-129.
5.   E.R. Kyger, Russel L. Halden, „Brucelloosis and Multiple Sclerosis” („Bruceloza a stwardnienie rozsiane”), The American Journal of Medical Scien-ces, 1949, str. 689-693.
6.   Calmonero i inni, „Complications Associated with Brucella melitensis Infection: A Study of 530 Cases” („Komplikacje związane z zakażeniem Brucella melitensis-badania przeprowadzone na530przypadkach”), Medicine, 1996; 75(4).
7.   Howell, Miller, Kelly, Bookman, „Acute Brucellosis Among Laboratory Workers” („Ostra bruceloza wśród pracowników laboratorium”), New England Journal of Medicine, 1948, str. 236:741.
8.   „Special Virus Cancer Program: Progress Report No. 8″…, tabela4, str. 135.
9.   Senat USA, przesłuchania przed Podkomitetem do Spraw Zdrowia i Ba¬dań Naukowych Komitetu Ludzkich Zasobów…, 8 marca i 23 maja 1977 roku.
10.   New England Journal of Medicine, 22 sierpnia 1957 roku, str. 362.
11.   Toronto Star, 15 maja 1997 roku.
12.   Dr Donald MacArthur, Pentagon, Departament Obrony, przesłuchania… , poniedziałek, 9 czerwca 1969 roku, str. 129.
dokończenie ze strony 18
13.   Donald A. Henderson, „Smallpox: Epitaph for a Killer” („Ospa – epita¬fium dla mordercy”), National Geographic, grudzień 1978 roku, str. 804.
14.   Deborah Blum, The Monkey Wars (Małpie wojny), Oxford University Press, Nowy Jork, 1994.
15.   G.L. Nicholson, „Doxycykline treatment and Desert Storm” („Kuracja doxycykliną a operacja Pustynna Burza”), JAMA, 1995; 273:618-619.

Zalecane lektury:
•   Leonard Horowitz, Emerging Viruses: Aids and Ebola (Pojawienie się wirusów – AIDS i Ebola), Tetrahedron Publishing, USA, 1996.
•   Hillary Johnson, Osler’s Web (Sieć Oslera), Crown Publishers, Nowy Jork, 1996.
•   Donald W. Scott, William L.C. Scott, The Brucellosis Triangle (Trójkąt brucelozy), The Chelmsford Publishers (Box 133, Stat. B., Sudbury, Ontario P3E 4N5, Kanada), 1998.
•   Donald W. Scott, William L.C. Scott, The Extremely Unfortunate SSkull Valley Incident (Wyjątkowo nieszczęśliwe zdarzenie w Dolinie SSkull), The Chelmsford Publishers, Kanada, 1996 (poprawione i poszerzone wydanie będzie dostępne w połowie września 2001).
•   Donald W. Scott (pod redakcją), The Journal of Degenerative Diseases, The Common Cause Medical Research Foundation (Box 133, Stat. B., Sudbury, Ontario P3E 4N5, Kanada).

Dodatkowe kontakty:
•   Jennie Burke, australijska biolog wykonująca testy na obecność mikoplazmy; Level 6, 383 Pitt Street, Sydney NSW 2000, Australia; telefon: 0 0612 9283 0807, faks: +61 (0)2 9283 0910.
•   Consumer Health Organization of Canada (Kanadyjska Organizacja Zdrowia Konsumentów), 1220 Sheppard Avenue East #412, Toronto, Ontario, Kanada M2K 2S5; telefon: 0 01 (416) 490 0986; strona internetowa: <www.consumer-health.org/>.
•   Profesor dr Garth Nicholson, Institute for Molecular Medicine, 15162 Triton Lane, Huntington Beach, CA, 92649-1401, USA; telefon: 0 01 (714) 903 2900.
•   Dr Les Simpson, Red Blood Research Ltd., 31 Bath Street, Dunedin, 9001, New Zealand; telefon: 0 064 3 471 8540; e-mail: <rbc.research.limited@xtra. co.nz>. (Uwaga: dr Simpson kieruje badaniami dotyczącymi kształtu czerwonych krwinek a nie hipotezą na temat mikoplazmy).
•   The Mycoplasma Registry for Gulf War Illness (Rejestr mikoplazmy dotyczący Syndromu Wojny w Zatoce Perskiej), S. & L.Dudley, 30347th St, J-10 San Diego, CA 92102-5961; tel./faks: 0 01 (619) 266 1116; e-mail: <mycoreg@juno.com>.

Artykuł po raz pierwszy w języku polskim ukazał się w dwumiesięczniku Nexus w numerze 23 (3/2002)
Tytuł oryginalny: „Mycoplasma: The Linking Pathogen in Neurosystemic Diseases”, Nexus (wydanie angielskie), vol. 8, nr 5
Źródło: http://www.kontestator.eu/artykuly_z_nexusa/nexus_023_mikoplazma_i_choroby_neurologiczne.php

Mikoplazma – 1

Mikoplazma

Kilka odmian mykoplazmy zostało celowo spreparowanych („engineered”), aby stać się bardziej niebezpiecznymi. Obwinia się je obecnie o powodowanie AIDS, raka, CFS, MS, CJD i innych chorób neurosystemowych.

I – PATOGENICZNA MYKOPLAZMA

WSPÓLNY CZYNNIK CHOROBOWY BIOLOGICZNIE UZBROJONY

Istnieje ok. 200 gatunków mykoplazmy. Większość z nich jest nieszkodliwa i nie powoduje problemów, jedynie cztery czy pięć z nich są patogenami. Mycoplasma fermentans (incognitus strain) prawdopodobnie pochodzi z jądra bakterii Brucella. Ten czynnik chorobowy nie jest bakterią, ani też wirusem. Jest zmutowaną formą bakterii Brucella, połączoną z wirusem visna, z którego mykoplazma została ekstrahowana.

Patogeniczna mykoplazma zwykła być całkiem nieszkodliwa, ale badania w zakresie broni biologicznych, prowadzone pomiędzy rokiem 1942 a czasem teraźniejszym, stworzyły w rezultacie o wiele bardziej groźną i zaraźliwą formę mykoplazmy. Naukowcy ekstrahowali tę mykoplazmę z bakterii Brucella i zredukowali faktyczny czynnik chorobowy do formy krystalicznej. Uczynili wiec z niej „broń biologiczną” i przetestowali ją na niczego nie podejrzewającej ludności Ameryki Północnej.

Dr Maurice Hilleman, naczelny wirolog, zatrudniony w kompanii farmaceutycznej Merck Sharp & Dohme, oświadczył, iż ten czynnik chorobotwórczy jest obecnie noszony przez wszystkich mieszkańców Ameryki Północnej i bardzo możliwe, że dotyczy to również większości ludności na świecie.

Pomimo wadliwego systemu raportowania, w widoczny sposób nastąpił znaczny wzrost we wszystkich degeneratywnych chorobach neuro-systemowych od czasu II wojny światowej, a specjalnie od lat 1970-tych, wraz z przybyciem nowych chorób, o jakich nikt wcześniej nie słyszał, takich jak syndrom chronicznego zmęczenia (CFS) oraz AIDS.

Wg doktora Shyh-Ching Lo, starszego stopniem naukowca w Instytucie Patologii Sił Zbrojnych i jednego z czołowych amerykańskich badaczy mykoplazmy, ten czynnik chorobotwórczy powoduje wiele chorób, włączając AIDS, raka, CFS, colitis Crohn’a, i typ cukrzycy, stwardnienia rozsiane, chorobę Parkinsona, chorobę Wengera oraz szereg chorób kolagenowo-waskularnych, takich jak reumatyczny artretyzm i Alzheimera.

Dr Charles Engel, ktory pracuje w Narodowym Instytucie Zdrowia (NIH) USA w Bethesda, Maryland oświadczył, co następuje na spotkaniu NIH w styczniu 2000: „Przychylam się obecnie do poglądu, że prawdopodobną przyczyną syndromu chronicznego zmęczenia (CFS) oraz fibromyalgii – jest mykoplazma…”

Posiadam wszystkie oficjalne dokumenty, dowodzące, że mykoplazma jest czynnikiem chorobotwórczym w syndromie chronicznego zmęczenia i fibromyalgii, jak również w AIDS, stwardnieniach rozsianych i wielu innych chorobach. Z tych dokumentów 80% jest oficjalnymi dokumentami rządowymi USA lub Kanady i 20% stanowią artykuły z czasopism naukowych, takich jak Journal of the American Medical Association, New England Journal of Medicine oraz Canadian Medical Association Journal. Artykuły w miesięcznikach naukowych oraz dokumenty rządowe uzupełniają się nawzajem.

JAK DZIAŁA MYKOPLAZMA

Mykoplazma działa w ten sposób, że przenika do indywidualnych komórek ciała, w zależności od naszych genetycznych predyspozycji.

Człowiek może zachorować na chorobę neurologiczną, jeśli patogen zniszczy pewne komórki w jego mózgu, albo też może zachorować na colitis Crohna, jeśli patogen przeniknie i zniszczy komórki jelita grubego.

Gdy już raz mykoplazma przedostanie się do komórek, może ona tam spoczywać bezczynnie nie powodując żadnych objawów przez 10, 20 czy 30 lat, ale jeśli przydarzy się jakaś trauma, jak wypadek, albo nieudane szczepienie, wówczas mykoplazma może zostać uaktywniona.

Ponieważ jest ona jedynie cząstką DNA bakterii, nie posiada żadnych organelli aby przetwarzać własne składniki odżywcze, tak więc rośnie, pobierając uprzednio uformowane sterole z komórki, w której się zagnieździła i dosłownie zabija tę komórkę; komórka zapada się i to, co z niej pozostaje, zostaje wrzucone do krwioobiegu.

II – STWORZENIE MYKOPLAZMY

CZYNNIK CHOROBOWY STWORZONY W LABORATORIACH

Wielu lekarzy nie wie nic o czynniku chorobotwórczym mykoplazm dlatego, że został on stworzony przez kompleks wojskowy USA w eksperymentach z użyciem broni biologicznych i nigdy nie przedostał się do wiadomości publicznej. Patogen ten został opatentowany przez armię USA i dr Shyh-Ching Lo. Posiadam kopię dokumentu patentowego z Biura Patentów USA. (1)

Wszystkie kraje toczące wojny eksperymentowały z bronią biologiczną. W 1942 r. rządy Stanów Zjednoczonych, Kanady i Wlk. Brytanii zawarły tajne porozumienie w celu stworzenia dwu typów broni biologicznych (jeden z nich miał za zadanie zabijać, a drugi jedynie obezwładniać) w celu użycia ich w wojnie przeciwko Niemcom i Japonii, które również rozwijały własne bronie biologiczne. Podczas badania pewnej liczby patogenów chorobowych, w pierwszym rzędzie skupili się oni na bakterii Brucellum i zaczęli ją modyfikować w broń biologiczną.

Od samego początku program broni biologicznych nacechowany był dogłębnym badaniem oraz uczestniczyło w nim wielu znakomitych naukowców, konsultantów medycznych, ekspertów przemysłowych oraz urzędników rządowych i program został sklasyfikowany, jako „Ściśle Tajny”.

Amerykańska Służba Zdrowia Publicznego również śledziła postępy w badaniach nad bronią biologiczną i jej rozwojem od początku programu, a Centrum Kontroli Chorób (CDC) oraz Narodowy Instytut Zdrowia (NIH) Stanów Zjednoczonych współpracowały z wojskiem w przerabianiu tych chorób w broń biologiczna. Są to choroby, które istniały przez tysiące lat, ale obecnie zostały one zamieniane w broń – co znaczy, stały się one teraz bardziej zaraźliwe i bardziej skuteczne. I ciągle się szerzą.

Specjalny Program Wirusa Rakowego stworzony przez CIA i NIH aby wyhodować śmiertelnie niebezpieczny patogen, na który ludzkość nie posiadałaby naturalnej odporności (AIDS), został nazwany „wojną z rakiem”, ale faktycznie stanowił część programu MKNAOMI. (2)
Wielu członków Senatu i Izby Reprezentantów nie miało pojęcia o tym, co się dzieje. Np. Komisja Senatu USA ds. Reformy Rządowej przeszukiwała archiwa w Waszyngtonie i innych miejscach, szukając dokumentu pt. „Specjalny Program Wirusa Rakowego; Raport o Postępach Nr 8” i nie mogła go znaleźć. W jakiś sposób dowiedzieli się, że ja go posiadam i poprosili mnie o przesłanie im tego dokumentu. Wyobraźcie sobie, emerytowany nauczyciel wzywany do siedziby Senatu USA i proszony o przedstawienie jednego z ich tajnych dokumentów! Senat USA poprzez Komisje Reform Rządowych usiłuje powstrzymać tego typu badania rządowe.

KRYSTALICZNA BRUCELLA

Tytułowa strona oryginalnego badania przeprowadzonego przez Senat USA, sklasyfikowanego 24 lutego 1977 r. wykazuje, że George Merck, przedstawiciel koncernu farmaceutycznego Merck, Sharp & Dohme ( który obecnie produkuje leki na choroby, jakie w swoim czasie stworzył), zgłaszał w raporcie z 1946 r. składanym na ręce Sekretarza Wojny, że jego naukowcy byli w stanie „po raz pierwszy… wyodrębnić czynnik chorobotwórczy w formie krystalicznej”. (3)

Wyprodukowali oni krystaliczną toksynę bakteryjną, ekstrahowaną z bakterii Brucella. Ta krystaliczna toksyna mogła być usunięta i przechowywana, transportowana i użyta – nie ulegając deterioryzacji. Mogła być przenoszona przez różne inne nośniki – rozsadniki, takie jak insekty, aerozol, poprzez zaopatrzenie w żywność (w naturze jest przenoszona wewnątrz organizmu bakterii). Ale aktywnym czynnikiem, który działa w Brucelli jest mykoplazma.

Brucella jest czynnikiem chorobotwórczym, który obecnie nie zabija ludzi; ona ich obezwładnia i wyłącza z działania. Ale wg doktora Donalda McArthura z Pentagonu, składającego wyjaśnienia przed komisją kongresową w 1969 r. (4) naukowcy odkryli, że jeśli posiadają oni mykoplazmę w pewnym stężeniu – na pewno 10 do 10 potęgi – to rozwinie się ona w AIDS i dana osoba umrze skutkiem tego w określonym czasie, ponieważ mykoplazma jest w stanie przedrzeć się przez wszystkie naturalne systemy obronne. Jeśli stężenie wyniesie 10 do 8 potęgi, u danej osoby objawi sie syndrom chronicznego zmęczenia lub fibromyalgia. Jeśli stężenie wyniesie 10 do 7-mej potęgi, zaowocuje to wyniszczeniem organizmu; człowiek nie umrze od razu ani też nie zostanie unieruchomiony, ale nie będzie też zbyt zainteresowany życiem; powolne wyniszczenie zrobi swoje.

Większość z nas nigdy nie słyszała o chorobie brucelozy, ponieważ zniknęła ona prawie zupełnie, gdy zaczęto pasteryzować mleko, które było jej nośnikiem. Jedna mała solniczka czystej mykoplazmy w formie krystalicznej byłaby w stanie zarazić całą ludność Kanady. Jest ona absolutnie śmiertelna, nie tyle w znaczeniu natychmiastowej śmierci ciała, ale w jego stopniowym obezwładnieniu.

Ponieważ czynnik krystaliczny przenika do krwiobiegu, zwyczajne testy badania krwi i tkanek nie odkryją jego obecności. Mykoplazma będzie się jedynie krystalizować w środowisku pH 8.1, a krew ma zwykle odczyn 7.4. Tak więc doktor pomyśli, że to na co narzekacie „jest wszystko w waszej głowie”.

KRYSTALICZNA BRUCELLA I STWARDNIENIE ROZSIANE (MS)

W 1998 r. w Rochester, N.Y. spotkałem byłego wojskowego, PFC Donalda Bentleya, który wręczył mi pewien dokument, mówiąc: “ Byłem w Armii USA i zostałem przeszkolony w wojnie bakteriologicznej. Mieliśmy do czynienia z bombą wypełnioną brucelozą, tylko że to nie była bruceloza. Była to toksyna Brucelli w formie krystalicznej. Zrzucaliśmy je na Chińczyków i Północnych Koreańczyków”.

Pokazał mi swoje świadectwo przeszkolenia w broni chemicznej, biologicznej i radiologicznej. Następnie pokazał mi 16 stron dokumentów, wręczonych mu przez Armię USA, kiedy zwalniano go ze służby. Wykazywały one związki brucelozy ze stwardnieniami rozsianymi i jedna z sekcji dokumentu stwierdzała: „ Weterani ze stwardnieniami rozsianymi, czyli postępującym paraliżem, rozwiniętym do stopnia 10% lub więcej niezdolności do pracy, w ciągu dwu lat po odejściu ze służby czynnej, mogą być uważani za niezdolnych do pracy na skutek tejże służby i uprawnieni do kompensacji. Kompensacja wypłacana jest uprawnionym weteranom, których niezdolność do pracy wynikła na skutek służby wojskowej”. Innymi słowy: Jeśli zachorujesz na stwardnienia rozsiane, jest to na skutek tego, że miałeś do czynienia z Brucellą i wtedy dostaniesz rentę. Nie próbuj podnosić żadnego rabanu z tego powodu.” W tych dokumentach rząd Stanów Zjednoczonych ujawnił ewidencję przypadków MS (multiple sclerosis), ale nie podał tego do publicznej wiadomości – ani choćby lekarzom.

W raporcie z 1949 r. doktorzy Kyger i Haden sugerowali …”możliwość, że stwardnienia rozsiane (MS) mogły być sygnałem centralnego systemu nerwowego, sygnalizującego chroniczną brucelozę”… U testowanych 113 pacjentach odkryli, że prawie 95% z nich wykazywało potwierdzające objawy Brucelli. (5) Mamy dokument z magazynu medycznego, który stwierdza , że jeden na 500 ludzi, którzy chorowali na brucelozę ma perspektywę zachorować na coś, co oni nazwali ‘neuro-brucelozą’. Innymi słowy, jest to bruceloza w mózgu, gdzie Brucella zagnieździła się w bocznych komorach międzymózgowia (lateral ventricles), gdzie choroba stwardnień rozsianych bywa zasadniczo ulokowana. (6)

ZARAŻENIE PRACOWNIKÓW LABORATORYJNYCH W FORT DETRICK

„New England Journal of Medicine” z 1948 r. w raporcie zatytułowanym “Ostre zakażenie brucelozą wśród pracowników laboratorium” wykazuje, jak skrajnie niebezpiecznym bywa ten czynnik (7). Pracownicy laboratorium pochodzili z Obozu Detrick, Fredric, Maryland, gdzie organizowali hodowle broni biologicznych. Nawet jeśli ci pracownicy byli szczepieni, ubrani w gumowe kombinezony i maski, i działali poprzez otwory w oszklonych przedziałach, większość z nich zapadła na tę okropną chorobę, ponieważ jest ona aż tak absolutnie i przerażająco zaraźliwa.

Artykuł był pisany przez por. Calderona Howella z Korpusu Marynarki, kpt. Edwarda Millera tamże, por. Emily Kelly z USNR i kpt. Henry Bookmana. Wszyscy oni należeli do personelu wojskowego, zaangażowanego w przekształcanie czynnika chorobowego Brucelli w bardziej skuteczną broń biologiczną.

Autor: Donald W. Scott MA, MSc.
Tłumaczenie: Kruk
Źródło oryginalne: Nexus Magazine
Źródło polskie: Alternatywa

Znalezione na: http://wolnemedia.net/zdrowie/mikoplazma-1/

Mykoplazma – 2

III – POTAJEMNE TESTOWANIE MYKOPLAZMY

TESTOWANIE METOD PRZENOSZENIA

Udokumentowane materiały dowodzą, że bronie biologiczne, które rozwijano – testowane były na ludności w różnych częściach kraju – bez ich wiedzy i zgody.

Rząd wiedział o tym, że krystaliczna Brucella będzie wywoływać u ludzi choroby. Aktualnie potrzebowali jedynie określić, jak szybko będzie się ona rozprzestrzeniać i jaki jest najlepszy sposób jej przenoszenia. Testowali metody rozpraszania Brucella suis oraz Brucella melitensis na poligonie doświadczalnym Dugway, Utah, już w czerwcu i wrześniu 1952 r. Prawdopodobnie 100% z nas jest obecnie zarażonych obydwoma typami Brucelli. 9

Inny z dokumentów rządowych zalecał, aby rozpoczęcie testów na wolnym powietrzu oraz tajne badania i rozwój programów – były przeprowadzane przez Armie i wspierane przez CIA.

W tym okresie rząd kanadyjski został poproszony przez rząd USA o współpracę w testowaniu przerobionej na broń biologiczną Brucelli i Kanada współpracowała w pełnym zakresie z USA.

Rząd USA pragnął się dowiedzieć, czy moskity są w stanie przenosić tę chorobę, jak również czy może się ona rozprzestrzeniać drogą powietrzną. Raport rządowy stanowił, iż „testowanie na otwartym powietrzu czynników zaraźliwej broni biologicznej jest uważane za sprawę zasadniczą dla ostatecznego zrozumienia potencjału wojennego broni biologicznej, z uwagi na wiele nieznanych czynników, które mają wpływ na degradację mikroorganizmów w atmosferze”. (9)

TESTOWANIE Z UŻYCIEM JAKO NOSICIELI MOSKITÓW W PUNTA GORDA NA FLORYDZIE

Raport z The New England Journal of Medicine odsłania, że jednym z pierwszych ognisk choroby CFS – syndromu chronicznego zmęczenia była Punta Gorda na Florydzie w r. 1957. (10) Była to dziwna koincydencja, gdyż na tydzień przedtem, zanim ci ludzie zachorowali na CFS, odnotowano tam ogromny napływ moskitów.

Narodowy Instytut Zdrowia (NIH) twierdził, że moskity pochodziły z pożaru lasu, odległego o 30 mil od tego miejsca. Prawda wygląda tak, że moskity te zostały zarażone w Kanadzie przez dr Guilforda B. Reeda z Queen’s University. Wyhodowano je w Belleville, Ontario i zostały zabrane do Punta Gorda i tam wypuszczone.

W ciągu tygodnia, pierwsze przypadki syndromu chronicznego zmęczenia zostały zgłoszone do lokalnej kliniki w Punta Gorda. Przypadki mnożyły się, aż ostatecznie 450 ludzi chorowało na tę chorobę.

TESTOWANIE W ONTARIO POPRZEZ MOSKITY, JAKO NOSICIELI

Rząd kanadyjski zorganizował Dominion Parasite Laboratory w Belleville, Ontario, gdzie hodowano 100 milionów moskitów miesięcznie. Te następnie były przewożone na Uniwersytet Queen’s, oraz do innych stacji badawczych i tam zarażane owym krystalicznym czynnikiem chorobowym. Moskity następnie wypuszczano do pewnych skupisk ludzkich, pośrodku nocy tak, by naukowcy mogli określić ilu ludzi zachoruje na CFS lub fibromyalgie, które to choroby zaczęły się ukazywać po raz pierwszy.

Jedna ze zbiorowości, która była testowana w 1984 r. znajdowała się w dolinie St. Lawrence Seaway od Kingston do Cornwall. Wypuszczono tam miliony zainfekowanych moskitów. Ponad 700 ludzi w kolejnych 4-5 tygodniach zapadło na myalgic encephalomyelitis, lub CFS – syndrom chronicznego zmęczenia.

IV – TAJNE TESTOWANIE INNYCH CZYNNIKÓW CHOROBOWYCH

CHOROBA WŚCIEKŁYCH KRÓW/KURU/CJD WŚRÓD PLEMION FORE

Przed i po II wojnie światowej w niesławnym Obozie 731 w Mandżurii, japońscy wojskowi zarazili więźniów wojennych pewnymi czynnikami chorobotwórczymi.

Zorganizowali oni również obóz badawczy na Nowej Gwinei w 1942 r. Tam w ramach eksperymentów na tubylczym plemieniu Fore, zaszczepiono ich szczepionką wyprodukowaną ze zmiksowanych mózgów padłych owiec, zawierających wirus visna, który powoduje „chorobę wściekłych krów” albo chorobę Creutzfeldta-Jakoba.

W pięć czy sześć lat później, kiedy Japończycy zostali już przepędzeni, biedna ludność z plemienia Fore zapadła na chorobę, którą oni nazywali kuru, co było słowem w ich języku oznaczającym „wyniszczenie”. Objawami było nieustanne dygotanie, utrata apetytu i śmierć. Autopsje wykazywały, że ich mózgi zmieniły się w dosłowną miazgę. W ten sposób, z japońskich eksperymentów uzyskano „chorobę wściekłych krów”.

Kiedy skończyła się II wojna światowa, dr Ishii Shiro – doktor medycyny, który został mianowany generałem w japońskiej armii po to, by móc objąć dowodzenie w zakresie japońskich broni biologicznych, ich testowania i rozprzestrzeniania – został schwytany. Dano mu wybór: albo będzie pracował w ustalonym zakresie dla Armii Stanów Zjednoczonych, albo poddany zostanie egzekucji, jako zbrodniarz wojenny. Nie ma się co dziwić, że dr Ishii Shiro wybrał pracę w Armii USA, aby demonstrować, jak to Japończycy stworzyli ‘chorobę wściekłych krów’ wśród plemienia tubylców Fore.

W 1957 r. Kiedy choroba ta rozwinęła się w pełni wśród tubylców, dr Carleton Gajdusek z Narodowego Instytutu Zdrowia USA pojechał na Nowa Gwineę, aby ustalić, jak wymieszane na papkę mózgi owcze, zarażone wirusem visna, wpłynęły na ludzi. Spędził tam dwa lata, rozpracowując naukowo plemię Fore i napisał obszerny raport. Otrzymał Nagrode Nobla za „odkrycie” choroby kuru wśród plemienia Fore.

TESTY RAKOTWÓRCZE NAD WINNIPEG, MANITOBA

W 1953 r. rząd USA poprosił rząd kanadyjski o pozwolenie przetestowania środków chemicznych nad miastem Winnipeg. Było to duże miasto, ok. 500.000 ludności, odseparowane od innych o całe mile. Armia amerykańska rozpyliła ten rakotwórczy środek chemiczny w 1 000 – procentowej rozcieńczonej formie, które to stężenie miało gwarantować – jak powiadali – że nikt specjalnie nie będzie po tym chorował. Jednakże, jeśli ludzie pospieszą do klinik z katarem, obolałym gardłem czy dzwonieniem w uszach, wówczas naukowcy będą w stanie określić, jaki procent ludności mogłoby zachorować na raka, jeśliby w/w środek został użyty w pełnym stężeniu.

Zdobyliśmy dokumentację, iż Amerykanie faktycznie przetestowali ten rakotwórczy środek chemiczny (zinc cadmium sulphide) nad Winnipegiem w 1953 r. Wystąpiliśmy do rządu kanadyjskiego, wyjaśniając, że posiadamy mocne dowody na rozpylanie tej substancji i prosząc o wyjaśnienie, na jakim szczeblu rządowym wydawane są podobne zezwolenia na eksperymenty na ludności. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Wkrótce potem Pentagon udzielał konferencji prasowej 14 maja 1997 r. w której przyznano się do tych faktów. Robert Russo, korespondent „Toronto Star” (11) z Waszyngtonu DC, donosił o przyznaniu się Pentagonu, że w 1953 r. otrzymał zgodę od rządu kanadyjskiego na przelot nad miastem Winnipeg i rozpyleniem tych chemikaliów, które opadały na dzieci idące do szkoły, gospodynie wieszające pranie i ludzi idących do pracy. Samoloty wojskowe USA i ciężarówki, rozpyliły ten środek chemiczny 36 razy na przestrzeni lipca i sierpnia 1953. Pentagon otrzymał swoje statystyki, które wskazywały na to, że gdyby użyty środek był w pełnym stężeniu, to przypuszczalnie jedna trzecia mieszkańców Winnipegu zachorowałaby na raka w najbliższych 5 latach.

Pewien profesor, dr Hugh Fudenberg MD, dwukrotnie kandydujący do Nagrody Nobla, napisał artykuł dla miesięcznika, oświadczając w nim, że Pentagon przyznał się do tego faktu tylko dlatego, że dwóch badaczy w Sudbury, Ontario – Don Scott i jego syn Bill Scott podali te fakty do publicznej wiadomości. Jednakże, cała praca została wykonana przez innych badaczy!

Armia USA faktycznie przeprowadziła serie pozorowanych ataków z użyciem broni biologicznych nad Winnipegiem. Pentagon kłamał burmistrzowi miasta nt. tych testów, twierdząc, że testowali sztuczną (chemiczną) mgłę nad miastem, aby zabezpieczyć je na wypadek ataku nuklearnego.

Raport zamówiony przez Kongres USA, pod przewodnictwem dr Rogene Henderson, wylicza 32 miasta amerykańskie, używane dla celów podobnego testowania.

V – MYKOPLAZMA BRUCELLI I CHOROBA AIDS

Patogen AIDS został stworzony z bakterii Brucella zmutowanej z wirusem visna; wtedy została wydzielona, jako cząsteczka DNA, nazywana mykoplazmą. Użyli oni tej samej mykoplazmy dla stworzenia obezwładniających chorób, takich jak MS, Crohn’s colitis, Borelioza, etc.

We wspomnianym wcześniej dokumencie Kongresu USA, ze spotkania odbytego 9 czerwca 1969 r. (12) wspomina się, że Pentagon przedłożył w Kongresie raport nt. broni biologicznych. Pentagon oświadcza w nim: „Kontynuujemy rozwijanie broni obezwładniających”. Dr McArthur, który był szefem tych badań, powiedział: „Rozwijamy nową śmiertelną broń, syntetyczny czynnik biologiczny, który nie występuje w naturze i dla którego organizm nie jest w stanie osiągnąć naturalnej odporności.”

Pomyślcie o tym. Jeśli macie niedomagania w osiąganiu odporności, to macie ‘acquired immunity deficiency’. Proste jak drut. AIDS.

W laboratoriach rozlokowanych w USA, jak i w pewnej ich liczbie w Kanadzie, włączając jedno przy Uniwersytecie Alberty, rząd USA objął przywództwo nad rozwojem AIDS dla celów kontroli populacji. Po tym, jak go naukowcy udoskonalili, rząd zaczął wysyłać ekipy medyczne z Centrum Kontroli Chorób (CDC) – pod kierownictwem Donalda A. Hendersona ( ich badacz syndromu chronicznego zmęczenia CFS podczas epidemii w Punta Gorda) – w latach 1969 – 1971 do Afryki i innych krajów, jak Indie, Nepal i Pakistan, gdzie sądzono, że populacja staje się zbyt duża.(13) Zaaplikowali im więc wszystkim bezpłatne szczepionki przeciwko ospie. Ale w 5 lat po otrzymaniu tych szczepionek – 60% zaszczepionych ludzi cierpiała już na AIDS. Próbują obwiniać o to pewną małpę, co jest nonsensem.

Pewna pani profesor na Uniwersytecie w Arkansas wydała oświadczenie, że podczas badania tkanek zdechłego szympansa, znalazła ślady HIV. Szympans, którego tkanki testowała, urodził sie w USA 23 lata wcześniej. Całe swoje życie spędził w laboratorium wojskowym USA, gdzie był wykorzystywany, jako zwierzę eksperymentalne przy produkcji tych patogenów. Kiedy zmarł, jego ciało zostało przesłane do magazynu i poddane głębokiemu zamrożeniu, na wypadek gdyby go mieli badać kiedyś później. Następnie zadecydowali, że nie mają dla niego miejsca, więc ogłosili: “Czy ktoś chce tego zdechłego szympansa?”.I ta badaczka z Arkansas natychmiast się zgłosiła: „Tak. Przyślijcie go na adres Uniwersytetu Arkansas. Jesteśmy wdzięczni za wszystko, co możemy otrzymać”. Tak wiec posłali go tam i ona znalazła w nim HIV-a. Ten wirus został szympansowi wszczepiony w laboratoriach, w których był testowany. (14)

SYNDROM CHRONICZNEGO ZMĘCZENIA / MYALGIC ENCEPHALOMYELITIS

Syndrom chronicznego zmęczenia jest bardziej prawidłowo zwany myalgic encephalomyelitis. Nomenklatura ‘syndromu chronicznego zmęczenia’ nadana została przez Narodowy Instytut Zdrowia USA (NIH) ponieważ pragnęli zdegradować i pomniejszyć tę chorobę.

Skan mózgu (MRI) młodej nastolatki, cierpiącej na CFS wykazywał liczne uszkodzenia i ubytki w okolicach lewego płata czołowego, gdzie pewne części mózgu zostały dosłownie rozpuszczone i zastąpione tkanką bliznowatą. Powoduje to uszkodzenie procesów kognicyjnych, uszkodzenie pamięci, etc. I co było przyczyną tych uszkodzeń? Mykoplazma. Tak wiec istnieją niezbite, konkretne dowody na istnienie tych tragicznych chorób, nawet jeśli lekarze ciągle twierdzą, że nie wiedzą, skąd to pochodzi i co je wywołuje.

Wiele wniosków ludzi chorujących na CFS (myalgic encephalomyelitis) oraz fibromyalgie, którzy składają odwołania do Trybunalu CPP – zostaje odrzuconych, ponieważ nie mogą dowieść tego, że są chorzy. W ciągu roku 1999 przeprowadziłem kilka z takich odwołań od orzeczeń CPP i WCB na rzecz ludzi, którym odmówiono zasiłków i przedstawiłem udokumentowane dowody tych chorób, tak że tym ludziom przyznano renty na podstawie tych dokumentów.

W marcu 1999 np. wniosłem odwołanie do WCB na rzecz pewnej pani, cierpiącej na fibromyalgie, której odmówiono renty w 1993 r. Wiceprzewodniczący WCB przybył do Sudbury, aby wysłuchać apelacji i pokazałem mu pewna ilość dokumentacji, która dowodziła, że ta pani była fizycznie chora na fibromyalgie. Jest to choroba, która powoduje fizyczne uszkodzenia, a jej czynnikiem była mykoplazma. Ów człowiek przez trzy godziny słuchał argumentów i zapytał: „Panie Scott, jak to możliwe, że ja nigdy wcześniej o tym nie wiedziałem?” Odpowiedziałem: “ Sprowadziliśmy do Sudbury czołowego eksperta w tej dziedzinie, aby przeprowadził prelekcję na ten temat i ani jeden z zaproszonych lekarzy nie przybył na tę prelekcję”.

VI – PRZEPROWADZANIE BADAŃ NA MYKOPLAZMY W ORGANIZMIE

TEST PCR (POLYMERASE CHAIN REACTION TEST) POLIMERAZOWA REAKCJA ŁAŃCUCHOWA

Informacja na temat tego czynnika nie jest łatwo dostępna, ponieważ mykoplazma przede wszystkim jest niezwykle mikroskopijnym czynnikiem chorobowym. Sto lat temu, pewni teoretycy medycyny wpadli na pomysł, że musi istnieć czynnik chorobotwórczy mniejszy od bakterii i wirusów. Ten patogeniczny organizm, czyli mykoplazma, jest tak maleńki, że normalne badania krwi i tkanek nie ujawnią jego obecności, jako źródła choroby.

Wasz lekarz może zdiagnozować u was chorobę Alzheimera i powie on:

“Niestety, nie wiemy skąd Alzheimer się bierze. Jedyne, co wiemy, to to, że pański mózg zaczyna ulegać deterioryzacji, komórki eksplodują, powłoka mielinowa wokół gwałtownie ulega rozpuszczeniu, itd”. Jeśli macie syndrom chronicznego zmęczenia, lekarz nie będzie w stanie znaleźć jakiejkolwiek przyczyny waszej choroby za pomocą regularnych badan krwi i tkanek.

Ta mykoplazma nie mogła być wykryta, dopóki ok. 30 lat temu nie wynaleziono testu PCR ( Polymerase Chain Reaction), w którym próbki waszej krwi są przebadane, a uszkodzone cząsteczki usuwane z niej i poddawane polimerazowej reakcji łańcuchowej. To powoduje, że DNA cząsteczki zaczyna się rozpadać. Cząsteczki te są następnie umieszczane na pożywce, która powoduje, że DNA przybiera swą pierwotną formę. Jeśli wyprodukowane zostanie wystarczająco wiele materiału, postać może zostać rozpoznana, tak, że będzie można określić, czy jest to Brucella, czy jakiś inny czynnik chorobotwórczy, ukryty za tą specyficzną mykoplazmą.

TESTY KRWI

Jeśli wy, lub ktoś z waszej rodziny cierpi na CFS, fibromyalgię, stwardnienia rozsiane czy chorobę Alzheimera, możecie przesłać próbkę krwi do dr Lesa Simpsona w Nowej Zelandii do przetestowania.

Jeśli cierpicie na jedną z tych chorób, wasze czerwone krwinki nie będą normalnymi doughnut-shaped, zdolne by zostać ściśnięte i wtłaczane przez kapilary, ale będą mieć nabrzmiały, napuchnięty wygląd, jak pączki wypełnione wiśniami, które nie mogą zostać ściśnięte. Komórki krwi stają się powiększone i rozdęte, ponieważ jedynym sposobem, w jaki mykoplazma może bytować, to przez konsumowanie uprzednio uformowanych steroli w komórkach gospodarza. Jednym z najlepszych źródeł uprzednio uformowanych steroli jest cholesterol i cholesterol jest tym, co nadaje komórce elastyczność. Jeśli cholesterol jest zabierany przez mykoplazmy, czerwone ciałko krwi puchnie i nie przedostaje się przez naczynia włoskowate, a dana osoba zaczyna odczuwać dolegliwości i niewygody oraz wszelkie uszkodzenia, jakie mykoplazma powoduje w mózgu, sercu, żołądku, stopach i w całym ciele, ponieważ krew i tlen zostają odcięte.

I oto dlaczego ludzie z fibromyalgią i CFS męczą się tak bardzo. Kiedy krew bywa odcinana od mózgu, pojawiają się miejscowe uszkodzenia, ponieważ te części mózgu obumierają. Mykoplazma przedostanie się do pewnych części mięśnia sercowego, zwłaszcza lewej komory serca i te komórki zaczną obumierać.

Pewne osoby mogą posiadać takie komórki w komorze bocznej z płynem rdzeniowo-mózgowym w mózgu, które posiadają już genetyczne predyspozycje do wpuszczania mykoplazmy i to właśnie powoduje, ze komórki te niszczeją i obumierają. Prowadzi to do stwardnienia rozsianego, które będzie się rozszerzać dalej, czyniąc tych ludzi kalekami, często umierającymi przedwcześnie. Mykoplazma, przedostając się do jelita grubego, którego części obumrą, przyczynia się do powstania colitis. Wszystkie te choroby są powodowane przez degeneratywne właściwości mykoplazmy.

Wcześniej w roku 2000 pewien gentleman z Sudbury zadzwonił do mnie, mówiąc że choruje na fibromyalgię. Złożył wniosek o przyznanie renty, który został odrzucony, gdyż jego doktor powiedział mu, że to wszystko wylęgło się w jego głowie i nie istnieją żadne dowody potwierdzająca chorobę. Wręczyłem mu odpowiedni formularz i fiolkę, tak wiec przesłał próbkę krwi do dr Simpsona. Uczynił to za aprobatą swego lekarza rodzinnego, a rezultaty badań dr Simpsona wykazały, że normalnie funkcjonowało jedynie 4% z jego czerwonych ciałek krwi, należycie transportując odpowiednie ilości tlenu do jego ciała, podczas gdy 83% było napęczniałych, powiększonych i stwardniałych i nie mogło się przecisnąć przez kapilary bez powodowania ogromnego wysiłku i ciśnienia. Jest to fizycznie udowodnione uszkodzenie, które się dokonało.

TEST EKG

Można poprosić waszego doktora, aby was skierował na 24 godzinny test EKG Holtera. Wiecie oczywiście, że elektrokardiogram dokonuje pomiaru rytmu waszego serca i wykazuje, co zachodzi w prawej i lewej komorze itd. Testy wykazują, że 100% pacjentów z CMS i fibromyalgią posiada nieregularne bicie serca. W różnych okresach w ciągu tych 24 godzin, regularny rytm bywa przerywany.

Fale T ( fale sercowe są oznaczone P,Q.R.S i T), które normalnie osiągają maksimum, zmieniają swój kształt i rozpoczynają znowu od P, itd. Przy CFS i fibromyalgii, Fala T ulega spłaszczeniu, a nawet odwróceniu. Oznacza to, że krew w lewej komorze nie bywa właściwie wpompowywana w aortę i resztę ciała.

Mój klient z Sudbury wykonał ów test i rezultat brzmiał: “ Kształt falowy T i ST sugeruje wysiłek w lewej komorze, choć napięcie etc są normalne”. Doktor nie miał pojęcia dlaczego fale T nie działały prawidłowo. Ja sam dokonałem analizy raportu tegoż pacjenta, odrzuconego przez CPP i odesłałem z powrotem. Odpowiedzieli: „Wygląda na to, że mogliśmy popełnić błąd. Umożliwimy wam ponowne wysłuchanie, abyście mogli wyjaśnić więcej szczegółów w tym temacie.”

Tak więc, nie jest to jedynie w waszej wyobraźni. Ma miejsce faktyczne fizyczne uszkodzenie w sercu. Mięśnie lewej komory wykazują uszkodzenie.

W ten oto sposób u wielu ludzi bywa diagnozowana choroba serca, podczas gdy najpierw rozwija się u nich fibromyalgia. Ale jest to tylko jeden z wielu problemów, ponieważ mykoplazma może wyrządzać wiele innych szkód.

TEST NA ILOŚĆ KRWI

Możecie poprosić lekarza o wykonanie pomiaru objętości krwi w organizmie. Każdy człowiek posiada określoną ilość krwi na funt ciała i zaobserwowano, że ludzie z fibromyalgią, CFS, MS i innymi chorobami nie posiadają właściwej objętości krwi, niezbędnej do tego, aby ich ciało funkcjonowało właściwie. Lekarze na ogół nie są tego świadomi.

W takim badaniu dokonuje się pomiarów objętości krwi w ciele ludzkim, pobierając z niego 5 centymetrów sześciennych, umieszczając w niej tracer i wstrzykując ponownie do organizmu. Godzinę później pobiera się następne 5 centymetrów sześciennych i szuka tracera. Im gęstsza krew i niższa jej objętość, tym bardziej odszuka się tracer.

Analiza krwi jednego z mych klientów oznajmiała: „pacjent ten został skierowany do nas na badanie masy czerwonych ciałek krwi. Objętość czerwonych ciałek wynosi 16.9 ml/kg wagi ciała. Pacjent ten ma 36% mniej krwi w swoim ciele, niż ciało to potrzebuje do funkcjonowania”. I pomyśleć, że lekarz mógł nie wiedzieć, że taki test istnieje.

Jeśliby ktoś utracił 36% krwi w wypadku, czy myślicie, że doktor powiedziałby mu, że wszystko jest w porządku i powinien pójść potańczyć i nie martwić się tym? Zawieźliby go natychmiast do szpitala i rozpoczęli transfuzję krwi. Ci tragiczni pacjenci z tymi okropnymi chorobami funkcjonują z ilością od 7-50% mniej krwi, niż ich ciało potrzebuje do normalnej działalności.

VII – ODWRACANIE USZKODZENIA

Ciało samo dąży do usunięcia szkód. Ubytki w masie mózgowej u ludzi z syndromem chronicznego zmęczenia i fibromyalgią zostaną naprawione. Naprawa komórek odbywa się cały czas. Ale mykoplazma wciąż przenosi się następnych komórek.

We wczesnych stadiach choroby doksycyklina może odwrócić proces chorobowy. Jest to antybiotyk z grupy tetracyklin, ale nie jest on bakteriobójczy. Jest bakteriostatyczny – powstrzymuje wzrost mykoplazmy, a jeśli rozrost mykoplazmy może zostać powstrzymany na wystarczająco długi czas, system immunologiczny znów przejmie prowadzenie.

Leczenie doksycykliną omówione jest w rozprawie naukowej eksperta od mykoplazmy prof. Dr Gartha Nicholsona z Instytutu Medycyny Molekularnej. Dr Nicholson bierze udział w programie badawczym nad mykoplazmami, ufundowanym (koszt 8 mln) przez armię amerykańską pod kierownictwem dr Charlesa Engela z NIH. Program ten bada weteranów z wojny w Zatoce Perskiej, 450 z nich, jako że istnieją dowody, że tzw. „syndrom Zatoki Perskiej” jest jeszcze jedną z chorób ( lub zespołem chorób) powodowanych przez mykoplazmy.

Autor: Donald W. Scott MA, MSc.
Tłumaczenie: Kruk
Źródło oryginalne: Nexus Magazine
Źródło polskie: Alternatywa

O AUTORZE

Donald Scott, MA, MSc,jest emerytowanym nauczycielem i profesorem na uniwersytecie. Jest również weteranem II wojny światowej, odznaczonym Gwiazdą Płn. Atlantyku, Gwiazdą Burmy, Medalem za Służbę Ochotniczą w latach 1939-45 i Medalem Zwycięstwa. Jest obecnie prezydentem Fundacji d/s Badań Medycznych „Wspólna Sprawa”, organizacji nieprofitowej, oddanej badaniom degeneracyjnych chorób neurosystemowych. Jest również profesorem adiunktem w Instytucie Medycyny Molekularnej i wydawcą oraz edytorem magazynu „Choroby Degeneracyjne”. Dokonywał rozległych badań nad chorobami neurosystemowymi w ostatnich pięciu latach i jest autorem wielu dokumentów nt. związków pomiędzy chorobami degeneracyjnymi, a patogeniczną mykoplazmą, nazywaną Mycoplasma fermentans. Jego badania oparte są na solidnej dokumentacji rządowej.

Kontakt z Donaldem Scott (w roku 2001) na adres; 190 Mountain Street, ste 405, Sudbury, Ontario, P3B 4G2. Tel. 705-670-0180.

BIBLIOGRAFIA

1. „Pathogenic Mycoplasma”, US Patent No. 5,242,820, issued September 7, 1993. Dr Lo is listed as the Inventor” and the American Registry of Pathology, Washington, DC, is listed as the „Assignee”.
2. „Special Virus Cancer Program: Progress Report No. 8″, prepared by the National Cancer Institute, Viral Oncology, Etiology Area, July 1971, submitted to NIH Annual Report in May 1971 and updated July 1971.
3. US Senate, Ninety-fifth Congress, Hearings before the Subcommittee on Health and Scientific Research of the Committee on Human Resources, Biological Testing Involving Human Subjects by the Department of Defense, 1977; released as US Army Activities in the US Biological Warfare Programs, Volumes One and Two, 24 February 1977.
4. Dr Donald MacArthur, Pentagon, Department of Defense Appropriations for 1970, Hearings before Subcommittee of the Committee on Appropriations, House of Representatives, Ninety-First Congress, First Session, Monday June 9, 1969, pp 105 – 144, esp. pp. 114, 129.
5. Kyger, E. R. and Russell L. Haden, „Brucellosis and Multiple Sclerosis”, The American journal of Medical Sciences 1949:689-693.
6. Colmonero et al., „Complications Associated with Brucella melitensis Infection: A Study of 530 Cases”, Medicine 1996;75(4).
7. Howell, Miller, Kelly and Bookman, „Acute Brucellosis Among Laboratory Workers”, New England Journal of Medicine 1948;236:741.
8. „Special Virus Cancer Program: Progress Report No. 8″, ibid., table 4, p. 135.
9. US Senate, Hearings before the Subcommittee on Health and Scientific Research of the Committee on Human Resources, March 8 and May 23, 1977, ibid.
10. New England journal of Medicine, August 22, 1957, p. 362.
11. Toronto Star, May 15, 1997.
12. Dr Donald MacArthur, Pentagon, Department of Defense Appropriations for 1970, Hearings, Monday June 9, 1969, ibid., p.129.
13. Henderson, Donald A., „Smallpox: Epitaph for a Killer”, National Geographic, December 1978, p. 804.
14. Blum, Deborah, The Monkey Wars, Oxford University Press, New York, 1994.
15. Nicholson, G. 1., „Doxycycline treatment and Desert Storm”, JAMA 1995;273:61 8-619.
16. [2] Report by the Academy of Medical Sciences to the Chief Scientific Adviser, Ministry of Defence on the zinc cadmium sulphide dispersion trials undertaken in the United Kingdom between 1953 and 1964.

POLECANE LEKTURY

– Horowitz, Leonard, Emerging Viruses: Aids and Ebola, Tetrahedron Publishing, USA, 1996.
– Johnson, Hillary, Osler’s Web, Crown Publishers, New York, 1996.
– Scott, Donald W. and William L. C. Scott, The Brucellosis Triangle, The Chelmsford Publishers (Box 133, Stat. B., Sudbury, Ontario P3E 4N5), Canada, 1998 (US$21.95 + $3 s&h in US).
– Scott, Donald W. and William 1. C. Scott, The Extremely Unfortunate Skull Valley Incident, The Chelmsford Publishers, Canada, 1996 (revised, extended edition available from mid-September 2001; US$16.00 pre-pub. Price + US$3 s&h in US).
– The journal of Degenerative Diseases (Donald W. Scott, Editor), The Common Cause Medical Research Foundation (Box 133, Stat B., Sudbury, Ontario, P3E 4N5), Canada (quarterly journal; annual subscription: US$25.00 in USA, $30 foreign).

KONTAKTY

– Ms Jennie Burke, Australian Biologics, Level 6, 383 Pitt Street, Sydney NSW 2000, Australia tel +61 (0)2 9283 0807, fax +61 (0)2 9283 0910. Australian Biologics does tests for mycoplasma.
– Consumer Health Organization of Canada, 1220 Sheppard Avenue East #412, Toronto, Ontario, Canada M2K 255, tel +1 (416)490 0986, website.
– Professor Garth Nicholson, PhD, Institute for Molecular Medicine, 15162 Triton Lane, Huntington Beach, CA, 92649-1401, USA, tel +1(714) 903 2900.
– Dr Les Simpson, Red Blood Cell Research Ltd, 31 Bath Street, Dunedin, 9001, New Zealand, tel +64 (0)3 471 8540, email rbc.research.limited@xtra.co.nz . (Note: Dr Simpson directs his study to red cell shape analysis, not the mycoplasrna hypothesis.)
– The Mycoplasma Registry for Gulf War Illness, S. & 1. Dudley, 303 47th St, J-10 San Diego, CA 92102-5961, tel/fax +1(619) 266 1116, fax (619) 266 1116, email mycoreg@juno.com.

Znalezione na: http://wolnemedia.net/zdrowie/mykoplazma-cz-2/


 

Komentarz użytkownika Prometeusz:

Rodzaj Mycoplasma jest dość szczególnym typem organizmu. Zasadniczo podług współczesnej nomenklatury biologiocznej zaliczana jest do bakterii, jednak od bakterii wyróżnia ją przede wszystkim brak ściany komórkowej (nawet wg definicji właściwej wszystkim bakteriom) oraz duży stopień… prymitywizacji. Jest uważana za jedną z najprostszych możliwych, jeżeli nie najprostszą znaną komórkę, tzn. definiuje minimalną wielkość i ilość przechowywanego DNA niezbędną do funkcjonowania samodzielnej, autonomicznej komórki (innym przykładem są Rickettsje, obecnie również zaliczane do proteobakterii).

Gatunkami najpowszechniejszymi, a zaliczanymi do patogenów są M. genitalium i M. pneumoniae – jak nazwy wskazują, jedna, wiązana z przypadłością weneryczną, druga zaś – z zapaleniem płuc. Najważniejszą cechą Mycoplasmy, zarówno jako patogenu, jak i normalnego ‚mieszkańca’ naszych organizmów jest fakt, iż jest ona OBLIGATORYJNYM PASOŻYTEM WEWNĄTRZKOMÓRKOWYM. Co to oznacza? Ano to, że poza komórkami jej nie znajdziemy – np. w ślinie czy osoczu krwi. (!) Zarażenie sie jest więc niezwykle trudne (!), podobnie jak wykrycie obecności pasożyta, gdyż ze względu na niewielkie rozmiary i brak ściany komórkowej mała jest szansa zauważyć ją wewnątrz komórek w badaniu mikroskopowym (jeżeli nie użyjemy specjalnych metod), zaś poza komórkami praktycznie w ogóle jej nie uświadczymy. Niestety, układ immunologiczny zasadniczo – również (będzie niszczył zainfekowane nią komórki, ale o tym później).

Panikę n/t jej wszechobecności pragnę nieco ostudzić – owszem, jest ona wszechobecna. Owszem, wiele wskazuje, że jeżeli nie jest owocem, to niemal na pewno była przedmiotem rozlicznych manipulacji w celu nabawienia ją własności patogennych. Jest jednak formą życia/żyjątkiem bardzo delikatnym, dyskretnym i, w formie niepatogennej, prawdopodobnie również dość powszechnym, wszędobylskim i równie ważnym dla naszego zdrowia, co wszystkie bakterie, wirusy, grzyby i in., żyjące wewnątrz i na zewnątrz wielkiego ekosystemu pod nazwą człowiek.
Formy patogenne niestety, szczególnie te sztucznie spreparowane – jeżeli nie zaobserwowane – mogą faktycznie okazać się fatalne w skutkach. Posłuże się przykładem tzw. ‚AIDS’.

Istnieje pewna mutacja, zwana Delta32 w genie kodującym antygen powierzchniowy CD55 – takie białko, które znajduje się na powierzchni naszych komórek i oddziaływuje z wieloma innymi białkami – innych komórek, naszych i obcych, a także wirusów i innych czynników subkomórkowych. Owa mutacja powoduje delecję 32 aminokwasów (skrócenie białaka o 32 elementy składowe) co czyni je całkowicie dysfunkcyjnym. Pojawiła sie w północnej Europie najprawdopodobniej jako odpowiedź na dżumę i faktycznie – osoby nią dotknięte nie tylko funkcjonują normalnie, ale również są odporne na dżumę (precyzyjnie: heterozygoty i homozygoty, tj. te, posiadające tylko jedną kopię wadliwego genu od jednego rodzica, bądź dwie, od obydwojga; dżuma – tu syn. infekcji bakterią wywołującą tę chorobę, Yersinia pestis). Co ciekawe, są również odporne na infekcję Mycoplasmą. Co jeszcze ciekawsze, są również odporne na infekcję ‚wirusem HIV’.

Co do ‚wirusa HIV’, kazdy powinien znać następujące fakty:
1) Nigdy nie zostały dla niego spełnione podstawowe postulaty Kocha, tj. m.in. nigdy nie wyizolowano go od pacjenta chorego na AIDS (czy wasze hamulce intelektualne również puściły…? Zgadza się – wbrew obiegowym opiniom, nawet gdy przejżymy prace instytutów, które pierwsze ogłosiły odkrycie wirusa, nie znajdziemy tam ani słowa o jego izolacji od pacjenta, gdyż takowej… nie dokonano! Wirus pojawia się na specjalnie spreparowanych klonach ludzkich limfocytów, ale procedura rzekomego ‚zarażenia’ owych klonów jest pełna karygodnych błędów, zaś pochodzenie klonów wzbudza szereg podejrzeń);
2) Instytut w USA, i dr Gallo to postacie więcej niż podejrzane: Sam CRI (Cancer Research Institute) z dnia na dzień DOSŁOWNIE został utworzony, w tych samych budynkach i z tą samą infrastrukturą z… zgadliście – laboratorium broni biologicznych, w których m.in. przez szereg lat dr Gallo kierował pracami (co oficjalnie potwierdzili pracownicy instytutu, zeznając przed komisją senacką) nad sztucznym wytwarzaniem patogenów, m.in. wirusów, wywołujących nowotwory, jak np. HTLV-II, i to jako instytut już conajmniej od lat 50! (przypomnę – w oryginalnej pracy Gallo HIV jest określany mianem HTLV-III, zaś linie limfocytów, które wykazują cechy infekcji, były wcześniej używane do testowania… m.in. HTLV-I i HTLV-II, wywołujących białaczkę!; po drugie – oficjalnie rozpoznanie struktury DNA to lata 1952-1953; po trzecie – w zeznaniach przed komisją instytut przyznał się do zarażenia DZIESIĄTEK MILIONÓW ludzi owymi wirusami, między innymi SIV – tak, znów zgadliście, poprzez szczepionki, rozprowadzane pod egidą WHO);
3) Wszyscy pacjenci ‚0’, z rozpoznaniem AIDS byli… szczepieni eksperymentalnymi szczepionkami na żółtaczkę, wypuszczonymi… przez rzeczone laboratorium/instytut;
4) Żaden z potwierdzonych modeli infekcji wirusem HIV nie udowadnia jakiejkolwiek roli CD55 w infekcji, w przeciwieństwie do infekcji Y. pestis i Mycoplasmą;
5) Zarażenie HIV, podobnie jak Mycoplasmą, jest bardzo trudne i, pominąwszy kontakt analny, jest potrzebne około 1000 (tysiąca) stosunków niezabezpieczonych innymi drogami, by się zarazić;
6) Pomijając Afrykę, statystyki chorych na AIDS to nadal domena mężczyzn z bardzo wyraźną przewagą (ok. 2:1), co wyraźnie wskazuje na kontakt analny, pominąwszy iniekcje dożylne, od seksu niezależne, jako główną drogę zarażenia – ma to swoje wyjaśnienie: właśnie wtedy dochodzi do mikro krwawień, które umożliwiają… zgadliście znów: przedostanie się dostatecznych ilości całych komórek pomiędzy organizmami, co jest niezbędne m.in. do zakażenia Mycoplasmą;
7) Testy ELISA, wykonywane na obecność HIV, są całkowicie niemiarodajne i niewiarygodne, co podkreślają ich producenci na opakowaniach, gdzie wyraźnie stoi, iż ‚nie mogą być używane jako środek diagnostyczny’ i potwierdzone muszą być badaniami DNA;
8) Badania DNA są niewiarygodne, gdyż… w kazdej komórce naszego ciała jest niemal 10 razy więcej… materiału genetycznego retrowirusów, takich jak HIV, niż naszych własnych genów!;
9) AZT, główny lek przeciw AIDS, jest tak niesamowicie toksyczny, że nawet tak sprzedajna organizacja, jak FDA nigdy nie dopuściła go jako leku przeciwnowotworowego – dopiero AIDS otworzyła dla niego ‚furtkę’; co ciekawe, na opakowaniu widnieje opis skutków ubocznych, który… dokładnie pokrywa się z opisem ‚syndromu AIDS’ (! Brzmi upiornie? A jednak… niedowiarkom – polecam sprawdzić samemu);
10) Czy wspomniałem już, że HIV – superzabójca limfocytów jest bardzo wybredny i jest go niesamowicie trudno namnażać, nawet na koloniach limfocytów? Nie, nie tych specjalnych niewiadomego pochodzenia dr Gallo, ale standardowo używanych w laboratoriach;
11) Wisienka na torcik – przeprowadzono badania na dwóch dużych (ponad 100 osób) grupach osób ze zdiagnozowaną infekcją HIV: jedna z grup podjęła leczenie, druga nie. Z grupy nieleczonej zmarła jedna osoba. Z grupy leczonej – wszyscy przed upływem dwóch lat;
12) Oraz, na sam koniec, polewa lukrowa: same testy są niewiarygodne, a WHO nadal kombinuje, na czym Świat stoi, np podając w opisie szczepionki Calvepan (tak, tej ‚dobrej’, bez adjuwantów!), że jej przyjęcie spowodowac może ‚fałszywie pozytywne wyniki testów na m.in. HTLV, HIV, HBV – a to Ci komedia, prawda?!

Podsumowując – dla każdego, nie tylko biologa molekularnego, nie jest chyba zbędne wyciąganie dalszych arumentów, by zauważyć, że coś tu jest bardzo nie-tak i że najprawdopodobniej to jedna wielka lipa. Badania są niewiarygodne, a nic, co wymierzone jest w samego wirusa nie przynosi żadnych resultatów, bo sam wirus niczego nie wywołuje. Zresztą nawet żaden proponowany mechanizm jego faktycznego działania… nie działa. Nie sprawdza się w praktyce. No cóż, nie trudno zgadnąć – albo w ogóle go nie ma (1), albo jest naturalnym wirusem, występującym w komórkach i ich otoczeniu, który pojawia się pod wpływem infekcji Mycoplasmą (2)* albo jego białka, względnie cały genom sa częścią genetycznie zmodyfikowanej Mycoplasmy, tj. broni biologicznej (3);
* Moim zdaniem ta wersja jest ze wszystkich 3 najbardziej prawdopodobna, zaraz przed 2 i na długo przed 1 – natura zna wiele takich przypadków, gdy wirusy uaktywniają się tylko w obecności innych patogenów, które np. dostarczają niezbędnych do powielania enzymów, czy też zwyczajnie aktywują transkrypcję; co ciekawe, wówczas de facto może się okazać, że ‚nasza’ Mycoplasma nawet nie jest w zasadzie… zmodyfikowana zbytnio. Po prostu wielka zasłona dymna, a ludzie ją ‚kupują’ i skupiają się na wirusie, który nie jest żadną przyczyną, lecz skutkiem ubocznym; w Afryce to nie żadna epidemia AIDS jest, ale zwyczajne ludobójstwo: osłabionym, niedożywionym biedakom na podstawie losowego, niewiarygodnego testu, podaje się codziennie dawki substancji, która działa niemal dokładnie tak, jak arszenik. Jak myślicie – czy brzmi to aby odrobinkę… naukowo i wiarygodnie?

Wnioski – proszę wyciągnąć samemu, pod dokonaniu obszernych poszukiwań na własną rękę, nie tylko uwierzeniu mi na słowo.

Chronienie się? Zwyczajna ostrożność, zdrowy tryb życia i tyle. Unikanie seksu analnego (który w większości kultur, pod nazwą sodomii, był zakazany – ciekawe, wszystkie inne przeróżne pozycje i perwersje są dopuszczone, sodomia – nie. Otóż, nie przez przypadek – wiele patogenów, żyjących naturalnie w jelicie, może przedostać się, poprzez mikrouszkodzenia do krwi, będącej właściwie naturalną pożywką i… wiadomo, co dalej), szczepionek, bezwartościowych metod ‚diagnostycznych’ bez powodu i wszelkiego innego parszywstwa powinno zasadniczo nas zabezpieczyć. Duża dawka zdrowego jedzenia i dobrego humoru – też wiele pomoże.