Wywiad dr Mercoli z dr Wakefieldem na temat jego badań nad MMR

Wywiad dr Mercoli z dr Wakefieldem na temat jego badań nad MMR

Przymus szczepień świadczy o tym, że proces ten jest porażką. Jeśli trzeba wprowadzić obowiązkowe szczepienia, jeśli nie ma się wolnej woli narodu, jeśli ludzie tracą zaufanie w politykę tych szczepień i przez to musisz je nakazywać, zmuszać i zastraszać ich niemożnością chodzenia do szkoły czy nie otrzymaniem pomocy socjalnej. To znaczy, że poległeś i to całkowicie.Nie udało ci się osiągnąć swojego celu, czyli zdobycia zaufania publicznego dla swojej polityki zdrowia publicznego. Jest to ironicznym odbiciem porażki systemu, jakim jest potrzeba wprowadzania przymusu szczepień. Jestem całkowicie przeciwny pomysłowi, żeby odbierać rodzicom prawa do opieki nad swoimi dziećmi, odbieraniu prawa do podejmowania decyzji na temat tego, co ich dziecko powinno lub nie powinno mieć i oddawaniu tych decyzji w ręce urzędników państwowych.

Nie wiem czy można to nazwać korzyścią, ale po Drugiej Wojnie Światowej były procesy norymberskie, na których poruszano okrucieństwa Niemców, które doprowadziły do stworzenia  kodeksu norymberskiego, który określał cały aspekt tego czym jest świadoma zgoda, ze względu na te okropne rzeczy i eksperymenty na ludziach które przeprowadzali Niemcy.To co zostało rozwinięte w tym kodeksie to to, że jest nie etycznym przeprowadzanie testów na ludziach dopóki nie udzielą oni świadomej i dobrowolnej zgody.

Kolejnym zastrzeżeniem, w mojej opinii i niedorzecznym szaleństwem, żeby szczepić dzieci, noworodki, bezbronne i niewinne stworzenia szczepionką przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B w dniu ich urodzin. Jest to choroba przenoszą przez krew, więc jedynym sposobem na jej złapanie jest transfuzja krwi, bądź kontakt intymny seksualny. Nie ma innych znanych sposobów na zarażenie się, chyba że poprzez krew matki, co jest dość łatwe do sprawdzenia, jeśli naprawdę się tak tego obawiają, powinni zrobić badanie krwi i dowiedzieć się, czy matka jest chora na WZW B i jeśli tak, to wtedy zaszczepić dziecko. Ale tak się nie robi. Większość noworodków w tym kraju są szczepione nawet bez wiedzy rodziców.

Dzieci są zabierane przez pielęgniarki, gdzie dostają zastrzyk, nawet bez pytania o zgodę rodziców. Dla mnie jest to szaleństwo i jeśli jesteś uważny, możesz się temu sprzeciwić, ale musisz być bardzo, bardzo uważny i mieć wcześniejszą wiedzę.

W czasopiśmie Neurotoxicology wydawanym przez Elsevier opublikowaliśmy pracę, która byłą jedną z serii długoterminowego badania, a która później została wycofana ze względu na decyzje wydawcy. Rodzice przeważnie myślą, że szczepionki, które przyjmą ich dzieci według zalecanego kalendarza, były szczegółowo i obszernie przebadane pod względem bezpieczeństwa. Niestety tak nie jest. Pojedyncze szczepionki są badane, ale nie harmonogram szczepień.
Wzięliśmy kalendarz zalecanych [przymusowych] szczepień i chcieliśmy sprawdzić co się dzieje w realnym świecie. Chcieliśmy sprawdzić co się stanie jak wystawimy noworodki naczelnych [Rezus, makak rezus (Macaca mulatta)] na to, co dostają dzieci od czasu ich pierwszego dnia życia aż do dawek przypominających otrzymywanych przed przystąpieniem do szkoły.
Kalendarz szczepień pochodził z lat 90-tych i zawierał tiomersal. Badanie miało sprawdzić wpływ szczepień na zdolności poznawcze, funkcjonowanie jelit, funkcje odpornościowe, obraz mózgu. Pierwsza praca poruszała jedynie to, jakie efekty miał tiomersal, rtęć w szczepionce przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B pierwszego dnia i obserwacje na temat reakcji podstawowych odruchów, takich jak karmienie.
Porównaliśmy wyniki ze zwierzętami, które nie były szczepione, Na którym podano kontrolnie sól fizjologiczną. I odkryliśmy, że podstawowe odruchy odpowiedzialne za przetrwanie były znacznie opóźnione w przypadku tych zwierząt, które zaszczepiliśmy przeciw WZW typu B i to już w ciągu kilku pierwszych dni życia, co było bardzo, bardzo niepokojące. Opublikowaliśmy to badanie po czym zostało poddane rygorystycznej recenzji naukowej. Zostało opublikowane online w Neurotoxicology, po czym artykuł został wycofany, ale nie ze względu na jego kliniczne i naukowe uchybienia, bo przeszedł proces weryfikacji, a ze względu na decyzje wydawcy.Każdy może mieć swoją opinię, jednak faktem jest, że kiedy mój znajomy zadzwonił do redaktora czasopisma, żeby dowiedzieć się, dlaczego tak się stało redaktor skierował go do osoby z Elsevier. Gdyby został wycofany ze względów naukowych, redaktor byłby w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ale decyzja nie została podjęta na podstawie dowodów naukowych.

Rozmowa została skierowana od redaktora do Elsevier, do samego wydawnictwa. Była to decyzja, która przyszła z góry od wydawcy. Tak jak mówiłem wcześniej i teraz o tym wiemy wydawnictwo Elsevier i Glaxo SmithKline są ze sobą połączone poprzez osobę prezesa Elsevier.

Jeden z twoich największych krytyków ze Stanów Zjednoczonych to dr Paul Offit, który jest zagorzałym zwolennikiem szczepionek, właściwie to jest za przymusowymi i obowiązkowymi szczepieniami, które zasadniczo odbierają rodzicom wolność wyboru czy zaszczepić swoje dzieci czy nie. I to właśnie ten sam lekarz, dr Offit, który ma ogromny potencjał do konfliktu interesów w tej sprawie, ponieważ zarobił miliony dolarów na wynalezieniu swojej własnej szczepionki przeciw rota wirusom.
Co jest interesujące, niedawno odkryto, że jedna ze szczepionek przeciw rota wirusom jest
skażona świńskim wirusem. Dr Offit stwierdził, że bezpiecznym jest i nie powinno być żadnych efektów ubocznych po podaniu niewinnemu noworodkowi czy dziecku 10 tysięcy , a nawet 100 tysięcy szczepionek  jednego dnia.

Jest to absurdalne, że ktoś może stwierdzić podobną rzecz, zwłaszcza człowiek, który ponoć jest ekspertem w temacie szczepionek. Kilkakrotnie oferowałam, poprzez listy polecone, że chętnie wezmę udział w publicznej debacie z dr Offitem w miejscu i czasie wyznaczonym przez niego samego, jednak nigdy się tego nie podjął.

I nie sądzę, żeby to się zmieniło.

To może scharakteryzujmy miary proporcji i (standardy) należnej staranności dra Offita, biorąc pod uwagę to, co on mówi. Było to oparte na badaniach teoretycznych, które przeprowadził poprzez obserwowanie zmiennej genów odpowiedzialnych za produkcję przeciwciał. Stwierdził, że biorąc pod uwagę ich dostępną ilość, powinniśmy być w stanie produkować taką ilość antyciał. Jest to całkowicie teoretyczne równanie matematyczne, kuglarstwo.

Nie ma to nic wspólnego z prawdziwym życiem i jest dziwaczne, że powiedział coś takiego. Jest to coś co mnie bardzo niepokoi, z punktu widzenia bezpieczeństwa. Jeśli, na przykład, weźmiesz MMR i dodasz do niej szczepionkę przeciw ospie wietrznej MMR V jak ProQuad, to co następuje to podwojenie przypadków drgawek jako działań niepożądanych. Więc jeśli doda się jedną, a nie 9999tys, tylko jedną dodatkową szczepionkę, podwójnie zwiększa się ryzyko potencjalnie poważnych reakcji niepożądanych, również tych niebezpiecznych, do stopnia, gdzie szczepionka ProQuad będzie musiała zostać wycofana. Więc twierdzenie, że można podać dziecku 10 tysięcy antygenów szczepionkowych jednego dnia jest całkowicie bezsensowne.

W Australii, kiedy ruszył proces Merck Vioxx, ujawniono wewnętrzne wiadomości , a w nich uczono, jak radzić sobie z obiekcjami lekarzy, którzy kwestionują bezpieczeństwo Vioxxa. Te sposoby to izolowanie, dyskredytowanie, a jeden z nich powiedział, możliwe, że trzeba będzie delikwenta odszukać i zniszczyć tam, gdzie żyje.  To medycyna ma w zanadrzu do zaoferowania dla ludzi, którzy poddadzą w
wątpliwość bezpieczeństwo jakiegoś leku produkowanego przez koncern farmaceutyczny. Kiedy przeprowadzano ze mną wywiad w NBC, zapytano mnie, czy wierzę w teorię spiskowe? Odpowiedziałem, że to nie jest teoria spiskowa, tylko polityka firmy.

Kolejny interesujący aspekt tezy o przeciwnikach i zwolennikach szczepień jest podobieństwo do samochodów marki Toyota, w których poddano w wątpliwość ich bezpieczeństwo ze względu na blokujący się pedał gazu. Czy ludzie, którzy nawoływali do wycofania tych aut z rynku, byli nazywani przeciwnikami samochodów?
Nie wydaje mi się.  Nie byli ich w ogóle przeciwnikami samochodów.
Martwili się ludźmi, którzy mogli mieć wypadek i zginąć w czasie jazdy.
Nie robiło to z nich przeciwników samochodów, więc podział dyskutantów na zwolenników i przeciwników szczepionek jest całkowicie bezsensowny.

Wywiad dr Mercoli z dr Wakefieldem na temat jego badań nad MMR

Zobacz na: Prawdziwa historia Andrew Wakefielda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. Wyciekła wewnętrzna korespondencja czołowej sieci aptek!

    4 listopada na profilu Ruchu Aptekarzy Polskich opublikowano zdjęcie jednej z wewnętrznych korespondencji dużej sieci aptek. Lektura jest zatrważająca, bo obnaża jak apteki sieciowe łamią polskie prawo. W sumie zabezpieczono duży zbiór wewnętrznych maili, które codziennie są rozsyłane przez pracowników wyższego szczebla do poszczególnych aptek.

    Z treści wynika, że pracownikom aptek zlecano przekazywanie lokalnym lekarzom upominków wraz z tzw. “listami cenowymi” oraz gazetkami promocyjnymi. Pragniemy nadmienić, że “upominki” są formą korupcji, a przekazywanie list cenowych i materiałów marketingowych nielegalną formą reklamy placówek aptecznych. Przed odpowiedzialnością prawną firmą miał chronić brak pieczątek apteki czy nazwy firmy na wspomnianych listach cenowych, które zalecano drukować na białych, czystych kartkach.

    Zgodnie z instrukcjami zawartymi w korespondencji personel apteczny miał przekazywać ww. materiały podczas godzin pracy lekarzy – pod pretekstem poprawiania błędnie przepisanych recept.

    Dziennikarze portalu forsal.pl zajęli się całą sprawą. Ich śledztwo dostarczyło kolejnych, bardzo szokujących faktów dotyczących polskich aptek sieciowych. Zastraszanie pracowników, wywieranie nacisków na Inspektoraty Farmaceutyczne czy groźby wobec rodzin inspektorów pozostają na porządku dziennym dużych, aptrecznych potentantów. Zachęcamy do przeczytania i udostępniania zatrważającego artykułu dostępnego na portalu forsal.pl

    https://antypharma.wordpress.com/2016/11/06/wyciekla-wewnetrzna-korespondencja-czolowej-sieci-aptek/

    Zastraszanie, bezprawie i inwektywy. Tak w Polsce działają sieci apteczne
    http://forsal.pl/artykuly/990083,zastraszanie-bezprawie-i-inwektywy-tak-w-polsce-dzialaja-sieci-apteczne.html

    1500 maili. Tyle otrzymaliśmy od kilku byłych pracowników dwóch spośród pięciu największych sieci aptecznych na rodzimym rynku. Analiza ich treści prowadzi do zatrważających wniosków: ten biznes za nic ma prawo, zastrasza kontrolujących inspektorów, a szefową samorządu aptekarskiego nazywa k…ą.
    Ta k…a” – to o Elżbiecie Piotrowskiej-Rutkowskiej, prezes Naczelnej Izby Aptekarskiej.

    „A to s…syn” – to o jednym z wyżej podpisanych dziennikarzy po tekście, który został uznany za nieprzychylny sieci. Tym samym określeniem nazywany jest wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda. „Ogarnij swoich przygłupów” – to z kolei wiadomość od jednej z najważniejszych osób w firmie adresowana do kierownika regionu, nadzorującego pracę kilkunastu farmaceutów, którą do wglądu dostało siedem osób.

    Do każdej z wiadomości jesteśmy w stanie przypisać adresata. Nie podajemy jednak nazw sieci, jako że zastrzegły to sobie osoby, które przekazały nam e-maile. – Nie mam żadnego interesu w pójściu z firmą na wojnę. Nadal pracuję w branży, byłbym spalony – mówi X. – Jestem w trakcie postępowania sądowego. Chciałem odejść z firmy, ale na spotkaniu, gdzie mieliśmy kulturalnie się rozstać, dostałem dyscyplinarkę. Kwestionuję ją właśnie w sądzie. Gdyby wyszło, że skopiowałem bazę e-maili, mogłoby to zostać wykorzystane przeciwko mnie – dodaje Y.

    Dlaczego otrzymaliśmy e-maile od kilku osób z branży aptekarskiej? To sprawka jednego z aktywniejszych w środowisku aptecznym farmaceutów, który przekonał osoby z branży do podzielenia się z nami szeregiem informacji. W część wiadomości, które otrzymaliśmy, nie mogliśmy uwierzyć. Po sprawdzeniu ich okazało się jednak, że wszystko jest prawdą.