Dlaczego poczekać z zaciśnięciem… czyli skutki przedwczesnego odpępniania

Dawniej nie przecinano pępowiny aż do chwili, kiedy kobieta nie urodziła łożyska. Uważano bowiem, że zbyt wczesne przecięcie pępowiny może spowodować, że część krwi należącej do dziecka pozostanie w łożysku. Dopiero od XVII wieku wprowadzono praktykę przecinania i zawiązywania pępowiny. [1]

Dziecko jest biologicznie wyposażone w mechanizm, który pozwala na przejście z pobierania tlenu z łożyska do oddychania poza łonem matki. Potencjał ten jednak jest zaprzepaszczany poprzez zastosowanie zacisku co skutkuje pozbawieniem noworodka od 30% do 50% jego objętości krwi!

W latach 70. XX wieku wprowadzono zapis o tym, że pępowinę należy odciąć jak najprędzej po porodzie, miało to ponoć zapobiegać zakażeniom… Jednak jak dotąd nie udowodniono żadnych negatywnych skutków tzw. późnego odpępniania. Obecnie wg zaleceń WHO należy z odcięciem pępowiny poczekać przynajmniej do ustania jej tętnienia, problem w tym, że może być to dość subiektywna ocena, więc czeka się zwykle 3-5 minut. A co gdyby poczekać 10 minut albo i dzień?

NIC

Od niedawna na popularności zyskują tzw. porody lotosoweczyli bez odcinania pępowiny.

Pępowiny nie trzeba wiązać ani zaciskać?

A no, nie trzeba, też byłam zdziwiona. Okazuje się, że pępowina sama odpada, a pępuszek ładnie zasysa się do środka (wiem to m.in. od Igi – matki dwójki dzieci urodzonych lotosowo).

Do tego mamy pewność, że do dziecka wróci cała jego krew i że zacznie oddychać spokojnie – nie musi łapczywie łapać powietrza, bo powietrzem zaczyna oddychać, kiedy jeszcze dociera do niego tlen transportowany przez krew z pępowiny.

Pępowina, której nikt nie wiąże odpada po 3-5 dniach, a taka wiązana po 7-10 dniach! Dla mnie to wciąż za mało, by zostawiać przy dziecku łożysko (niektórzy wierzą, że przez te 3 do 5 dni oddaje ono „dobrą energię”, ja jestem daleka od takich koncepcji), nawet jeśli jest zasolone i „jałowe”, choćby z przyczyn praktycznych… Mimo to przy kolejnym porodzie chciałabym poczekać kilka godzin(z Lu nie było to możliwe przez węzeł prawdziwy – wszystko działo się za szybko: Urodzona o świcie) i w ogóle jej nie wiązać. Czytałam w Internecie o kobiecie (nie w Polsce), która poczekała dobę, po czym „odcięła pępowinę”… płomieniem świecy. Bardzo spodobała mi się ta wizja.

Czy są jakieś negatywne konsekwencje przedwczesnego odpępniania?

Niestety tak.

Pierwszym skutkiem jest to, że kobieta z większym trudem rodzi łożysko (bo zatrzymało ono w sobie krew noworodka i przez to nie zmniejszyło znacząco swojej objętości).

Kolejne skutki dotyczą bezpośrednio dziecka:

  • wczesne odcięcie pępowiny wiąże się z ryzykiem niedokrwienia i wstrząsu hipowolemicznego u noworodka,
  • wczesne zaciśnięcie pępowiny może utrudniać wysycenie krwi krążącej u dziecka czynnikami krzepnięcia, co zmusza personel medyczny do podania maluszkowi witaminy K, [jak wiadomo, w szpitalach, obecnie podaje się ją  r u t y n o w o]
  • wczesne przecięcie pępowiny może skutkować rozwojembiałaczki, chorób wątroby i nerek oraz zaburzeń tarczycy,
  • wczesne odpępnienie może powodować chwiloweniedokrwienie mózgu, hipowolemię i anemię, co może prowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń struktur mózgowych u dziecka,
  • wczesne odcięcie pępowiny, niewystarczający przepływ krwi i krótkie niedotlenienie mózgu mogą być przyczyną rozwoju u dziecka zaburzeń ze spektrum autyzmu, porażenia mózgowego, opóźnień w rozwoju umysłowym lub zespołu nadpobudliwości psychoruchowej.
Oto dwoje dzieci, urodzonych drogami natury. Dziecko A zostało odpępnione natychmiast, dziecku B opóźniono przecięcie pępowiny. Daje do myślenia?

Oto dwoje dzieci, urodzonych drogami natury. Dziecko A zostało odpępnione natychmiast, dziecku B opóźniono przecięcie pępowiny. Daje do myślenia?

Jakie są plusy opóźnionego przecięcia pępowiny?

Poza „duchowymi”, które wymieniają zwolennicy porodów lotosowych, są jeszcze obiektywne:

  • wzrost hematokrytu (Hct) – objętość elementów morfotycznych krwi jest dość duża w porównaniu do objętości całej krwi,
  • wzrost liczby erytrocytów,
  • wzrost poziomu żelaza we krwi dziecka – wzrasta poziom hemoglobiny,
  • spadek ryzyka wystąpienia anemii u dziecka,
  • zwiększenie ilości białych krwinek i przeciwciał,
  • lepsze krążenie w ciągu pierwszych kilku godzin po urodzeniu ze względu na zwiększony systemowy opór naczyniowy,
  • mniej kłopotów z utrzymaniem normalnej temperatury z powodu powrotu ciepłej krwi z placenty do ciała,
  • „lotosowe dzieci” nie mają „normalnej” w pierwszych dniach życia utraty wagi urodzeniowej, gdyż otrzymały wszystkie składniki odżywcze z łożyska.

Dziecko otrzymuje własne komórki macierzyste. Te przyczyniają się do zdrowia i dobrego samopoczucia w sposób, który nie w pełni dotąd rozumiemy! Deponowanie krwi z obiegu dziecko-pępowina błędnie nazywanej krwią pępowinową w jakichkolwiek bankach pozbawia dziecko w przyszłości niezwykłego posagu, które bezpowrotnie utraci, gdyż gdyby nawet przetoczyć z powrotem tę krew, wówczas nie będzie ona już stanowiła 30-50% objętości krwi w naczyniach… [2]

Inną rzeczą bardzo szkodliwą dla dziecka, jest podwiązywanie i przecinanie pępowiny zbyt wcześnie, ona zawsze powinna być pozostawiona przywarta do dziecka, aby nie tylko wielokrotnie, ale do wszystkich organów krew dopłynęła zanim krążenie ustanie. W przeciwnym razie dziecko będzie znacznie słabsze niż być powinno, część jego krwi pozostanie w łożysku, a należy ona do dziecka. – Darwin, 1801 rok

Cesarka a opóźnione odpępnienie

Co ciekawe kobiety, które urodziły przez cesarskie cięcie też mogą zażyczyć sobie porodu lotosowego, więc – logicznie rzecz biorąc – również opóźnionego odpępnienia. Inna sprawa to mur, o jaki można się rozbić w szpitalu.

Ale tak – z praktycznego punktu widzenia jest to możliwe! [3]

Czy tylko ludzie rodzą lotosowo?

Na pomysł nie odcinania pępowiny wpadła w 1974 roku Amerykanka Clair Lotus Day, pielęgniarka, która zainspirowana książką Jane Goodall „W cieniu człowieka”, postanowiła wprowadzić w życie praktyki zaobserwowane u szympansów. Poprosiła lekarza o nieodcinanie pępowiny i zabrała dziecko wraz z nią i łożyskiem do domu. [4]

Ciekawe, że szympansica żyjąca na wolności zawsze „zapomina” uwolnić dziecko od pępowiny. Światowej sławy specjalistka od małp, dr Jane Goodall, która pracuje w parku narodowym Gombe na wschodnim wybrzeżu jeziora Tanganika, obserwowała to dziwne zjawisko. Łożysko wydalone w jakiś czas po rozwiązaniu wisi jeszcze przez kilka dni, przymocowane pępowiną do dziecka i wlecze się za nim tak, że badaczka obawiała się, iż pępowino może zaplątać się w krzakach i wyrwać dziecko z ramion matki. (…) Badacze studiujący zachowanie różnych zwierząt zwrócili uwagę na to, że zwierzęta nie spieszą się z przecinaniem pępowiny. Ten szczegół jest ważny i dla człowieka. Francuski lekarz, prof. Frederik Leboyer, który propaguje „łagodny poród”, wyraża następujący pogląd: „Czy pępowina zostanie natychmiast przecięta, jak to jest obecnie praktykowane w klinikach położniczych, czy dopiero po kilku minutach, jak to robi wiele zwierząt, ma zasadnicze znaczenie dla sposobu, w jaki rozpoczyna się oddychanie, a przez to dla przestawienia noworodka na nowe życie. Jeżeli cięcie przeprowadzi się bezpośrednio po porodzie, to w mózgu dziecka nagle zabraknie tlenu. Zostaje uruchomiony hormonalny system alarmowy, na który organizm reaguje paniką.Wstępujące w życie dziecko ma już przedsmak śmierci„. – V. B. Dröscher, „Rodzinne Gniazdo”

Źródło: http://rodzicielstworadosci.com/ciaza-i-porod/dlaczego-poczekac-z-cieciem-czyli-skutki-przedwczesnego-odpepniania/

 


 

Łożysko Twojego dziecka zapewnia mu wszystko, czego potrzebuje do przetrwania od 5 tygodnia życia do porodu. Odcięcie pępowiny jest traumatyzujące dla Twojego dziecka i z wielu powodów lotosowe narodziny {nie przecinanie pępowiny i pozwolenie na jej samoistne odpadnięcie} są lepszą opcją.

Większość położników, pediatrów a zwłaszcza studentów tych kierunków nigdy nie widziało noworodka w komplecie z łożyskiem i jego sznurem, są całkowicie nieświadomi fizjologii tego narządu. Instytucjonalne dogmaty i dezinformacja zmieniły znaczenie naturalnego procesu fizjologicznego w wyimaginowaną chorobę.
Zaleca się leczenie wyimaginowanej choroby zaciskaniem przewodu łączącego dziecko z placentą. Amputacja funkcjonującego łożyska niszczy organ, który utrzymuje dziecko przy życiu wewnątrz macicy i przygotowuje do życia poza nią.

Zacisk pępowiny, jak rurka dotchawicza, nie jest częścią ludzkiej anatomii. Jest to niebezpieczne narzędzia chirurgiczne z bardzo ograniczonym wskazaniem do stosowania. Zacisk umieszczony na pulsującej pępowinie noworodka, który nie może jeszcze sam oddychać ma taki sam skutek jak zacisk umieszczony na gardle dziecka, które płacze – uduszenie…

Ilość dysfunkcji spowodowana niedotlenieniem mózgu rośnie dramatycznie. Jedno dziecko z sześciu jest dotknięte autyzmem, agresją, dysleksja lub innymi deficytami psychoruchowymi. W Nowym Jorku ilość dzieci z problemami w nauce wzrosła o 55 procent w latach 1983-1996, z 132, 000 do 204 000 osób.
W Kalifornii było 11, 995 zgłoszonych przypadków autyzmu w 1998 r., wzrosło aż 210 procent od 1987 roku.

Praktyka zaciskania pępowiny pochodząca od Erasmusa Darwina trwa już ponad 200 lat.

Miał on inne „światłe” pomysły np. konstrukcję gigantycznej wirówki, w której umieszczałoby się pacjenta chorego na migrenę co powodowałoby odpływ krwi z mózgu. Było to zgodne z naczyniową hipotezą zaproponowaną przez Thomasa Willisa, który uważał, że migrena jest powodowana za dużą ilością krwi w mózgu. Ten pomysł się nie przyjął, jednak pozbawianie dziecka zbyt dużej wg przypuszczeń dawnych naukowców krwi się przyjęło, choć oparte na błędnym założeniu, że krew obwodowa jest zbędna…
Niestety ta praktyka podobna do upuszczania krwi nasiliła się w ciągu ostatnich 20 lat, być może ze względu na coraz większy pośpiech, rutynę i techniczne traktowanie rodzącej oraz jej dziecka na porodówkach.
Zaniechanie stosowania zacisku tej życiodajnej spirali wyeliminuje większość dysfunkcji spowodowanych niedotlenieniem mózgu, jednak pozostaje jeszcze rola innych czynników jak np. neurotoksyn zawartych w szczepionkach, czy niedotlenienie z powodu niewertykalnej pozycji rodzenia czy po prostu błędami lekarskimi, spowodowanymi tym, że kobiecie odbiera się poród zamiast go przyjmować… patrz film „Porodowy biznes”.
Jednak celem lotosowego porodu tudzież odcięcia pępowiny po ustaniu jej tętnienia jest nie tylko uniknięcie obrażeń w przypadku noworodka, ale również zapewnienia mu łagodnego zaczerpnięcia pierwszego oddechu kiedy fizjologicznie będzie do tego gotowy.
Dziecko jest biologicznie wyposażone w mechanizm, który pozwala na przejście z pobierania tlenu z łożyska do oddychania poza łonem matki. Potencjał ten jednak jest zaprzepaszczany poprzez zastosowanie zacisku co skutkuje pozbawieniem noworodka od 30% do 50% jego objętości krwi!

Ryzyko związane z przedwczesnym przerwaniem obiegu łożysko-dziecko to: uszkodzenia układu nerwowego (mózgu), począwszy od śmierci noworodków poprzez porażenie mózgowe, umysłowe i zaburzenia zachowania (ADD/ADHD, autyzm, Zespół Aspergera, itp.)

Ze strony układu krwionośnego:
niedociśnienie (niskie ciśnienie krwi)
hipowolemia (objętość krwi niska)
niedokrwistość/anemia (niska hemoglobina/poziom żelaza)
martwicze jelitowo-zapalenie jelita grubego (uszkodzenia jelit)
hipoglikemia (niski poziom cukru we krwi)
choroby oczu, w tym rogówki
kwasica metaboliczna (zbyt dużo kwasu w płynach ciała prowadzi do niskiego ciśnienia krwi)
żółtaczka
zespół niewydolności oddechowej
hipotermia (niska temperatura ciała, gdy pozbawiony przepływu ciepłej krwi poprzez pępowinę)
większa częstość występowania szmerów serca w ciągu pierwszych 14 dni życia
niskie ciśnienie krwi w przewodzie pokarmowym zwiększa ryzyko martwiczego zapalenia jelit u wcześniaków
uszkodzenia mózgu dzieci, w tym ewentualnie porażenie mózgowe i choroby błony szklistej

Dla odmiany fizjologiczne korzyści z pozostawienia pępowiny nie ruszonej do czasu ustania jej tętnienia:
Lotosowe dzieci nie mają „normalnej” w pierwszych dniach życia utraty wagi urodzeniowej, gdyż otrzymały wszystkie składniki odżywcze z łożyska.

50% większej objętości krwinek czerwonych, objętości krwi i wyższy poziom hematokrytu. Żelazo jest przechowywane w komórach przez co chroni dziecko od niedokrwistości. Przekonanie, że dzieci, które są karmione piersią są anemiczne staje się wówczas bez znaczenia.

zwiększenie ilości białych krwinek i przeciwciał, które pomagają dziecku w walki z infekcjami.
więcej płytek krwi, ważnych w prawidłowym krzepnięciu krwi. zwiększenie białka osocza i innych składników odżywczych
lepsze krążenie w ciągu pierwszych kilku godzin po urodzeniu ze względu na zwiększony systemowy opór naczyniowy
mniej kłopotów z utrzymaniem normalnej temperatury z powodu powrotu ciepłej krwi z placenty do ciała.

Dziecko otrzymuje własne komórki macierzyste. Te przyczyniają się do zdrowia i dobrego samopoczucia w sposób, który nie w pełni dotąd rozumiemy! Deponowanie krwi z obiegu dziecko-pępowina błędnie nazywanej krwią pępowinową w jakichkolwiek bankach pozbawia dziecko w przyszłości niezwykłego posagu, które bezpowrotnie utraci, gdyż gdyby nawet przetoczyć z powrotem tę krew, wówczas nie będzie ona już stanowiła 30-50% objętości krwi w naczyniach…

Mózg lotosowego dziecka rozwija się szybciej, ponieważ jest optymalnie natleniony, ma dostarczone unikalne hormony z łożyska, nie doznaje szoku z powodu ich braku.

Dziecko nadal czuje się swoje łożysko, mimo, że wydaje się ono suche. Jeśli dotkniesz placenty, podczas snu dziecka, ona zareaguje np. przez drżenie. Łożysko wydaje impulsy również podczas pielęgnacji dziecka. Nawet kiedy nie wygląda na to, to jednak łożysko jest bardzo nadal żywe i jest częścią Twojego dziecka!

Inne korzyści, które można określić jako metafizyczne odnajdziecie w linkach poniżej 🙂

Lotosowe dzieci są znacznie spokojniejsze, szczęśliwsze, zdrowsze, silniejsze, bardziej pewne siebie i ta ich pełnia prowadzi je przez całe ich życie.

Kilka innych zasobów na temat lotosowego porodu:
http://www.lotusbirth.net/
http:// www.sacredbirthing.com/
Lotos narodziny http://www.achildbirth.com/lotus-birth.html
http://www.ecolivinghealthaware.com.au/page12.html
http://www.lotusfertility.com/Lotus_Bir…/Lotus_Birth_QA.html
http://www.sarahjbuckley.com/articles/lotus-birth.html

Inne linki do rozważenia:
Standardowe procedury szpitalne podczas porodu:
http://www.givingbirthnaturally.com/newborn-baby-care.html
http://www.gentlebirth.org/archives/vitktop.html
http://www.theholisticparent.org/Newborn_Procedures.html
w Polsce:
http://www.rodzicpoludzku.pl/Standard-opieki-okoloporodowej/

Poród w domu bezpieczniejszy od szpitalnego?
http://www.gentlebirth.org/format/myths.html
http://www.mnn.com/…/study-home-birth-as-safe-as-hospital-b…
http://www.midwiferytoday.com/articles/homebirthissues.asp
http://www.scienceandsensibility.org/?p=578
http://www.inquisitr.com/…/home-birth-may-be-safer-than-…/Be
http://www.unassistedchildbirth.com/
http://www.givingbirthnaturally.com/birth-positions.html
http://achildbirth.com/lotus-birth.shtml

Źródło: https://www.facebook.com/lotosowodomowenarodziny/posts/398586176969087:0

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. Pingback: Witamina C, podstawy czyli co, jak i kiedy - dr Suzanne Humphries