Ruch antyszczepionkowy jest dobrze zorganizowany oraz ma bogate możliwości medialne…

Ruch antyszczepionkowy jest dobrze zorganizowany

Przeczytałem dziś rano następujący fragment komentarza do artykułu w „Slate” autorstwa Renee DiResta zatytułowany: „Ten dramatyczny wykres przedstawia, jak ruch antyszczepionkowy może wygrać”:

„Ruch antyszczepionkowy jest dobrze zorganizowany, jest dobrze finansowany, oraz ma bogate możliwości medialne… Istnieje więcej antyszczepionkowych grup, które mają więcej członków, niż grupy pro-szczepionkowe. Są oni bardziej skłonni uczestniczyć w zbiorowych działaniach … Ale tylko dlatego, że antyszczepionkowcy mówią głośniej, nie znaczy, że w rzeczywistości jest ich więcej. Tak naprawdę jest im do tego daleko; ponad 90 procent populacji szczepi swoje dzieci.”

Ruch antyszczepionkowy jest dobrze zorganizowany

Moją pierwszą myślą było: „Wow, dzięki Renee! Jak miło z Twojej strony.” Z podstawowego punktu widzenia, jesteśmy dobrze zorganizowani. Nie jestem pewien, czy jesteśmy dobrze finansowani. Ale tak, jesteśmy dość medialni.

Oczywiście jesteśmy nadal w ogromnie niekorzystnej sytuacji, ponieważ przemysł farmaceutyczny ma obrzydliwie głębokie kieszenie i udało im się zastraszyć lub wymusić swoją wolę na zdecydowanej większości lekarzy, prawodawców, urzędników ds. zdrowia publicznego i przedstawicieli mediów. Przemysł uwielbia rozpowszechniać bogactwo w imię zachowania rynku. Hej, przecież to lukratywny i wciągający rynek! Pieniądze spadają z nieba. Najlepsze ze wszystkiego: Brak odpowiedzialności za swoje produkty.

Tak, mówimy głośniej, spójniej i bardziej inteligentnie. Ale nie ma wątpliwości… jesteśmy zdecydowanie mniejszością w debacie na temat bezpieczeństwa i skuteczności szczepionek.

Powiedzmy, że my odszczepieńcy nie stanowimy więcej niż 10 procent populacji w USA i innych krajach uprzemysłowionych. To brzmi jak niewiele, ale myślę, że ta suma jest zwodnicza, ponieważ nie musimy urosnąć do 60 lub 70 procent, aby wygrać tę sprawę. Jedyne, czego potrzebujemy, to „masa krytyczna”, a to wcale nie musi być tak odległe, jak społeczność pro-szczepionkowa sobie wyobraża.

Pani DiResta zdaje się przypuszczać, że tylko dlatego, iż ponad 90 procent populacji szczepi swoje dzieci, to oznacza, że ponad 90 procent wierzy w bezpieczeństwo i skuteczność szczepionek. Nie prawda. Większość tych osób szczepi na ślepo, z ignorancji i niedbalstwa. Robią to, ponieważ lekarze i rząd im mówią, aby to robili. Naiwnie ufają swoim lekarzom i rządowi. Ale nie potrzeba wiele, aby złamać to zaufanie.

Innymi słowy, jest to kruche zaufanie. Bardzo wielu zwolenników szczepień zmieniło punkt widzenia. A antyszczepionkowcy? Tak, są całkiem zaangażowani. Dlaczego? Ponieważ odrobili swoje zadanie domowe. Wiedzą, o czym mówią. Hej, oni są wojownikami. Nie dadzą się zastraszyć, czy zepchać z drogi przez propagandę, slogany, powierzchowne rozumowanie i niezrozumiałą logikę.

Wystarczy, aby mniejszość w tej debacie konsekwentnie i konfrontacyjnie kontynuowała przedstawianie swojej sprawy. Z czasem większość zacznie się łamać. Pojawią się małe pęknięcia. Zanim się zorientujesz, tama pęknie i woda [prawda] wypłynie.

Oto jeden z moich ulubionych cytatów Søren Kierkegaard:

„Prawda zawsze spoczywa na mniejszości, a mniejszość jest zawsze silniejsza niż większość, ponieważ mniejszość na ogół składa się z tych, którzy naprawdę mają opinię, podczas gdy siła większości jest iluzoryczna, tworzona przez gangi, które nie mają pojęcia – i którzy w związku z tym w każdej chwili (kiedy jest oczywiste, że mniejszość jest silniejsza) przejmują ich opinię … a prawda ponownie zwraca się do nowej mniejszości.”

Więc nie rozpaczajcie. Koniec nie jest tak daleko, jak myślicie. Ok, nie jest tuż za rogiem. Ale zmiany paradygmatu w historii często przyspieszają wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy.

Marco Cáceres di Iorio

 

Źródło: That’s Right, We Anti-Vaxxers are Well-Organized and Media-Savvy.

 

Zobacz na: Ruchy antyszczepionkowe
Jak poprawnie nienawidzić antyszczepionkowców – poradnik
Co u licha antyszczepionkowcy mają w głowach
20 powodów, dla których nazywam siebie „Anty-Szczepionkowcem”!
Szczepienia: Historia mitu – Roman Bystrianyk i dr Suzanne Humphries

%d bloggers like this: