Szczepienia: Historia mitu – Roman Bystrianyk i dr Suzanne Humphries

Szczepienia: Historia mitu – Roman Bystrianyk i dr Suzanne Humphries

Roman Bystrianyk i dr Suzanne Humphries

Roman Bystrianyk i dr Suzanne Humphries

W zbliżającym się sezonie grypowym i gorących apeli do szczepienia się przeciwko grypie, być może zastanawiasz się skąd wzięła się idea szczepień. Skąd wziął się pomysł wstrzykiwania ludziom całych mikrobów lub ich fragmentów oraz innych substancji jako próba zapewnienia ochrony przed chorobą zakaźną?

Wiele medycznych i historycznych książek przedstawia prostą opowieść o początku szczepień. Większość opisuje tę samą opowieść o genialnej obserwacji prostego wiejskiego lekarza i jego odwadze w podejmowaniu prób powstrzymania przerażającej i śmiertelnej w tym czasie choroby – czarnej ospy, często wtedy zwanej cętkowanym potworem. W ostatnio wydanej i popularnej książce The Panic Virus (Wirus paniki) autor powtarza tę klasyczną historię:

Szczepienia: Historia mitu

W 1796 r. Edward Jenner przekonał do poddania się eksperymentowi medycznemu dojarkę Sarę Nelmes i ośmioletniego chłopca Jamesa Phippsa by sprawdzić swą teorię. Jenner przeniósł ropę z pęcherzy Sary Nelmes, która chorowała na ospę krowią, na nacięcia, które zrobił na ręce Phippsa. Chłopiec dostał lekkiej gorączki, ale poza tym nic więcej mu nie było. Później poddał Jamesa Phippsa standardowej inokulacji czarną ospą – które powinno poskutkować pełnowymiarową choć łagodną postacią choroby. Nic takiego się nie wydarzyło. Jenner spróbował inokulować Phippsa czarną ospą jeszcze raz – ponownie bez skutku. [1]

Pomysł Jennera stał się znany jako szczepienie (ang. vaccination) – co wywodzi się od łacińskiego słowa vacca (krowa). Pierwotnie zabieg ten był zwany jako cowpoxing (dosł. wprowadzanie ospy krowiej) lecz ostatecznie został przyjęty termin vaccination. Jak głosi opowieść, po powstaniu tego wynalazku, czarna ospa zostanie ujarzmiona spod terroru tej choroby.

Tak się tworzy legendy. Opowieść ta nie odbiega podobieństwem od klasycznych greckich legend o Tezeuszu pokonującym Minotaura pożerającego dzieci lub Perseuszu ucinającym śmiercionośną głowę Meduzy pokrytą wężami zamiast włosów czy innych klasycznych historii o odważnym bohaterze pokonującym bardzo złego i groźnego wroga. Legenda o Jennerze została zredukowana do prostej i pouczającej historii bohatera pokonującego śmiertelnego wroga – ospę prawdziwą. Autorzy ją przekazujący twierdzą, że „miliony ludzkich istnień” zostało ocalonych dzięki szczepieniom. [2]

Ale często legendarni bohaterowie, szczególnie ci wykorzystywani dla podtrzymania wiary, stali się ikoną podczas gdy wszelkie nieprzyjemne aspekty dotyczące bohatera i jego historii są ignorowane lub zapominane. Mityczne opowieści są tak ułożone by wywołać pozytywny odzew w myślach społeczeństwa.

Opowieść o pokonaniu ospy prawdziwej zaczyna się długo przed historią naszego bohatera. Rozpoczyna się od koncepcji wykorzystania niewielkich ilości ropy z pęcherzy u chorych na czarną ospę i przenoszenia ich na nacięcia na rękach zdrowych ludzi.

Pomysł ten został wprowadzony do krajów zachodnioeuropejskich przez Lady Mary Wortley Montagu – żonę brytyjskiego ambasadora w Konstantynopolu w 1717 roku.

Inokulacja Lady Mary Wortley Montagu

Powróciła z Imperium Osmańskiego ze znajomością praktyki inokulacji przeciwko czarnej ospie, znanej pod nazwą wariolizacja (ang. Variolation). Ten rodzaj inokulacji był prostym sposobem infekowania osoby czarną ospą w czasie i otoczeniu jaką sobie sama wybrała. Idea kryjąca się za inokulacją była taka, że ludzie zarażeni w kontrolowany sposób radzili sobie lepiej z chorobą w czasie gdy byli zdrowi, niż gdyby przyszło im się z nią zmierzyć w mniej pożądanym czasie i miejscu w przyszłości.

Pomysł ten został podchwycony przez społeczność medyczną i entuzjastycznie praktykowany. Ale z powodu złożoności i związanego z tą praktyką niebezpieczeństwa, na inokulację mogli pozwolić sobie tylko ludzie zamożni. [3] Procedura ta często pomagała ochronić inokulowaną osobę, ale mimo wszystko odsetek osób które zmarły po tym zabiegu był szacowany na 2 do 5%. [4,5] Pomimo tego była to jednak poprawa w porównaniu z 20 – 25% śmiertelnością u osób, które zaraziły się czarną ospą w sposób naturalny podczas epidemii. [6] Ale czy różnica w śmiertelności była spowodowana jedynie inokulacją? Czy może miało to coś wspólnego z faktem, że bogaci mieli lepszy dostęp do pożywniejszego jedzenia i czystszych warunków środowiskowych niż większość ówczesnego społeczeństwa?

Istniał jeden główny i powszechnie, oficjalnie nieuznawane mankament wariolizacji – ci inokulowani – mogli i roznosili czarną ospę przyczyniając się do większej ilości zgonów, niż stałoby się to w naturalny sposób. W 1764 r. pewien autor zauważył, że czarna ospa jest chorobą zakaźną, a praktyka wariolizacji mogła stworzyć nowy czynnik rozprzestrzeniania choroby. Porównał śmiertelność ospy prawdziwej w okresie 38 lat przed wprowadzeniem wariolizacji i 38 lat później i odkrył, że śmiertelność z powodu ospy wzrosła, a nie spadła. Zmuszony był do wniosku, że wariolizacja w ogóle, prowadzi do pogorszenia problemów gdyż powoduje więcej zgonów niż ratuje ludzkich istnień.

Jest niezaprzeczalnym jak plaga choroby zakaźnej, że to co sprzyja zahamowaniu rozprzestrzeniania się infekcji, sprzyja zmniejszeniu towarzyszącemu temu niebezpieczeństwa; to co sprzyja zarażaniu, zwiększa to niebezpieczeństwo; praktyka inokulacji wyraźnie sprzyja rozprzestrzenianiu się zarazy, gdyż zarażanie chorobą jest następstwem inokulacji, które w innym wypadku by nie nastąpiło; przeto miejsce w którym powstaje, staje się ogniskiem zarażeń, skąd rozprzestrzenia się nie mniej śmiertelnie, a nawet szerzej niż gdyby zarażenie tą chorobą nastąpiło w naturalny sposób; te ogniska zarażeń są wyraźnie rozplenione przez inokulację.[7]

Jednakże, podczas gdy popularność wariolizacji była zróżnicowana, problem rozprzestrzeniania się czarnej ospy był w dużej mierze nierozpoznany. Ponieważ wariolizacja stała się bardzo lukratywną praktyką to była entuzjastycznie kontynuowana przez większość medycznej profesji w XVIII i na początku XIX wieku. Czarna ospa wciąż rozprzestrzeniała się dzięki tej medycznie usankcjonowanej procedurze.

Teraz na scenę wkracza bohater naszej legendy. W tradycji ludowej istniało przekonanie wśród dojarek (kobiet zajmujących się dojeniem krów), że zarażenie ospą krowią (krowianką) może uchronić przed zachorowaniem na czarną ospę (ospą prawdziwą).

Szczepienia Historia mitu

W 1796 roku Edward Jenner wierząc w te opowieści, przeprowadził eksperyment na 8 letnim chłopcu o imieniu James Phipps. Pobrał materiał chorobotwórczy ze zmian skórnych – o których był przekonany, że jest to krowianka – od dojarki Sary Nelmes i zaszczepił nim Phippsa. Później celowo zainfekował chłopca czarną ospą by sprawdzić czy inokulacja krowianką chroniła przed ospą prawdziwą. Kiedy u chłopca nie wystąpiła kliniczna ospa prawdziwa, uznał że ta technika szczepienia okazała się sukcesem.

W 1798 roku Edward Jenner opublikował swoje wyniki, twierdząc że jego odkrycie zapewni ochronę przeciwko czarnej ospie na całe życie, mając na wsparcie swojego twierdzenia tylko pogłoski. Podczas gry promował  wykorzystanie swojej techniki opartej na historyjce, że zainfekowanie ospą krowią uodparnia na czarną ospę, to pojawili lekarze tamtych czasów, którzy kwestionowali ten mit, gdyż widzieli osoby chore na czarną ospę które wcześniej chorowały na ospę krowią. Na spotkaniu stowarzyszenia  Medico-Convivial, Edward Jenner został wyśmiany ze swoją praktyką.

Ale Jenner nie wspomniał, że wyśmiewano się z jego praktyk. Lekarze zajmujący się bydłem mogli mu opisać setki przypadków w których ludzie chorowali czarną ospa  po wcześniejszym przechorowaniu ospy krowiej [8]

Z procedurą Jennera od początku były problemy. W 1799 roku niejaki pan Drake zaszczepił znaczną liczbę dzieci materiałem zakaźnym ospy krowiej uzyskanym od Edwarda Jennera. Dzieci te następnie zainfekowano czarną ospą by sprawdzić czy procedura oparta na infekowaniu ospą krowią jest skuteczna. U wszystkich z nich rozwinęła się czarna ospa więc szczepienie nie ochroniło żadnego z nich. Jenner otrzymał z tego sprawozdanie, ale zdecydował się ignorować te wyniki gdyż nie służyły one wsparciu jego teorii. [9].

Szczepienie dosyć szybko przyjęło się wśród przedstawicieli profesji medycznej jako sposób na zwalczanie ospy prawdziwej. Do 1801 roku szacunkowo w Anglii zostało zaszczepionych około 100 tysięcy ludzi z wiarą, że ta procedura zapewni im dożywotnią ochronę przed zachorowaniem na czarną ospę. Środowisko medyczne zdecydowało się wspierać idee Jennera mimo, że wiele sprawozdań obalało teorię szczepień. Wczesne raporty donosiły, że występowały przypadki ludzi którzy przechodzili wcześniej ospę krowiankę lub też zostali zaszczepieni, a mimo to umierali potem na ospę prawdziwą. Konkretne przypadki ospy krowiej i zawodności szczepień zostały opisane w Medical Observer (Obserwator medyczny) w 1809 roku.

Pod koniec 1799 roku pewne dziecko zostało zaszczepione przez doktora Robinsona, chirurga i aptekarza w Rotherham. Miesiąc później zostało inokulowane materiałem [ropą ze strupa] ospy prawdziwej bez efektu, a kilka miesięcy później zachorowało na ospę prawdziwą i zmarło.

2 przypadek: Służąca pana Gamble w miasteczku Bungay w hrabstwie Suffolk zachorowała na ospę krowią wskutek kontaktu z krową podczas dojenia. Siedem lat później została pielęgniarką w Szpitalu Yarmuth gdzie zachorowała na ospę prawdziwą i zmarła. 

3 i 4 przypadek: Elizabeth i John Nicholson mający po 3 lata, zostali zaszczepieni w Battersea w lecie 1804 roku. Oboje zarazili się ospą prawdziwą w maju 1805 roku i zmarli….

13 przypadek: dziecko pana R. zmarło na ospę prawdziwą w październiku 1805 roku. Pacjent był wcześniej zaszczepiony, a jego rodzice byli przekonani, że zapewniło mu to ochronę. Nazwisko osoby, która przeprowadziła szczepienie zostało zatajone.

14 przypadek: Dziecko pana Hindsley’a w gabinecie doktora Adama… zmarło na ospę prawdziwą rok po szczepieniu.[10]

Raporty gromadzone na początku XIX wieku zaczęły wykazywać, że szczepienia nie gwarantują obiecywanej ochrony przed ospą prawdziwą. Raport z 1810 roku w Medical Observer wymieniał 535 przypadków ospy prawdziwej po szczepieniu, 97 przypadków zgonów i 150 przypadków powikłań po dokonaniu szczepienia – efektów ubocznych. [11]. Należy zauważyć, że 97 zgonów z 535 przypadków zachorowań to 18% wskaźnik śmiertelności i jest to wskaźnik śmiertelności zasadniczo taki sam jak przed wprowadzeniem szczepionek. Tak wysoki wskaźnik śmiertelności w połączeniu z 150 przypadkami powikłań poszczepiennych był bezpośrednim wyzwaniem dla tej nowej i wysoce zachwalanej procedury medycznej.

Kolejny artykuł z 1817 roku odzwierciedla rzeczywistość porażki szczepień.

„ … liczba wszystkich poszkodowanych z powodu ospy, którzy uprzednio zostali zaszczepieni przez najbardziej zdolnych lekarzy jest obecnie niepokojąco wielka.” [12]

W 1818 roku Thomas Brown, chirurg z 30 letnim doświadczeniem w Musselburgh w Szkocji opublikował artykuł w którym opisał swoje doświadczenia ze szczepieniem. Stwierdził, że początkowo był ekstremalnie pozytywnie nastawiony do promowania szczepień i nikt z medycznej profesji „nie mógł wyprzedzić go w zapale do promowania praktyki szczepienia”. Ale po zaszczepieniu 1.200 osób rozczarował się co do spodziewanych pozytywnych efektów. Bo przekonał się, że po zaszczepieniu ludzie wciąż mogli się zarażać tą ospą prawdziwą, a nawet umierali i nie może on dłużej popierać tej praktyki.[13]

Podobnie jak dzisiaj chirurdzy i lekarze byli sowicie wynagradzani za wykonywanie szczepień więc wśród lekarzy powstała tendencja by skwapliwie korzystać z tej nowej formy dochodu. Więc wypowiedź dr Browna jest dość znacząca.

Dalsze obserwacje wykazały, że ospą prawdziwą wciąż można się zarazić pomimo wcześniejszego przebycia choroby jak również mimo zaszczepienia.

… w latach pomiędzy 1820 a 1822 była wielka wrzawa w sprawie ospy prawdziwej. Zaczęło się od wybuchu wielkiej epidemii ospy na północy… dotarła prawie do miejsca zamieszkania samego dr Jennera… Zachorowało wielu, którzy już na nią wcześniej chorowali i często poważnie; niemal śmiertelnie; wśród szczepionych niektórych choroba ominęła,  nie zachorowali, ale większość zachorowała.[14]

William Cobbet o szczepieniu przeciw ospieWilliam Cobbet był rolnikiem, dziennikarzem i angielskim pamflecistą. W 1829 roku pisał o porażce szczepień jako ochronie przed ospą prawdziwą. Cobbet uważał, że szczepienie jest oszukańczą praktyką medyczną o nieudowodnionym działaniu.

Zauważył on że:

… setki przypadków osób zaszczepionych ospą krowią przez SAMEGO JENNERA chorowało później na rzeczywistą czarną ospę i albo zmarło z powodu choroby lub ledwie co uszło z życiem! [15]

W tych czasach materiał na szczepionkę był „humanizowany” – co oznaczało, że materiał był pobierany z ręki uprzednio szczepionej osoby, by zaszczepić kolejną osobę. Szczepienie „od ramienia do ramienia” było kontynuowane przez dziesięciolecia, ale jak liczba niepowodzeń szczepień wzrastała, zapanowało przekonanie, że szczepionka utraciła swą pierwotną rzekomą moc i pojawiły się głosy by materiał do szczepień uzyskiwać bezpośrednio od krów.[16]

Podczas gdy według legendy materiał do szczepień pochodził od krów, Jenner był przekonany, że materiał zakaźny pierwotnie pochodzi od końskiej ospy [„grease”]. Z powodu tego przekonania i innych, podejmowano wiele prób odtworzenia oryginalnej szczepionki pochodzącej od krów. Wszystkie te próby zawiodły [17]. Niektórzy sądzili, że ospa krowia to po prostu ospa prawdziwa przekazana przez krowy i jakoś przeistoczyła się w nową chorobę.[18] To błędne przekonanie mogłoby doprowadzić do powstania jeszcze większej epidemii ospy.

W 1836 roku w Attenborough, w stanie Massachusetts, dr John C. Martin pobrał płyn z krosty mężczyzny, który zmarł na ospę prawdziwą i wszczepił go w wymię krowy. Następnie pobrał ropę powstałą w wyniku infekcji i wykorzystał ją do szczepienia ludzi. Wybuchła duża epidemia ospy prawdziwej, powodując panikę i zachorowania u wielu ludzi w następnych miesiącach.[19] Późniejsze dochodzenie wykazało, że nie było to nic innego niż stara praktyka inokulacji przeciwko ospie prawdziwej.[20]

Oprócz raportów o niepowodzeniach szczepień i spowodowanych epidemiach ospy prawdziwej, były również doniesienia o zgonach z innych przyczyn wkrótce po szczepieniu. Na przykład zmiany skórne zwane różą  powodowały szczególnie wydłużoną i bolesną śmierć.

… 5 letni chłopiec z dzielnicy Sommers [Londyn] „jego choroba zbiegła się z ospą prawdziwą (zmarł w ciągu 9 dni)”. Był zaszczepiony w wieku 4 miesięcy, jedna blizna … 22 letnia żona robotnika z Lamberth, „jej choroba zbiegła się z ospą prawdziwą (zmarła w ciągu 8 dni)”. Zaszczepieni w dzieciństwie w Suffolk; dwie blizny… był synem marynarza, w wieku 10 tygodni i syn cukiernika w wieku 13 tygodni, zmarli na ogólną różę po szczepieniu, wysiękowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych”.[21]

Dr Philippe Ricord (1800-1889)

Dr Philippe Ricord (1800-1889)

Ponieważ stosowane szczepienie „z ramienia na ramię”, mogły rozprzestrzeniać inne choroby wywołując epidemie. Szczepieniu mogły więc towarzyszyć takie choroby zakaźne jak gruźlica i syfilis. W 1863 r. dr Ricord wygłosił przemowę w Akademii Paryskiej.

Pierwotnie odrzucałem myśl, że syfilis (kiła) może być przenoszony poprzez szczepienia. Ale przemawiających za tym faktów gromadziło się coraz więcej i więcej, więc teraz muszę przyznać, że istnieje możliwość przenoszenia syfilisu poprzez szczepionki. Przyznaję to bardzo niechętnie. Obecnie nie waham się dłużej uznać i ogłosić prawdziwość tego faktu. [22]

Gdy w ciągu XIX wieku stawało się coraz bardziej jasne dla coraz większej liczby lekarzy i mieszkańców, że szczepienie nie daje tego co było obiecywane, zaczęła wzrastać ilość osób odmawiających szczepień. Aby sobie z tym poradzić, do akcji wkroczył system sądowniczy. W roku 1855 w stanie Massachusetts ustanowiono zestaw kompleksowych regulacji prawnych przewidujących powszechne szczepienia.[23]

Te prawne regulacje i przymusowe szczepienia nie dokonały niczego by ograniczyć problem ospy. Dane z Bostonu, które rozpoczęto gromadzić od 1811 roku wykazują, że począwszy od 1837 roku, występowały okresowe epidemie ospy prawdziwej, które miały swój punkt kulminacyjny w 1872 roku podczas wielkiej epidemii. Po 1855 roku nastąpiły kolejne epidemie ospy w latach 1859 -60, 1864 -65, 1867 i niesławna epidemia w latach 1872 -73. Była to najcięższa epidemia ospy od czasu wprowadzenia szczepień.[24] Te powtarzające się epidemie ospy prawdziwej pokazały, że restrykcyjne prawo nakazujące przymusowe szczepienia ustanowione w roku 1855 w stanie Massachusetts nie odniosło żadnego efektu (Wykres 1). W rzeczywistości więcej ludzi zmarło w ciągu 20 lat po wprowadzeniu w Massachusetts obowiązkowych szczepień niż w ciągu 20 lat przed wprowadzeniem przymusu.

Boston – śmiertelność z powodu ospa prawdziwej 1841-1880

Wykres 1: Boston – śmiertelność z powodu ospy prawdziwej 1841-1880

Od tego czasu profesja medyczna nie gwarantowała już dożywotniej ochrony przed ospą prawdziwą po pojedynczym szczepieniu. Zamiast tego twierdzono, że szczepienie sprawiało, że ospa prawdziwa stawała się mniej zabójcza lub przebieg choroby był  łagodniejszy. Wzywano do powtórnych szczepień. Twierdzono, że szczepienia przypominające muszą być wykonywane od co roku do co 10 lat.[25]

Podczas gdy większość lekarzy popierała szczepienia, byli też tacy którzy opowiadali się przeciwko tej procedurze. Dr Longstaffe, znany  lekarz z Edynburga w Wielkiej Brytanii zauważył, że dokonujący szczepień uzyskują dzięki temu zabiegowi ogromne dochody. Niezmierne korzyści finansowe w połączeniu z siłą odpowiednich regulacji prawnych, stworzyły doskonałe środowisko narzucające szczepienia wszystkim mieszkańcom świata zachodniego.

Publiczni szczepionkarze otrzymywali ogromne sumy z Parlamentu … W 1850 r. tylko z tego tytułu kwoty te wyniosły 54.727 funtów a w obecnym roku otrzymają prawie ćwierć miliona. Także inne sumy otrzymywane z tytułów których nie jestem w stanie wymienić zostały przyznane w celu podtrzymania tego monstrualnego oszustwa. Czy kiedykolwiek remedium jakiegoś konowała przynosiło tak wiele zarobku?

W Anglii rządowa kontrola wzmacniana przez te wszystkie lata coraz bardziej rygorystycznymi ustawami, normowała przymusowe szczepienia. Uprzednio uchwalone regulacje w 1840 i 1853 r. zostały skonsolidowane w 1867 w przytłaczające przymusowe ustawy, które przewidywały kary dla rodziców którzy nie zaszczepili swoich dzieci. Niemniej, w XIX wieku nadal występowały okresowe epidemie ospy prawdziwej. Wielka pandemia czarnej ospy uderzyła w roku 1872 i pochłonęła tysiące ludzi, nawet tych którzy zostali zaszczepieni.

Każdy rekrut wcielony do francuskiej armii jest szczepiony. Podczas wojny francusko-pruskiej wystąpiło 24.469 przypadków ospy prawdziwej w armii francuskiej. Londyński Lancet 15 lipca 1871 roku napisał: Z 9.392 chorych na ospę prawdziwą pacjentów w londyńskich szpitalach, 6.854 zostało wcześniej zaszczepionych. 17,5% zarażonych zmarło. W całym kraju ponad 122 tysiące zaszczepionych osób zachorowało na czarną ospę … Oficjalne rządowe dane z Niemiec pokazują, że pomiędzy 1870 a 1885 r. około miliona zaszczepionych osób zmarło jednak na ospę.[27] 

Obawy o bezpieczeństwo, skuteczność szczepień i naruszanie przez rząd osobistych swobód i wolności poprzez przymusowe szczepienia podsyciły płomień ruchu anty-szczepionkowego. Ludzie zaczęli opierać się nakazom rządu i woleli płacić grzywny niż stosować się do nakazu. Niektórzy wybierali nawet karę uwięzienia niż godzenie się na zaszczepienie siebie lub swoich dzieci. Ostry sprzeciw skumulował się podczas wielkiej demonstracji w Leicester w Anglii w 1885 roku. W tym samym roku władze Leicester, które naciskały na przeprowadzanie szczepień poprzez stosowanie kar finansowych i aresztu, zostały zastąpione nowymi władzami, które były przeciwne przymusowym szczepieniom. Do 1887 roku wyszczepialność spadła do 10%.[28]

Zamiast opierać się na szczepieniach, ludzie zaczęli polegać na właściwych warunkach sanitarnych, kwarantannie pacjentów chorujących na czarną ospę i gruntownej dezynfekcji ich domów. Wierzyli, że ta technika jest tanim i skutecznym sposobem, który eliminuje potrzebę szczepień. Jakkolwiek straszne były przewidywania społeczności medycznej, która mocno popierała szczepienia i wierzyła, że niska wyszczepialność poskutkuje straszną „masakrą”, zwłaszcza w wypadku „niechronionych” dzieci.[29]

Pomimo takich proroctw zagłady przez medyczną profesję, większość mieszkańców miasta wytrwała w swym przekonaniu, że szczepienie nie jest konieczne by powstrzymać czarną ospę. Proroctwo, że mieszkańców Leicester czeka katastrofalna epidemia nigdy się nie spełniło. Niska liczba zaszczepionych osób poskutkowała niższym wskaźnikiem zachorowań na ospę i zgonów niż w przypadku w pełni zaczepionych miast. [30] W rzeczywistości niższy odsetek osób zaszczepionych korelował z ogólnym spadkiem liczby zgonów w wyniku czarnej ospy (Wykres 2). Przykład Leicester pokazał, że rezygnując ze szczepień na rzecz tego co zostało określone terminem „Metoda Leicester” liczba zgonów z powodu ospy prawdziwej była znacznie niższa niż w przypadku gdy liczba zaszczepionych osób była wysoka.

Doświadczenie nieszczepionych mieszkańców Leicester było niespodzianką dla ludzi i cierniem w oku dla pro szczepionkowców na całym świecie. Było to wielkie przemysłowe miasto o prawie ćwierć milionowej populacji, które podczas doświadczenia trwającego blisko przez ćwierć wieku wykazało, że niezaszczepiona populacja była znacznie mniej podatna na zachorowanie na ospę prawdziwą i mniej dotknięta przez tę chorobę ponieważ zaprzestała szczepień, niż gdy było to w czasach w których 95% ludzi było szczepionych, a dorośli byli szczepieni ponownie. [31]

Podczas gdy szczepienia były często promowane jako bezpieczny zabieg, to często powodowały zachorowania, a nawet śmierć. Od 1859 do 1922 roku oficjalnie zgłoszonych zgonów związanych ze szczepieniem w Anglii było ponad 1600 (Wykres 3). W rzeczywistości od 1906 do 1922 roku liczba zarejestrowanych zgonów poszczepiennych oraz z powodu zachorowania na czarną ospę w przybliżeniu były takie same (Wykres 4).

Leicester - śmiertelność versus wyszczepialność 1838-1910

Wykres 2: Leicester – śmiertelność versus wyszczepialność 1838-1910

 

Wykres 3: Anglia i Walia: Zgony z powodu ospy krowiej i innych efektów szczepień od 1859 do 1922.

 

Wykres 4: Anglia i Walia – zgony z powodu ospy prawdziwej versus zgony poszczepienne od 1906 do 1922

 

Pod koniec XIX wieku czarna ospa zmieniła swój charakter. Po lecie 1897 roku groźniejszy typ ospy cechujący się wysokim wskaźnikiem śmiertelności niemal całkowicie zniknął ze Stanów Zjednoczonych nie licząc kilku wyjątków. Ospa prawdziwa przestała być chorobą uśmiercającą 1 na 5 ofiar i wskaźnik ten spadł do 1 na 50, a jeszcze później do poziomu 1 zgon na 380 zachorowań. Choroba ta wciąż mogła jeszcze uśmiercić, ale stała się dużo łagodniejsza i często była mylona z innymi rodzajami ospowych infekcji czy wykwitami skórnymi.

W 1896 roku na południu USA zaczął przeważać bardzo łagodny typ ospy, a później stopniowo rozprzestrzenił się on na teren całego kraju. Śmiertelność była bardzo niska i ten typ ospy prawdziwej był często początkowo mylony z ospą wietrzną … [32]

W 1913 roku w The Journal of Infectious Diseases (Dzienniku Chorób Zakaźnych) ukazał się artykuł w którym autor przedstawił tabelę wskazującą, że w 1895 i 1896 r. śmiertelność z powodu ospy prawdziwej wynosiła około 20% – czyli tak samo jak w przeszłości. Tabela wskazywała również, że po roku 1896  liczba zgonów gwałtownie zaczęła spadać – od 6% w 1897 r. do 0,26% w roku 1908.

Jako, że łagodna forma ospy prawdziwej zastąpiła jej klasyczną formę, to ospa prawdziwa stała się trudna do rozróżnienia od ospy wietrznej, która w tym czasie była uważana za łagodną chorobę wieku dziecięcego.

… ospa wietrzna to łagodna choroba wieku dziecięcego a co ważne często stwarzała trudności w rozpoznaniu przypadków ospy prawdziwej o łagodnym przebiegu. Łagodna postać ospy prawdziwej i ospa wietrzna czasami są bardzo trudne w klinicznym rozróżnieniu. [33]

Do 1920 roku ta nowa forma ospy prawdziwej skutkowała małą ilością objawów, mimo tego, że niewielu było szczepionych.

Pojedyncze przypadki a nawet niewielkie epidemie, które występowały to pomimo tego, że braki ochrony poszczepiennej cechowały się bardzo łagodnym przebiegiem choroby. Zmiany skórne były nieliczne lub całkowicie nieobecne a podstawowe objawy łagodne lub nieznaczne. [34]

Pomimo ekstremalnie niskiej wyszczepialności nigdy nie nastąpiło odrodzenie ospy prawdziwej. Mimo, że czarna ospa nigdy nie była już większym problemem to praktyka szczepienia przeciwko ospie prawdziwej była kontynuowana do 1963 roku, mimo że ostatni śmiertelny przypadek czarnej ospy w Stanach Zjednoczonych miał miejsce w 1948 roku. Szacunkowo spowodowało to około 5.000 zbędnych hospitalizacji związanych z poszczepienną uogólnioną wysypką, wtórnymi infekcjami i zapaleniem mózgu.

Badanie z 1958 roku szczegółowo opisało przypadki 9 dzieci z których 2 zmarło z powodu zmian skórnych spowodowanych szczepieniem, które to zmiany obecnie są określane terminem wyprysku poszczepiennego (eczema vaccinatum). Przypadki zachorowań na tą chorobę autorzy oszacowali na wynoszącą od 1 osoby na 20.000 do 100.000 a wskaźnik śmiertelności w przypadku zachorowania wynosił od 4 do 40%. [35] Przyznali natomiast, że większość przypadków zachorowań nie było zgłaszanych przez co występował brak dokładnych danych dotyczących skutków szczepienia. Oszacowano też, że wystąpiło od 200 do 300 zgonów jako następstwo szczepień przeciwko ospie prawdziwej, podczas gdy w tym czasie zdarzył się tylko 1 zgon w wyniku naturalnego zachorowania na czarną ospę w 1948 roku. [36]

Ostatni zgon w wyniku zachorowania na czarną ospę przywleczoną z zagranicy nastąpił w 1948 roku, ale od tego czasu wystąpiło prawdopodobnie od 200 do 300 zgonów jako następstwo szczepienia przeciwko ospie prawdziwej.[37]

Wyprysk poszczepienny występuje do dzisiaj, jak podano ostatnio w wiadomościach. Malec został zainfekowany przez swojego ojca – wojskowego – po tym jak ojciec został zaszczepiony. Po przedłużającym się rozpoznaniu i tygodniu eksperymentalnego leczenia w tym immoglobuliną od dawcy krwi i lekami antywirusowymi dziecko zaczęło zdrowieć. Jego matka również wymagała leczenia a obecność wirusa wykryto w całym domu [38].

Z powodu kiepskiego nadzoru i niskiej zgłaszalności odczynów poszczepiennych autorzy badania z 1970 roku uważali, że liczba zgonów związanych ze szczepieniem przeciwko ospie prawdziwej mogła być jeszcze wyższa. W badaniu analizowano jedynie zgony od 1959 do 1968 roku w USA. Jeżeli liczba zgonów była tak wysoka w kraju ze współczesną opieką zdrowotną to jak wysoka mogła być liczba poszczepiennych zgonów na czarną ospę od 1800 roku do chwili obecnej na całym świecie?

Wśród medycznej społeczności były osoby, które nie poniosły żadnej odpowiedzialności, jako że porażka przymusowych szczepień nigdy nie została poddana analizie i kontroli publicznej. Zamiast tego uwagę skierowano na nowe typy szczepionek.

Obowiązkowe szczepienia, które kiedyś miały prawne oparcie dzięki wyborcom, obecnie nie mają poważnych zwolenników. Wstydzimy się porzucić te idee całkowicie, lub być może boimy się, że jeśli byśmy to zrobili, to przez przypadek jakaś przyszła epidemia mogłaby nas ukazać w złym świetle. Wolimy aby obowiązkowe szczepienia umarły śmiercią naturalną i czujemy ulgę, że opinia publiczna nie jest na tyle ciekawa by domagać się śledztwa w tej sprawie. W międzyczasie nasza uwaga jest kierowana na inne i nowsze formy immunizacji. [39]

W czasach w których szczepienie było jedynym medycznie promowanym sposobem radzenia sobie z chorobą, byli też lekarze odnoszący niesamowite sukcesy w walce z ospą prawdziwą przy użyciu innych metod. Ocet jest powszechnym produktem spożywczym, który wytwarza się w procesie fermentacji z różnych produktów. Artykuł z 1877 roku opisał sukces dr Rotha jaki osiągnął używając octu do profilaktyki przeciw czarnej ospie.

Lekarz z Toronto w Kanadzie, D. G. Oliphant po przeczytaniu artykułu na temat stosowania kwasu octowego w leczeniu szkarlatyny napisał o „kuracji octowej” stosowanej w leczeniu ospy prawdziwej. Dr Roth pierwszy twierdził o wspaniałych sukcesach w leczeniu za pomocą octu, które są bardziej niezawodne w profilaktyce ospy niż Belladonna w szkarlatynie. Doktor Roth dawał zarówno chorym jak i narażonym na zachorowanie po dwie łyżki stołowe octu – po śniadaniu i wieczorem , przez 14 dni. Tylko niewielu leczonych profilaktycznie  w ten sposób zachorowało. Nie zmarł nikt kto przyjął to profilaktyczne leczenie, podczas gdy wśród osób leczonych standardowo, śmiertelność utrzymała się na tym samym poziomie.[40]

W roku 1899 dr Howe zademonstrował ochronne działanie octu zapobiegające zarażaniu czarną ospą. Ci którzy stosowali się do zaleceń profilaktyki octem mogli opiekować się ludźmi chorymi na ospę prawdziwą bez obawy, że sami się zarażą. Autor zauważa, że pomimo setek ekspozycji, ocet chronił przed zarażeniem czarną ospą, co zostało uznane za „ustalony fakt”. [41]

W roku 1901 profesor MacLean promował idee octu jako rzeczywistego środka zapobiegającego ospie prawdziwej. Dr MacLean twierdził, że powinno się stosować ocet z jabłkowego cydru, a nie żadnych innych, po 3 do 4 razy dziennie by uchronić osobę przed zarażeniem ospą.

J.P. MacLean, znany „anty” sekretarz Western Reserve Historical Society (Towarzystwa Historycznego Dziedzictwa Kulturowego Zachodu ) ochoczo obalił wnioski wszystkich wielkich ludzi, którzy przez ostatnie stulecie byli przekonani o skuteczności szczepień w zapobieganiu ospie prawdziwej. Teraz pojawił się na czołówkach gazet z prawdziwym środkiem zapobiegawczym. „Każda osoba która zostanie narażona na zarażenie, nie musi obawiać się czarnej ospy, jeśli przyjmie dwie lub trzy łyżki stołowe czystego octu jabłkowego  trzy lub cztery razy dziennie”.  Ta dyskusja od teraz może zostać uznana za zamkniętą  a ospa prawdziwa w końcu została pokonana! [42]

Sposób z octem jabłkowym może wydawać się głupi, ale tylko dlatego, że większość ludzi została uwarunkowana do akceptacji staroświeckiej profilaktyki przeciw ospie: surowej, pełnej chorób, zanieczyszczonej ropy wyskrobanej z brzucha zarażonych zwierząt (zwykle krów), następnie rozcieńczonej w glicerynie i wdrapywanej w ludzkie ramie za pomocą metalowego ostrza aż ramię zaczęło krwawić. I co teraz wydaje się głupsze?

Szkorbut jest chorobą, która jest efektem niedoboru witaminy C spowodowanej głodem lub niezwykle ubogą i niezrównoważoną dietą. Witamina C jest niezbędna do formowania zdrowego kolagenu. Kolagen jest białkiem, który tworzy tkankę łączną w skórze, kościach i naczyniach krwionośnych, a także wspiera właściwe funkcjonowanie organów wewnętrznych. Organizm chorując na szkorbut nie jest w stanie wytworzyć kolagenu odpowiedniej  jakości lub białek macierzy zewnątrzkomórkowej, która służy jako spoiwo utrzymujące komórki razem, w wyniku czego dosłownie rozklejają się i rozpadają.

William A. Guy, dziekan Wydziału Medycznego King’s College opisał bardzo ubogą dietę górników w kopalniach złota w Kalifornii w latach 50 tych XIX wieku. Tysiące górników egzystowało na diecie składającej się z mięsa, tłuszczu, kawy i alkoholu podczas długiej, ciężkiej pracy pod bezlitosnym słońcem Kalifornii.  Dieta uboga w witaminę C doprowadziła u wielu do rozwinięcia się szkorbutu.

Szkorbut był bardzo rozpowszechniony wśród górników szukających złota w Kalifornii… oraz wśród emigrantów podczas długich podróży przez kontynent amerykański. Żywili się niemal wyłącznie smażonym boczkiem lub słoniną i ciastami wyrabianymi z mąki a potem smażonymi w tłuszczu, co ich w zupełności syciło. Wszystko to było popijane mocną kawą i wielkimi ilościami brandy lub whisky w przerwach między posiłkami… była to dieta tysięcy ludzi przez wiele miesięcy pracujących pod palącym słońcem kiedy temperatura wynosiła ponad 40° C w cieniu, a mężczyźni w tym czasie bardzo intensywnie pracowali. [43]

Choć wielu podczas kalifornijskiej gorączki złota w połowie XIX wieku zmarło na cholerę, to szacuje się, że przynajmniej 10 tysięcy ludzi zamarło na szkorbut.

Podczas amerykańskiej wojny secesyjnej dwa razy więcej ludzi zmarło na choroby spowodowane niedożywieniem niż zostało zabitych w walkach.[44] Na przykład dane dotyczące śmierci żołnierzy z Indiany pochowanych na cmentarzu narodowym w Andersonville w stanie Georgia pokazują, że przyczyna śmierci co najmniej 2/3 z nich, stanowiły biegunka i szkorbut.[45] Kolejną powszechną przyczyną śmierci była dezynteria[czerwonka], zaś takie niesławne choroby jak ospa prawdziwa, tyfus, zapalenie płuc i gangrena stanowiły tylko niewielki ułamek zgonów. Zaś ci którzy zginęli bezpośrednio w bitwie lub zmarli później wskutek odniesionych ran stanowili tylko 1% zmarłych.

Zachorowalność na inne groźne choroby zakaźne jak szkarlatyna, odra, błonica, krztusiec (znany również kokluszem) znacznie spadła w tym czasie do stopnia gdzie zostały one albo całkowicie wyeliminowane albo też zostały uznane za łagodne choroby wieku dziecięcego w połowie XX wieku.

Ten ogromny 99% spadek umieralności na krztusiec i odrę nastąpił zanim szczepionki lub antybiotyki na te choroby stały się dostępne (wykres 5 i 6).

Wykres 5: Anglia i Walia – śmiertelność z powodu krztuśca od 1838 do 1978

 

Wykres 5: Anglia i Walia – śmiertelność z powodu odry od 1838 do 1978

 

Bajkowa legenda o wiejskim doktorze, który dokonując swego odkrycia uratował świat przed spustoszeniem spowodowanym przez ospę prawdziwą jest podstawowym medycznym przekonaniem, które jest powtarzane jak echo przez zindoktrynowanych i naiwnych lekarzy za każdym razem gdy szczepienia są kwestionowane. Szczepienia przeciw ospie prawdziwej w umysłach medycznej profesji są filarem ich wiary. Ale prawdziwa historia ukazuje nam zgoła inną rzeczywistość.

Koncept szczepień został wdrukowany w psychikę całego świata jako coś co chroni kogoś przed chorobą. To przekonanie zrodziło wiele innych pomysłów, aby przy użyciu tego wyobrażenia wstrzykiwać całe lub fragmenty chorobotwórczych drobnoustrojów żywym istotom jako próba ich ochrony przed konkretną chorobą. Szczepionkowa rzeczywistość nijak ma się do tego mitu.

Inne niezwykle skuteczne alternatywne metody jak utrzymanie właściwych warunków sanitarnych, odżywiania, kuracji octem jabłkowym i inne sposoby  zostały zignorowane i odtąd zniknęły z kolektywnej pamięci. Zamiast tego zostaliśmy pozostawieni z mityczną historią wielkiego odkrycia Edwarda Jennera i nieustannym naporem szczepień stwarzających niebezpieczeństwo dla nowo narodzonych niemowląt. Obecnie szczepionki stają się czymś normalnym w życiu człowieka od kołyski aż po grób, a wszystko w imię zapewniania ludziom rzekomo lepszego zdrowia. Jak myślisz? Czy coraz więcej i więcej szczepień wydaje ci się dobrym pomysłem to po tym jak została odsłonięta kurtyna zakrywająca początki szczepień?

 

Przypisy:

1.Seth Mnookin, The Panic Virus, Simon & Schuster, 2011, p. 31.
2.Science the Definitive Visual Guide, DK Publishing, 2009, p. 156.
3.Victor C. Vaughan, MD, Epidemiology and Public Health, St. Louis, C.V. Mosby Company, 1922, p. 189.
4.Frederick F. Cartwright, Disease and History, Rupert-Hart-Davis, London, 1972, p. 124.
5.William Douglass, MA, A Summary, Historical and Political, of the First Planting, Progressive Improvements and Present State of the British Settlements of North-America, London, 1760, p. 398.
6.Ann Jannetta, The Vaccinators: Smallpox Medical Knowledge and the ‘Opening’ of Japan, Stanford University Press, 2007, p.179.
7.“The Practice of Inoculation Truly Stated,” The Gentleman’s Magazine and Historical Chronicle, vol. 34, 1764, p. 333.
8.Dr. Walter Hadwen, The Case Against Vaccination, Goddard’s Rooms, Gloucester, January 25, 1896, p. 12.
9.Charles Creighton, Jenner and Vaccination, 1889, pp. 95-96.
10.William Scott Tebb, MD, A Century of Vaccination and What it Teaches, Swan Sonnenschein & Co., London, 1898, p. 126.
11.“Vaccination by Act of Parliament,” Westminster Review, vol. 131, 1889, p. 101.
12.“Observations on Prevailing Diseases,” The London Medical Repository Monthly Journal and Review, vol. VIII, July-December, 1817, p. 95.
13.Mr. Thomas Brown, Surgeon Musselburgh, “On the Present State of Vaccination,” The Edinburgh Medical and Surgical Journal, Volume Fifteenth, 1819, p. 67.
14.“Observations by Mr. Fosbroke,” The Lancet, vol. II, 1829, p. 583.
15.William Cobbett, Advice to Young Men and (Incidentally) to Young Women, 1829, London, pp. 224-225.
16.Dr. Delagrange of Paris, “On the Present State of Vaccination in France,” The Lancet, vol. II, 1829, p. 582.
17.“Cowpox Origin of,” The Medico-chirurgical review and journal of practical medicine, vol. 20, 1834, p. 504.
18.Dr. Fiard, “Experiments upon the Communication and Origin of Vaccine Virus,” London medical and surgical journal, vol. 4, 1834, p. 796.
19.Ephraim Cutter, MD, “Partial Report on the Production of Vaccine Virus in the United States,” Transactions of the American Medical Association, vol. XXIII, 1872, p. 200.
20.Encyclopaedia Britannica, vol. 24, Philadelphia, 1890, p. 25.
21.The Morning Chronicle, Wednesday, April 12, 1854.
22.“Vaccination,” New York Times, September 26, 1869.
23.Susan Wade Peabody, “Historical Study of Legislation Regarding Public Health in the State of New York and Massachusetts,” The Journal of Infectious Diseases, Supplement no. 4, February 1909, p. 50-51.
24.“Small-pox and Revaccination,” Boston Medical and Surgical Journal, vol. CIV, no. 6, February 10, 1881, p. 137.
25.Dr. Olesen, “Vaccination in the Philippine Islands,” Medical Sentinel, April 1911, vol. 19, no. 4, p. 255.
26.“Vaccination,” New York Times, September 26, 1869.
27.G. W. Harman, MD, “A Physician’s Argument Against the Efficacy of Virus Inoculation,” Medical Brief: A Monthly Journal of Scientific Medicine and Surgery: vol. 28, no. 1, 1900, p. 84.
28.The Parliamentary Debates, vol. CCCXXVI, June 1, 1888, p. 933.
29.“A Demonstration Against Vaccination,” Boston Medical and Surgical Journal, April 16, 1885, p. 380.
30.J. W. Hodge, MD, “Prophylaxis to be Realized Through the Attainment of Health, Not by the Propagation of Disease,” The St. Louis Medical and Surgical Journal, vol. LXXXIII, July 1902, p. 15.
31.J. W. Hodge, MD, “How Small-Pox was Banished from Leicester,” Twentieth Century Magazine, vol. III, no. 16, January, 1911, p. 342.
32.Charles V. Chapin, “Variation in Type of Infectious Disease as Shown by the History of Smallpox in the United States,” The Journal of Infectious Diseases, vol. 13, no. 2, September 1913, p. 173.
33.John Gerald Fitzgerald, Peter Gillespie, Harry Mill Lancaster, An introduction to the practice of preventive medicine, C.V. Mosby Company, 1922, p. 197.
34.John Price Crozer Griffith, The diseases of infants and children, Volume 1, W.B. Saunders Company, 1921, p. 370.
35.Audrey H. Reynolds MD and Howard A. Joos MD, Exczema Vaccinatum, Pediatrics, August 1958, pp. 259-267
36.David Koplow, Smallpox: The Right to Eradicate a Global Scourge, 2004, University of California Press, p.21.
37.The Yale journal of biology and medicine, 1968, vol. 41, p. 10.
38.Maggie Fox, 2007, Toddler Survives Smallpox Vaccine Reaction, Reuters.
39.Dr. Charles Cyril Okell, “From a bacteriological back-number,” Lancet, January 1, 1938, pp. 48-49.
40.“Acetic Acid in Scarlet Fever,” American homoeopathist—A Monthly Journal of Medical Surgical and Sanitary Science, vol. 1, no. 1, July 1877, p. 73.
41.“Vinegar to Prevent Smallpox,” The Critique, January 15, 1899, p. 289.
42.Cleveland Journal of Medicine, vol. VI, no. 1, 1901, p. 58.
43.William A. Guy, “Lectures on Public Health. Addressed to the Students of the Theological Department of King’s College,” Medical Times, vol. 23, January 4 to June 28, 1851, p. 283.
44.Roy Porter, The Greatest Benefit to Mankind, Harper Collins, New York, 1997, p. 399.
45.Report of the Unveiling And Dedication of Indiana Monument at Andersonville, Georgia (National Cemetery), November 26 1908, pp. 73-102.

Źródło: Vaccination: A Mythical History ~ by Roman Bystrianyk and Suzanne Humphries MD

Zobacz na:  Kalendarz szczepień w XIX i XX wieku.
O krzyczącej niedorzeczności i strasznej szkodliwości szczepienia ospy. – ks. Wincenty Pixa
Przymus szczepień – historia szczepień obowiązkowych – Sherri Tenpenny

Szczepienia: Historia mitu

Szczepienia: Historia mitu 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. Opinia rosyjskich lekarzy o wirusach i szczepionkach
    https://www.youtube.com/watch?v=iDGVMvS88Gc

    Fragment filmu „Gry Bogów Akt 6 – Słowiańskie nawyki”
    Kilka cennych informacji o wirusach i szkodliwości szczepień możemy usłyszeć od:
    – Piotra Gariajewa – dr nauk biologicznych, pracownik naukowy RAEH i RAMTH oraz
    – Haliny Czerwonskaja – wirusolog, członek RNKB RAN, biolog

    Treść całego materiału:
    …….
    Jak tylko pracę na ziemi zaczęto mierzyć pieniędzmi a nie miarą duchową – zaczęło się niszczenie wielkiej kultury. Same pieniądze nie ponoszą tu winy lecz z ich pomocą w cały system Rodowy został wniesiony cudzoziemski wirus rozdzielenia.
    NIEBEZPIECZEŃSTWO ZARAŻENIA!
    Jeśli jesteście użytkownikiem sieci internetowej to słowo wirus nie jest wam obce. Tak więc wiecie kto najbardziej jest zainteresowany rozprzestrzenieniem wirusów? Ten kto zarabia pieniądze na rozprowadzaniu programów antywirusowych.
    A jak tam z dystrybutorami leków, broni, alkoholu, narkotyków? Czy mają oni sumienie?

    – (Piotr Gariajew) Te działające wirusy AIDS, SARS czy ptasiej grypy to twory sztucznie wyprodukowane w laboratoriach wojskowych. Jeśli chcesz zaszkodzić krajowi – na przykład Turcji, to możesz uszkodzić jej ekonomię wpuszczając tam wirus i powstaną tam kolosalne ubytki na miliardy dolarów. Walczyć z wirusem AIDS czy też SARS czy ptasiej grypy należy zupełnie inaczej niż robią to nasi wirusolodzy i inni na całym świecie. Nie trzeba tworzyć tych surowic i szczepić surowicami gdyż odpowiedź obronna organizmu jest zawsze trudna. System obronny nie działa ponieważ wirusy rozpoznawane są przez nasz system immunologiczny – mówiąc prosto „po ubraniu”. Jeśli rozpoznaliśmy wirus w takim oto „ubranku” to go zabijemy. Tak pracuje system ochronny. Ale wirus posiada zdolność zmieniania tej oto „koszulki”. I to często. Zwoje zostały pozmieniane i nic już nie działa. Szczepionka nie chroni. A w Petersburgu trąbią: „stworzyliśmy szczepionkę itd.” Ale ona będzie pracować być może tydzień albo i jedną noc. Ale pieniądze wzięli, czyli pożywiły się duże zespoły medyków, pieniądze poszły w piach bo to się wszystko kończy. Jest już drugi wirus, trzeba by drugą surowicę itd.

    – (L.Siergiejewa – zastępca prokuratora obwodu Wołgogradzkiego ) W eksperymencie medycznym brało udział 112 dzieci z Wołgogradu w wieku od roku do dwóch lat. Zgodnie z umową, szpital kolejowy prowadził badanie kliniczne dwóch szczepionek produkowanych w Belgii. Tak, oni wcale nie myśleli o tym czy im wolno czy nie wolno. Im za to zapłacili pieniądze. A duża suma?
    50.000 $ otrzymała zastępca głównego lekarza.
    – (Reporter) To była firma „GlaxoSmithKline”, wprowadziła nową szczepionkę na rynek. Aby otrzymać certyfikat każdy preparat musi przejść badania kliniczne. Pozwolenia takie wydają Ministerstwo Zdrowia i Komisja ds. Etyki. To prawda, mogą w nich uczestniczyć publiczne i miejskie szpitale a nie stowarzyszenia akcjonariuszy. Nadto według prawa nie wolno prowadzić doświadczeń na dzieciach, ale okazuje się, że jeśli bardzo potrzeba to można.
    – (LSiergiejewa) Uczestnicy i pediatrzy również zostali wprowadzeni w błąd i kierowali osłabione dzieci do „szpitala kolejowego” według zaleceń głównych lekarzy jak na zwykłe rutynowe szczepienie.
    – (Reporter) Teraz i w medycynie wszystkim rządzi rynek. A miejsce Belgijskiej szczepionki w ankietach finansowanych z budżetu jest cenne. Plan szczepień nie został odwołany. Nieszczepionych dzieci nie przyjmą ani do przedszkola ani do szkoły. Wszystko według prawa. Wszak na to są stosowne przepisy.

    – (Halina Czerwonskaja) Jeśli uchronicie swoje dziecko od szczepień choćby do 5 lat, to kłaniam się Wam nisko. Dacie w ten sposób rozwinąć się naturalnym, indywidualnym siłom obronnym u każdego dziecka. Nie będziecie kaleczyć nieustanną – zupełnie zbędną ingerencją. Czym jest szczepienie? Małą chorobą. Przejściem małej choroby, „małą chorobę” weźcie w cudzysłów, to nie są moje słowa.
    Jeśli dostaniesz BCG na oddziale położniczym, to znaczy, że jest to uzasadnione, te mycobacterium tuberculosis, pozostaną na całe życie w tym organizmie
    Mycobacterium tuberculosis niszczy komórki grasicy. A grasica jest najważniejszym organem limfatycznym, produkującym wszystkie komórki odpornościowe.
    Teraz ma miejsce nowa tendencja – miejcie to na uwadze: że szczepić trzeba przede wszystkim osłabione dzieci. Ale przy tam nie napisano jak wielka jest liczba przeciwwskazań do wprowadzenia każdej z tych szczepionek. W praktyce jest to absolutnie niewykonalne by uodpornić dziecko. Jeśli przeczyta się uważnie wszystkie te sprzeczności to jest niemożliwością zaszczepienie absolutnie żadnego dziecka.
    Ja nie jestem szczepiona a nie mam ospy. A starzy lekarze – w tym mój dziadek odnosili się do tego skrajnie ostrożnie. Przy najmniejszej alergii odradzali szczepienie dziecka. Wówczas istniała tylko jedna – szczepionka na ospę. Ale też w tamtym czasie dzieci nasze były silniejsze i zdrowsze niż już moi rodzice. Moi rodzice byli natomiast zdrowsi i silniejsi niż następne pokolenie itd. Tak więc z pomocą profilaktyki szczepiennej, tej masowej bezmyślnej bardzo mocno osłabiamy organizmy naszych dzieci. Jakiekolwiek obowiązkowe szczepienie jest dodatkowym obciążeniem systemu odpornościowego i nie tylko jego. Wpływa to na fizjologię i na całą naturę człowieka. Staram się wyjaśnić co my robimy: walczymy nie z chorobami infekcyjnymi lecz z naturą człowieka. Oto i ten cały system szczepień – 20 szczepionek do organizmu dziecka to nie jest walka z chorobami infekcyjnymi. To walka z naturą ludzką a zaczynająca się u nas na oddziałach położniczych.
    Oto co robił swego czasu mój dziadek: Jeśli gdzieś była odra czy też błonica to zabierał nas, dzwonił do swoich znajomych i mówił przyjedźcie. Brał nawet i dzieci z podwórka i szliśmy odwiedzić tego chorego. Jeśli ktoś nigdy nie chorował na odrę ale był na nią podatny to zaczynał chorować na odrę. I tak jak przychodziliśmy na przykład w 15 osób to na odrę chorowała jedna. Jedna jedyna. Oznaczało to, że wszystkie pozostałe były niepodatne. Prawdopodobnie swego czasu przechorowali, ale rodzice tego nie zauważyli i nie wiedzieli, że dziecko przechorowało np. ospę.
    (Cytat z książki) Dla zdrowej dziewczynki czy chłopca zaproszenie w gości aby się zaraził jest równoznaczne z naturalną szczepionką.