Czy szczepionki są bezpieczne? Lekarz, Internista, Nefrolog dr Suzanne Humphries – mówi o Chorobach, Zdrowiu i Szczepionkach.

Czy szczepionki są bezpieczne? Niektórzy ludzie uważają, iż „działanie” to znaczy stłumienie choroby u populacji. Według tej definicji, niektóre szczepionki działają. Ale żadne szczepionki nie zwiększają zdrowia populacji, ponieważ szczepionki nie zwiększają zdrowia człowieka. 

Suzanne Humphries

Dr Suzanne Humphries jest wysoko wykształconą specjalistką medycyny wewnętrznej i nefrologii. Pracowała jako specjalista od nerek, kiedy zaczęła kwestionować bezpieczeństwo szczepionek. Widziała przypadki niewydolności nerek u pacjentów niedługo po tym, jak byli zaszczepieni w sezonie grypowym. Po wielu badaniach, napisała książkę wraz z Romanem Bystrianykiem, pt. „Dissolving Illusions” – „Rozwiązywanie Złudzeń – Choroby, Szczepionki i Zapomniana Historia.” Spotkaliśmy ją podczas jej wykładu w Skandynawii i rozpoczęliśmy wywiad pozwalając jej wyjaśnić metodę szczepienia.

Cóż, szczepienie jest próbą narażenia ciała na łagodną postać choroby, tak aby ciało mogło zareagować, jakby było zarażone, bez zachorowania, a potem być może miało pamięć o tej infekcji w przyszłości, kiedy będzie narażone na prawdziwą, naturalną infekcję.

Problemem jest to, że szczepionki, ogólnie mówiąc, nie dostają się do organizmu w taki sam sposób, jak naturalne zakażenie. Na przykład odra jest wdychana, ale szczepionka jest wstrzykiwana. Oznacza to, że ekspozycja układu nerwowego przebiega o wiele szybciej, niż przy normalnym wdychaniu i przetwarzaniu przez układ limfatyczny. Ponadto, szczepionki zawierają nie tylko małe kawałki bakterii, wirusa lub inaktywowanego wirusa. Zawierają również inne związki chemiczne, których naturalna choroba by nie miała.

A czy uważa Pani, że idea szczepień działa? Czy uważa Pani, że jest to dobra metoda na utrzymanie populacji w zdrowiu?

W pierwszej kolejności trzeba zdefiniować słowo „działa”. Ok? Niektórzy ludzie uważają, iż „działanie” to znaczy stłumienie choroby u populacji. Według tej definicji, niektóre szczepionki działają. Ale żadne szczepionki nie zwiększają zdrowia populacji, ponieważ szczepionki nie zwiększają zdrowia człowieka. Nie ma w nich nic, co by nasze ciała rzeczywiście wymagały. Nie wymagamy aluminium, nie wymagamy rtęci, polisorbatu 80, nie wymagamy formaldehydu… A to są rzeczy, które są powszechne w szczepionkach, więc nie ma odżywczego działania szczepionki. Także nie wierzę, że szczepionki tworzą zdrowie u populacji. I wierzę, że istnieją zawsze lepsze sposoby radzenia sobie z chorobami u populacji, niż poprzez szczepienie kogokolwiek.

Dowód działania szczepionek, ludzie mówią, tkwi w tym, że dzięki nim pewna liczba chorób zniknęła. Jak Pani na to reaguje?

Cóż, musiałabym omówić każdą szczepionkę, dla której oni twierdzą, że jest to prawda. A przestudiowałam i przyjrzałam się historii ospy. Ale to, co odkryliśmy o ospie jest to, że… Po pierwsze, było takie miasto w Anglii o nazwie Leicaster. I to było miasto, które było wysoce zaszczepione, a oni wciąż mieli epidemie ospy i zgony z powodu ospy. To miasto postanowiło wstrzymać szczepienia. Zostali ostrzeżeni, że wywołają ognisko katastrofy na Ziemi, ponieważ zaprzestali szczepień. Ale to, co się wydarzyło, to ich wskaźniki zachorowalności spadły oraz ilość zgonów z powodu ospy się zmniejszyła. Więc to jest przykład, który pokazuje, że wręcz wstrzymanie szczepień może poprawić wskaźniki choroby u populacji.

A przyjrzałam się ospie, jako pierwszej, ponieważ jest to choroba, o której większość ludzi mówi, że została wyeliminowana przez szczepionki.

Ale tylko 5 do 10% populacji ludzi na Ziemi było kiedykolwiek zaszczepione przeciwko ospie. I to było zrobione w czasie, kiedy ulepszono warunki sanitarne, co oznaczało, że było mniej gryzoni i owadów w koło do przenoszenia choroby z człowieka na człowieka. Poprawił się system odpornościowy u ludzi ze względu na lepszy sposób odżywiania się. Zmieniły się przepisy o pracy wykonywanej przez dzieci. Tak więc, wiele rzeczy wydarzyło się w tym okresie, kiedy ospa zniknęła. Jednak znowu w czasach, kiedy występowała ospa czarna, była wtedy również ospa wietrzna, małpia, kozia, końska… Wiele rodzajów ospy wyglądało identycznie i były bardzo trudne do rozróżnienia. Nadal mamy ospę małpią na tej planecie. Tak więc, wiele z tych rodzajów ospy było zebranych do kupy, bo nie mieliśmy badań genetycznych. Mamy jeszcze te choroby… Jeśli spojrzeć na osobę, która jest ofiarą ospy małpiej, to wygląda to, jak ospa czarna. Więc pytanie brzmi, czy my tak naprawdę wyeliminowaliśmy ospę? I mam tu swoje wątpliwości.

(fragment wykładu)
„Ok, wróćmy do tężca, ponieważ często nam się mówi, że od kiedy mamy szczepionkę, zobaczyliśmy ten ogromny spadek zgonów i zachorowań. I pokazuje się nam ten oto wykres.

Tężec

I to naprawdę tu wygląda tak, jakby pojawiła się tu szczepionka przeciwko tężcowi, a tu jest ten spadek. Ale problem tkwi w tym, że w taki sam sposób zostaną wam pokazane wszystkie sukcesy szczepionek przez publiczne służby zdrowia.

Tężec

Nie pokazują wam całego wykresu. Oto co się dzieje, jeśli patrzymy na cały wykres. Widzimy, że to już wcześniej się zmniejszało, a potem kontynuowało dalej.

Anglia i Walia

Ale zobaczcie, o ile bardziej dramatyczne to było w Anglii i Walii. Widzimy, że spadek zachorowalności i śmiertelności jest tutaj, a szczepionka nadeszła tutaj, a tu wręcz można zobaczyć, że to się znów zwiększyło po tym, jak pojawiła się szczepionka.

Tężec

I tak samo jest w Kanadzie. Widzimy, że śmiertelność z powodu tężca, bo zachorowalność dopiero zaczęli mierzyć tutaj, ale śmiertelność już gwałtownie spadała. I to jest rok, w którym pojawiły się szczepionki i znów widzimy, że z jakiegoś dziwnego powodu nastąpił ponowny wzrost tutaj. Ale nie możemy powiedzieć, że powinniśmy dziękować szczepionkom przeciwko tężcowi, ponieważ ten trend już poważnie się zmniejszał.”

– Czy istnieje niebezpieczeństwo z powodu szczepienia ludności, tak jak my to robimy dzisiaj?

Cóż, to jest skomplikowane pytanie i powiedziałabym, że odpowiednie badania nie zostały wykonane. Musielibyśmy przyjrzeć się zaszczepionej części populacji w porównaniu z populacją nieszczepioną, ale nie tylko dla jednej szczepionki. Widzi Pani, zwolennicy szczepień będą mówić, że mamy takie badania, zrobiliśmy je – ale to tylko dla jednej szczepionki. I nazywają to badaniem szczepionych vs nieszczepionych, kiedy brak jednej szczepionki kwalifikował by Cię jako osobę niezaszczepioną, według ich definicji. Nie możemy zrobić badania, gdzie celowo brało by się część ludzi po urodzeniu i celowo zaszczepiło tylko połowę z nich. To by nigdy nie zostało przyzwolone przez władze. Ale co możemy zrobić, to przyjrzeć się populacji ludzi, którzy już są nieszczepieni, którzy mieszkają w tym samym miejscu i są praktycznie identyczni, pod tak wieloma względami, jak to możliwe, z tymi osobami, które były szczepione. A jeśli ma się wystarczająco dużą grupę, można dostrzec różnicę między nimi, w zakresie ilości zachorowań.

A czy są one bezpieczne? Wie Pani, nawet Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł w zeszłym roku, że szczepionki. Istnieje nieodłączny brak bezpieczeństwa w niektórych przypadkach. I tak, ponieważ wiemy, iż niekorzystne reakcje poszczepienne występują, to mamy w tym celu system rekompensowania NIEKTÓRYCH ludzi, u których to występuje. Ale nie mamy systemu, żeby zrekompensować wszystkich, którym to się przytrafiło. W rzeczywistości, znaczna mniejszość wniosków otrzymuje jakiekolwiek odszkodowanie. Więc biorąc pod uwagę te małe fragmenty informacji, o których Pani powiedziałam, to trzeba się zastanowić, czy szczepionki są bezpieczne ? Może Pani powiedzieć, że są one bezpieczne?

A co Pani powie na to?

– Mówię, nikt mi nie udowodnił, że są one bezpieczne i że mam naukowe powody, aby sądzić, iż składniki, które się w nich znajdują, działają na układ odpornościowy i istnieje możliwość wystąpienia autoagresji, nowotworów, i chorób neurologicznych. A więc nie mogę powiedzieć, dać gwarancji, że te szczepionki są bezpieczne. Nawet jedna z nich, nie mówiąc już o licznych szczepionkach w ramach programu szczepień dzieci. W coraz to młodszym wieku i w coraz większej ilości.
(fragment wykładu)
„A co można zauważyć, jeśli się było w centrum tego problemu – jest to, że ci ludzie, którzy chcą szczepić, są często bardzo agresywni i nie chcą, żebyście usłyszeli argumenty drugiej strony. I to powinno zapalić żarówkę w waszej głowie. Dlaczego nie chcą, żebym usłyszała drugą stronę? Dlaczego uważają, że nie mogę wysłuchać obu stron i dojść do mojej własnej decyzji? Widzicie, ja wam nigdy nie powiem, żeby NIE szczepić, ale oni zawsze wam powiedzą, że trzeba szczepić na wszystko. Samo to powinno być dla was czerwoną flagą. Ja mówię, wysłuchajcie wszystkiego, a potem wybierzcie. Co zrobicie, jest waszą odpowiedzialnością. A to nie jest to, co mówią ludzie, którzy popierają te agresywne kampanie szczepień, coraz więcej szczepionek na raz, dla małych dzieci.”
– Powiedziała Pani w swoim wykładzie, omawiała pani metody, jakich władze używają, aby skłonić ludzi do szczepienia. Może Pani o tym powiedzieć?

– Cóż, tak. Mogę. Metody, które pokazałam – jeden dokładny cytat z New York Times wypowiedzi lekarza z CDC, który powiedział dosłownie, że STRACH jest używany do stymulowania mas do przyjęcia szczepionek. To jest robione od dawna. Zdjęcia umierających dzieci, zdjęcia dzieci z powyginanymi kończynami od polio, wszelkiego rodzaju materiał wizualny jest rozdawany. Jest zwykle formularz zgody, który skłania Cię do wyrażenia zgody, ale nie mówi o ryzykach tej szczepionki, ani o innych sposobach radzenia sobie z chorobą, jeżeli ona wystąpi. Grypa jest tego dobrym przykładem. I wiemy, że szczepionka przeciwko grypie nie jest wysoce skuteczna. Nawet w bazie Cochrane Collaboration jest powiedziane, że szum i brak nauki, jaki widzimy wśród ludzi i w mediach, a nawet w czasopismach medycznych, nie jest zgodny z nauką, którą mamy. Nie tylko strach, ale jest mnóstwo dezinformacji oraz tłumienia, lub powinnam raczej powiedzieć, wstrzymywania informacji, która jest znana przez tych z nas, którzy praktykowali medycynę alternatywną. Ponieważ wiemy, że odżywianie, mycie rąk, witamina C, witamina D, selen – to są wszystkie te rzeczy, które nie tylko mogą pomóc przy infekcjach wirusowych, ale także mogą sprawić, iż układ odpornościowy będzie działał prawidłowo.

(fragment wykładu)

szczepionki

„To jest prezentacja PowerPoint, która pochodzi z Mayo Clinic. Jest to bardzo prestiżowa instytucja w USA, a to jest jeden z czołowych promotorów szczepionek w USA. I on stworzył prezentację do rozdania dla wszystkich lekarzy, aby pomóc im rozmawiać z ludźmi, którzy nie chcą szczepić. Wybrałam po prostu kilka slajdów do pokazania, gdyż to jest bardzo długa prezentacja, ale tak w zasadzie to ona trenuje tych lekarzy, jak radzić sobie z wami. Mówią w niej, nie planujcie dawać żadnych drukowanych informacji, nie planujcie wysyłania żadnych e-maili z linkami do informacji. Czy nie wydaje się wam to trochę dziwne? Mówią, żeby nie dawać wam informacji. Zamiast tego, mówią, żeby czytać i zapamiętać. Cóż, to się nie dzieje, mogę wam to gwarantować… Ale to, uważam, jest najgorszym, najbardziej skandalicznym stwierdzeniem: mówi, żeby was PRZEKONYWAĆ, a nie INFORMOWAĆ.”

– Lekarzom również nie mówi się całej prawdy i myślę, że to jest jednym z większych problemów, iż lekarze nie są uczeni o problemach ze szczepieniami, jakie mogą wystąpić, a niektórzy lekarze wręcz sami się na tym sparzyli. Pokazałam wam dzisiaj slajd z nazwiskiem lekarza, którego córka miała POWAŻNĄ reakcję na szczepionkę przeciwko HPV, a on nie miał o tym wcześniej pojęcia, że istniał taki potencjalny problem. I myślę, że każdy rodzic ma prawo wiedzieć, nawet jeśli jest to mały procent ludzi, którym to się zdarzyło, ale mają prawo wiedzieć o tym. I myślę, że największym problemem jaki ja mam – to, że rodzicom nie są podawane równo wywarzone informacje. Podaje się im bardzo tendencyjne informacje, i to jest kolejna technika, jaką się używa. I pokazałam wam slajd z Mayo Clinic, w którym jest napisane, aby przekonywać zamiast informować. Uważam również, że to jest niesprawiedliwe wobec rodziców na całym świecie, którzy są przekonywani, a nie informowani.

A kiedy władze mówią ludziom, aby szczepili, to są bardzo pewni, iż jest to słuszne, ale z drugiej strony, słuchając Pani wykładów, czytając Pani książkę, to tak naprawdę oni nie zbadali całego obrazu, w tematyce szczepień.

Cóż, nie wiem, co władze właściwie przestudiowały. Władze i ja, nie bardzo ze sobą rozmawiamy. Myślę, że wielu z nich rzeczywiście wierzy w to, co robią i myślę, że wielu lekarzy ma własne obawy. Nie chcą, aby ich pacjenci mieli te choroby i oni naprawdę wierzą, że szczepionki będą temu zapobiegać, i że szczepionki są bardzo bezpieczne. Tak więc, myślę, że spora część tego jest związana z pewnym rodzajem religijnej wiary w szczepienia, którą może nawet ma Światowa Organizacja Zdrowia.

Jest Pani od dawna lekarką i kiedyś wierzyła Pani w szczepienia, często sama podawała je Pani ludziom i po pewnych zdarzeniach, przeprowadziła Pani swoje dochodzenie. Jak się Pani czuła w tym czasie, kiedy przeprowadzała Pani swoje dochodzenie?

Cóż, tak naprawdę czułam się zmotywowana, bardziej niż cokolwiek innego, ponieważ zdałam sobie sprawę, że byłam źle nauczana i zdałam sobie sprawę, że istniał ogromny problem, który się dział wokół mnie w szpitalu, moja rodzina była narażona na niego, moi znajomi, i po prostu było bardzo dużo dezinformacji. I tak, najbardziej to czułam się po prostu zmotywowana do nauczenia się tyle, ile mogłam, bo odkryłam, że wiedza dawała więcej wagi moim nowym przekonaniom na temat tych problemów. I uważam, że jeśli chcemy przedstawić jakiś argument o czymś, to musimy zdobyć jak najwięcej wiedzy. Więc to naprawdę było moim priorytetem, aby czytać, czytać, i czytać oraz zrozumieć tak wiele z tej nauki i literatury medycznej, jak to możliwe.

Ale, jak Pani zareagowała? Czy czuła się Pani oszukana? Ponieważ przeszła Pani od bycia całkowicie przekonaną, że szczepienia są tym, co trzeba zrobić, do bardziej sceptycznego punktu.

Cóż, biorę odpowiedzialność za to, co zrobiłam w życiu. Więc jeśli ktoś by kazał mi iść do szkoły medycznej i wstrzymywał wszystko przede mną, to może czułabym się oszukana, ale ja wybrałam pójście do szkoły medycznej i wybrałam ograniczanie swoich lektur do tego stopnia, do jakiego to robiłam. Więc nie czułam się oszukana. Jestem raczej kimś, kto jak widzi jakiś problem, łapie go za rogi i radzi sobie z nim. A więc tak zrobiłam od początku. Zdałam sobie sprawę, że to nie był tylko ten jeden obszar medycyny, o którym nie nauczyłam się pełnego spektrum informacji i to nie był jedyny obszar, którego nawet ludzie, którzy mnie uczyli, nie rozumieli na tyle, aby mogli wygłaszać takie oświadczenia, jakie robili.

Istnieją inne obszary, nawet leczenie wysokiego ciśnienia krwi okazało się być uczone nie w ten sposób, jaki bym obecnie chciała przejść. Teraz, kiedy już przeczytałam więcej i lepiej zrozumiałam, w jaki sposób ciało tak naprawdę funkcjonuje. Więc jak już raz zrozumiałam problemy związane ze szczepieniem, to doprowadziło mnie do przyjrzenia się innym dziedzinom medycyny. I myślę, że to jedna z obaw, jakie ma system medyczny, iż kiedy lekarze zaczną widzieć duże pęknięcie w jednym obszarze, to pęknięcie będzie rozprzestrzeniać się do innych obszarów. I zaczną wątpić, tak jak ja, w integralność systemu medycznego. I gdzie idzie dofinansowanie w naszym systemie medycznym, oraz jak ograniczona była nasza opinia i nasza wiedza. I mówi się nam, że wiele rzeczy jest znachorstwem, gdy tak naprawdę to, co system medyczny nazywa „znachorstwem” jest tym, co ja teraz widzę, że pomaga najbardziej! Więc myślę, że określenie „znachorstwo” powinno być zdefiniowane na nowo. Ponieważ od kiedy stałam się „znachorką”, to ja i moi pacjenci są znacznie bardziej zdrowi, niż w czasie, kiedy nie byłam „znachorką”.

A mówiła Pani, że nawet, jeśli wybierze się Pani za granicę do innych krajów, znanych z chorób itd. to nie przyjęła by Pani żadnych szczepionek. Dlaczego?

Ponieważ naprawdę dbam o swój układ odpornościowy, oraz moje ciało, i wierzę, że zawsze istnieje ryzyko, prawda? Więc musisz wybrać, którą stronę ryzyka podejmiesz. I trzeba w to wierzyć i to robić, tak? Więc jeśli wierzysz w szczepionki, to musisz w nie wierzyć i to zrobić. Ja nie wierzę w szczepionki. Nawet w małym stopniu nie wierzę w szczepionki. Uważam, że mogą zrobić mi więcej szkody, niż bym kiedykolwiek była w stanie nadrobić. I wiem, że jestem w stanie, mój układ odpornościowy jest w stanie radzić sobie z chorobami i że mogę wzmocnić mój system odpornościowy w składniki odżywcze, których potrzebuje, i że mogę uniknąć takich sytuacji i okoliczności, które narażają mnie na różne choroby.

Więc to jest moje podejście i jeżeli chodzi o wybranie ryzyka, to dla mnie osobiście, jest nieszczepienie i posiadanie trochę wiedzy na temat tych chorób, i co mogę zrobić, aby się nimi nie zarazić oraz być gotowa, kiedy się zarażę, tak aby poradzić sobie z tym, co może nastąpić.

Szczepionki, które są sprzedawane do biednych krajów, takich jak Afryka, jako pomoc, przez potężnych ludzi, takich jak Bill Gates, na przykład. Co sądzi Pani o tym?

Cóż, czytałam w tym tygodniu, że to by kosztowało tylko 30 miliardów dolarów, aby zakończyć głód na świecie. I tak jak już pokazaliśmy z Romanem w naszej książce, złe odżywianie było jednym z powodów wystąpienia problemów z podatnością i umieralnością na choroby. Inne problemy to m.in. brak higieny i nieadekwatne zasoby wody, czystej wody. Tak więc, ja uważam, iż Bill Gates i inni milionerzy świata mogli by naprawdę się zebrać razem, tak jak to wiele bogatych ludzi zrobiło w Wielkiej Brytanii i USA. To ci bogaci wprowadzili większość z tych zmian. Gdyby mogli się spotkać, i nie tylko mogli by zakończyć głód na świecie, ale również zorganizować sadzenie trwałych ogrodów i zwiększenie dostaw wody. Teraz robią trochę z tych rzeczy, ale uważam, że mogli by zrobić wystarczająco dużo, aby zmienić trzeci świat pod względem podatności na choroby, do takiego stopnia, jaki jest u nas, i potem szczepionki okazały by się zauważalnie zbędne.

szczepionki

„To jest urywek z małego magazynu, który jest bardzo chętnie czytany w Ameryce, bardzo popularny, o nazwie Reader’s Digest. Kathleen Sebelius jest naszym sekretarzem Zdrowia i Opieki Społecznej. Lekarką na bardzo wysokim stanowisku w rządzie. I ona powiedziała, że istnieją grupy takie, jak ja, które twierdzą, że szczepionki są odpowiedzialne za problemy. I napisano, że zwrócili się do mediów, aby nie dawały mi, moim poglądom, takiej samej uwagi, ponieważ, jak ona mówi – nauka już pokazała bezpieczeństwo i skuteczność szczepień, więc mój głos nie powinien być wysłuchany. Nie mogłabym się z tym bardziej nie zgodzić, gdyż wiem, że im więcej znam nauki, tym bardziej staję się oburzona i zdenerwowana, gdyż wiem, że nauka pokazuje poważne problemy z teorią szczepionek oraz z jej praktyką.”

 

Tłumaczenie: Awake Parent (magda25g)
Korekta i obróbka tekstu: Atena7777

 

%d bloggers like this: